Wallness&Beauty Provence Lavendel Oil

Witam Kochani

Chlorowana woda to dramat dla wrażliwej czy atopowej skóry, dlatego bardzo ważne jest by do kąpieli dolewać środki zmiękczające, nawilżające.
Przedstawiam olejek lawendowy wallness&beauty.

OPAKOWANIE

Plastikowe, miękkie z aluminiową zakrętką.


SKŁAD/INFORMACJE


 MOJA OPINIA

Olejek jest bardzo wodnisty a więc nie jest zbyt wydajny, szczególnie, że o przelanie go łatwo ponieważ nie zawiera żadnego ogranicznika dozowania, po prostu jest to wielka dziura...

Zapach lawendy jest wyczuwalny, ale bardziej wyczuwam zapach mojego dziadka po goleniu. Zapach jest bardziej męski i nie każdemu on przypadnie do gustu,

Wlany do bardzo gorącej wody niestety zanika w wodzie, jednak i tak jest on przeznaczony do kąpieli, w której woda ma odpowiednią temperaturę do umycia ciała i tu zostaje na powierzchni wody tworząc małe oczka olejku. Otaczają one skórę dzięki czemu mamy wrażenie, że ciało jest nawilżone, ukojone i na prawdę aksamitne.

Mimo, że kosmetyk jest fioletowy nie barwi wody, również nie pieni jej.
Osobiście polubiłem się z tym produktem, i wiem, że występuje w jeszcze jednej wersji zapachowej, która na pewno zakupię. Produkt świetny dla skór, które nie tolerują chlorowanej wody z kranu