13 listopada

13 listopada

Nuxe Reve de Miel, miodowa pielęgnacja

Nuxe Reve de Miel, miodowa pielęgnacja
Nuxe Reve de Miel obchodzi swoje 25 urodziny, nowa szata miodowej linii marki Nuxe to odświeżenie i krok do przodu, który spodoba się nie tylko estetom. Miód ma swoje chwile w świecie beauty dlatego dziś słów kilka właśnie o tym składniku.

Nuxe Reve de Miel, miodowa pielęgnacja


Miód słynie z swych dobroczynnych właściwości, pomaga zregenerować skórę, odbudowuje, nawilża, natłuszcza, działa przeciwbakteryjnie i wygładza skórę. Miód znany jest również w medycynie, nawilża gardło, działa antyseptycznie i osładza nam napoje a jako dodatek do dań sprawia, że bardziej nam smakują.


Nuxe Reve de Miel regenerujący balsam do ust jest ze mną już dwa lata, sięgam po ten kosmetyk każdego wieczora nakładając na usta. Konsystencja jest czymś pomiędzy wazeliną a zbitym kremem w postaci musu, jedynym minusem tej konsystencji jest to, że rano zbiera się i usta trzeba wytrzeć o chusteczkę by zdjąć białą pozostałość dlatego też w dzień trzeba by było pilnować efektu wizualnego.
Szklany słoik dla jednych jest czymś co jest mało higieniczne, ale dla mnie to bez znaczenia bo i tak nakładam balsam szpatułką lub umytą ręką.

W składzie znajdziemy miód, propolis, olej ze słodkich migdałów i róży, masło shea oraz wosk pszczeli. Mieszanka tych składników sprawia, że działanie regeneracyjne jest już zauważalne a raczej wyczuwalne po jednej nocy. Dla mnie to taki ratunek, który sprawdza się w przypadku spierzchniętych ust jak i nierównej ich struktury.

Nuxe Reve de Miel

nuxe balsam do ust



Balsam do ciała Reve de Miel Nuxe miałem w pompce i zdziwiłem się, że jest również wersja druga. Zapach jest charakterystyczny dla tej linii, miodowy trochę kwiatowy, słodki i otulający dlatego stosowanie Reve de Miel jest przyjemne.
Lekka nietłusta konsystencja balsamu nie wchłania się do końca, ale nie zostawia lepkiej czy uciążliwej warstwy na skórze, spokojnie zaraz po aplikacji możemy się ubrać bez skutków ubocznych.
Stosowany doraźnie nie dość, że relaksuje swoją wonią to dobrze sobie radzi z nawilżeniem, skóra jest po prostu gładka i przyjemna w dotyku. Traktuję ten kosmetyk jako umilacz po trudnym dniu zaraz po lawendowej kąpieli.

W składzie znajdziemy niestety wysoko alkohol denat, olej słonecznikowy, olej arganowy i miód. Alkohol denat nie jest wyczuwalny nosem ani na skórze ponieważ obok tego składniku występują te, które niwelują jego drażniące działanie, jednak skóry bardzo cienkie i wrażliwe nie powinny stosować go na co dzień.

właściwości miodu


10 listopada

10 listopada

Jesienny outfit z kapeluszem

Jesienny outfit z kapeluszem
Jesień to bez wątpienia przepiękny czas dla mody. Outfit jesienny w moim wydaniu to moda rzekłbym lekko zimowa, jestem zmarzluchem dlatego ubrania muszą być ciepłe, praktyczne ale nie grube.

Jesienny outfit z kapeluszem

Całość ma być luźna, zwiewna, ale praktyczna. Płaszcz jest ze mną drugi rok, dzięki zamkowi nie ma problemu z odstającymi guzikami i zmechaceniami wokół nich. Kapelusz tutaj jest raczej dodatkiem, nie ukrywajmy on nie uchroni nam uszu od zimna, ale dzięki niemy twarz wydaje się trochę dłuższa przez co twarz zyskuje smuklejszego wyrazu. 


męska moda
Płaszcz H&M, bluzka Massimo Dutti, Kapelusz Calliope

moda męska 2020

Matowy beż bluzki w połączeniu z delikatnym medalikiem dodają koloru, czarny sweter czy koszulka mogłaby zbyt obciążyć stylizację.
Spodnie z dziurami to znak, że jeszcze nie ma mrozu - inaczej bym nie pozwolił sobie na gołe kolana... 


naszyjnik medalik
Naszyjnik No Name

jeansy męskie z dziurami
Spodnie BErshka, Buty Calliope

eleganckie buty męskie

06 listopada

06 listopada

Jesienny koci makijaż

Jesienny koci makijaż
W makijażu rozróżniamy wiele technik, co chwilę pojawiają się nowe i czesto jest tak, że makijażystki poszukując swojego stylu gubią się nie mając własnego zdania. Dzisiaj zaprezentuję technikę bez wchodzenia w załamanie powieki.

makijaż śląsk


1. W samym zewnętrznym kąciku oka kładę ciepły odcień brązu, którego cieniuję do zewnątrz tworząc szpic ku górze.
2. W to samo miejsce aplikuję ciemny chłodniejszy brąz, cieniuję go nieco mniej wyniośle dzięki czemu uzyskuję przyciemnienie zewnętrznego kącika oraz zagęszczenie rzęs. Tym sposobem tworzymy właśnie kocie oko. Krok pierwszy i drugi na środku powieki blenduję by nie stworzyć ostrych granic.
3. Wewnętrzny kącik do połowy pokrywam bardzo jasnym matowym beżem, łączę go z poprzednim cieniowaniem.
4. Na linii wodnej aplikuję czarną kredkę, rozcieram ją chłodnym brązem. Dolną powiekę łączę z górną by stworzyć spójną całość i dokładnie blenduję wszystkie granice.

makijaż w pomarańczach

5. Wewnętrzny kącik dolnej powieki do mniej więcej połowy pokrywam jasnym beżem i łączę go z brązem, blenduję kolory do dobrze się przenikały. Kleję sztuczne rzęsy, układam brwi. Na jednym zdjęciu również dodaję na środek powieki płynny cień błyszczący opuszkiem palca ruchem wklepującym.

korean makeup

Makijaż, zdjęcia: Ja
Modelka: Wronywgarniturach

makijaż w brązach

makijaż kocie oko

makijaż cut crease


Oczy
Paleta Tune Cosmetics "The Dur"
Paleta Pixi Beauty
Sztuczne rzęsy Catrice "extreme volume"
Błyszczący cień Pixi Beauty "mirage"
Brwi IsaDora Brow Marker
Twarz
Baza Eisenberg
Podkład Bobbi Brown Long Wear
Puder Filorga Flash
Bronzer Bell edycja jesienna
Rozświetlacz My Secret "princess"
Usta
Pixi Beauty "posh nude"

03 listopada

03 listopada

Veoli Botanica

Veoli Botanica
Czynniki zewnętrzne, stres, tryb życia i to co jemy bez wątpienia ma znaczenie dla naszej skóry. Veoli Botanica to marka naturalnych kosmetyków, która przeszłą na dobrą stronę dbałości o naturę, ze swoich wcześniejszych opakowań zrezygnowali na rzecz tych szklanych, brawo Veoli.


Veoli Botanica

Olejek do ciała z płatkami róż skradł moje serce i oczy. Tam na prawdę są płatki róż, które wizualnie czynią ten kosmetyk bardzo eleganckim a jednocześnie eleganckim. Konsystencja olejku na początku wydaje się być tłusta w kierunku emolientowej jednak po chwili wchłania się zostawiając skórę gładką i w odczuciu na prawdę aksamitną. Nawet moje owłosione ciało potrafi być gładkie o czym się przekonałem stosując regularnie Veoli Relaxing Body Oil. Zapach mnie zdziwił, spodziewałem się prawdziwej róży a tutaj ona jedynie daje delikatny subtelny akcent, za to nutą przewodnią (w moim odczuciu) są landrynki, które również nie są nachalne czy mdlące.
Olejek nadaje się również do masażu ciała.

W składzie olejku mamy emolienty, olej z pestek śliwki, witaminę E i różę.

olejek do ciała

olejek z płatkami róż

Tonik to kosmetyk o którym często zapominamy. Przez to, że nie równoważmy ph skóry jest ona pozbawiona witalności, często jest "nijaka" a wypryski często się pojawiają, tonik jest niedoceniony w pielęgnacji a wile może zdziałać. W tych czasach nie trzeba sięgać po wacik, tutaj mamy szklaną butelke z atomizerem co znacznie ułatwia aplikacje bez konieczności podrażniania skóry szorstkim wacikiem.
Tonik nie podrażnia i spełnia swoją funkcję - tonizuje a nakładane kosmetyki jeszcze na wilgotną skórę lepiej się wchłaniają i przyjmują produkty.

W składzie ma ekstrakty z nagietka, rumianku i ogórka, miętę, lawendę i alantoinę.

naturalny tonik

Krem na dzień i krem na noc to chyba już podstawa pielęgnacji zaraz po oczyszczaniu i stonizowaniu skóry. Nawet skóry mieszane czy tłuste mają dni, w których skóra jest ściągnięta, czasem przesuszona bo okres grzewczy już nastąpił a czynniki zewnętrzne dają w kość. Od kremu pielęgnacyjnego możemy oczekiwać przede wszystkim nawilżenia, ukojenia i szybszej regeneracji naskórka, właśnie duet kremów Veoli daje mi to czego oczekiwałem. Krótko zwięźle i na temat bo właśnie marka daje nam do zrozumienia, że jeśli chcemy by nasza skóra twarzy i szyi wyglądała zdrowo wystarczą właśnie te efekty. Działanie przeciwzmarszczkowe zawdzięczamy tak na prawdę dzięki nawilżeniu bo to ono jest podporą do zmarszczek, których tak się obawiamy.
Kem na dzień jest lżejszy i sprawdzi się pod makijaż jednak ten na noc nieco bardziej tłuściejszy przez co skóra ma całą noc na jego wchłanianie. Przy skórze bardzo tłustej będzie konieczne odsączenie chusteczką kremy dziennego ze względu na to, że zostawia on (nie tłustą) satynową poświatę co w tym wypadku może przyczynić się do nadmiernego przetłuszczenia po kilku godzinach.
Jeśli lubicie winogrona  a konkretnie ten składnik to polubicie się również z kremami Veoli Botanica.

naturalne kremy do twarzy

Maska Gommage Veoli to przyjemny rytuał dla wielbicieli maseczek Przyjemny delikatnie kwiatowy odprężający zapach w połączeniu z niegęstą konsystencją maski tworzy mini spa, które pozwoli nam się zrelaksować po całym dniu pracy lub jeśli mamy więcej czasu rano.
W składzie znajdziemy glinkę porcelanową, która z jednej strony ma działanie oczyszczające a z drugiej rozświetlające.
Maskę można stosować na dwa sposoby, trzymając ją na skórze około 20 min lub krócej jednak wtedy możemy pokusić się o jej częste używanie po chwili relaksu należy ją delikatnie zrolować a pozostałości jeśli takie zostaną zmyć letnią wodą. Efekty są dość szybkie, skórą jest miękka a struktura wygładzona i co najważniejsze nawilżona. Świetnie się sprawdzi przy cerach wrażliwych, suchych, dojrzałych i mieszanych.
To świetna prewencja również jeśli chodzi o pielęgnację szyi, nie zapominajmy o tej części ciała, bo tam zmarszczki najczęściej zdradzają wiek, tryb życia i samopoczucie.
Używam grubo ponad miesiąc, i zużyłem maksymalnie 1/4 opakowania co świadczy o tym, iż maska jest bardzo wydajna.

maska gommage
https://veolibotanica.pl/

31 października

31 października

Tom Ford Velvet Orchid

Tom Ford Velvet Orchid
Pewnego dnia oglądałem relację J. Mercedes, prowadzony byłwywiadm z Tomem Fordem i tak przypomniałem sobie, że od lat posiadam zapach Jego marki a jest nim Tom Ford Velvet Orchid, jeszcze zakurzony wylądował w moim obiektywie.

Tom Ford Velvet Orchid

Głowa: bergamotka, mandarynka, miód, rum.
Serce: heliotrop, hiacynt, jaśmin, kwiat pomarańczy, magnolia, narcyz, orchidea, róża.
Podstawa: balsam, drzewo sandałowe, labdanum, mirt, wanilia, zamsz.

Złota apaszka na smukłej szyi flakonu Tom Ford Velvet Orchid powinna być skierowana na wprost, jednak zapach jest na tyle aromatyczny i z drugiej strony elegancki, że idealnie kojarzy mi się on z kobietą na wietrze z apaszką z boku. Flakon zdobiony w pionowe żłobienia niczym kolumna, głęboki fiolet to idealna propozycja wizualna właśnie na tę porę roku i zbliżającą się zimę. Występuje w trzech wersjach pojemnościowych oczywiście edp.

tom ford perfumy

velvet orchid

Oh jaka ta sztuka jest słodka, orientalna, waniliowa i rozkoszna. W tym flakonie jest 100% kobiecości w klasycznej postaci. Niesamowicie trwała woń unosząca się dosłownie przez cały dzień, wystarczy jedno psiknięcie by 12 godzin pachnieć Velvet Orchid, przedawkowanie psiknięć grozi uduszeniem siebie i innych w koło.
Tom Ford Velvet Orchid to kobieta, która ubrana jest w elegancką sukienką, na szyi apaszka zdobiona złotą nitką, w ręku kopertówka ze złotym sznurem a na stopach czarne klasyczne szpilki z czerwoną podeszwą. Kobieta Orchidea jest niezależna, stawia na swoim a gdy jest na swoim terytorium posiada umiejętności mistrzowsko uwodzicielskie, muśnięta tym zapachem w połączeniu z swą pewnością siebie może mieć każdego mężczyznę (lub kobietę) zanim druga strona zdąży się zorientować (tak widzi mój nos i oczy).
Faktycznie to zapach nie dla każdej/każdego, bo jest charakterystyczny a nuty, które opisałem musi ktoś lubić, orientalna nuta jest dość mocno wyczuwalna co sprawia, że Tom Ford Velvet Orchid jest dla wybrańców.

perfumy blog

29 października

29 października

Makijaż jesienny z akcentem turkusowej zieleni

Makijaż jesienny z akcentem turkusowej zieleni
Jesienny makijaż nie musi być schematyczny, jesień kojarzy nam się z brązami, pomarańczami, ale gdyby tak popatrzeć za okno sporo też zieleni, dlatego ja postanowiłem przemycić ją w tym makijażu.

Makijaż jesienny z akcentem turkusowej zieleni

1. Ciemnym brązem zaznaczam zewnętrzny kącik, tworzę plamę koloru.
2. Jaśniejszym cieplejszym brązem blenduję ciemny brąz. By zaznaczyć załamanie skupiam się, by cieplejszy odcień właśnie tam się znalazł. 
3. Biorę ciemny brąz i rozprowadzaj go na całej powiece a następnie w zewnętrzny kącik kładę czerń wprasowując ją w brąz.
4. Złoto kładę do zewnętrznego kącika i łączę z brązem.

autumn makeup

5.  Na linii wodnej aplikuję czarną kredkę natomiast na dolnej powiece rozcierając kredkę blenduję turkusową zieleń.
6. Tuszuję rzęsy a ostre granice rozcieram czystym pędzlem. 

butelkowa zieleń

Makijaż, zdjęcia: Ja
Modelka: Kasia (Lady Evil)

trendy jesień zima

Oczy
Baza pod cienie Artdeco
Brąz i pomarańcz Nyx Ultimate "Warm Neutrals"
Czarny cień Golden Rose 02 Smokey (paleta)
Złoty cień Alilla "7403U"
Dolna powieka Nyx Mystic Petals (paleta)
Czarna kredka linia wodna Trend It Up
Brwi pomada Wibo
Rzęsy Bobbi Brown Long Wear
Twarz
BAza Smashbox Oil&Shine
Podkłąd Smashbox Full Coverage 24 hour
Korektor JAne Iredale
Puder IsaDora Lose Seting Powder
Bronzer Nars Paloma
Glow Illamasqua (shapheeris sklep)
Usta
Pomadka Korres 34 Mocha Brown
Utrwalacz Smashbox Photo Finish Spray

26 października

26 października

Test podkładu Christian Laurent

Test podkładu Christian Laurent
Przed nami kolejny test podkładu tym razem pod lupę bierzmy podkład Christian Laurent, który dostępny jest w sieci drogerii Rossmann. Test podkładu HD będzie się odbywał na skórze dojrzałej, czyli najbardziej wymagającej skórze jeśli chodzi o plastyczność kosmetyku.


Test podkładu Christian Laurent

Podkład wydobywamy za pomocą pipety, ma bardzo wodnistą lejącą się konsystencję. Przez tak wodnistą konsystencję aplikacja gąbką nie ma sensu, bo gąbką wypija go od razu, a to zmniejsza radykalnie krycie natomiast aplikacja pędzlem dość zbitym aplikuje go równomiernie bez utraty krycia. Przed użyciem podkład należy mocno wstrząsnąć by pigmenty oraz pielęgnacja połączyły się ze sobą.
Krycie określam jako tonujące a po dwóch warstwach - lekko średnie. Zakryje zaczerwienienia, drobne krostki.
Wykończenie po chwili robi się matowe, ale, pomimo że faktycznie jest to widoczne, to makijaż wygląda aksamitnie i naturalnie. Do plusów zaliczam również jego plastyczność, nie zbiera się nadmiernie w zmarszczkach, a przy skórze mieszanej ściera się równo po dłuższej części dnia bez efektu plam.
Od matujących podkładów oczekujmy prócz matu (opisałem wyżej) ukrycia porów i z tym, jak widać na poniższych zdjęciach również sobie poradził, gasząc ich głębokość, tworzy na skórze równomierną strukturę.

christian laurent podkład opinie

Kolorów do wyboru mamy cztery, wszystkie utrzymane w tonacji neutralnej i beżowej, ale bez nut nienaturalnego różu. Przy dość ziemistym odcieniu skóry zauważyłem, że ma tendencję do szarzenia, dlatego przy tym kolorycie warto go mieszać z innymi bardziej ciepłymi odcieniami innych podkładów.
Każdy kolor lubi ciemnieć, dlatego testując go na linii żuchwy czy twarzy odczekajmy chwilę i sprawdźmy cz aby na pewno dopasował się do skóry.

Zawiera składniki pielęgnujące ekstrakt z czarnej róży, kawior, złoto i mineralne pigmenty. Producent określa podkład jako mineralnym, jednak do mineralnego mu daleko. Prócz dobroczynnych składników są typowo również te typowo "kolorówkowe".

Podsumowując, to dobry podkład o bardzo lekkiej konsystencji i lekkim kryciu. Sprawdzi się na co dzień, ale nie jest odporny na ścieranie przy skórze mieszanej/tłustej. Matowe wykończenie jest aksamitne a kolorystyka całkiem trafnie przemyślana (mogłoby być więcej odcieni).

swatche christian laurent

christian laurent podkład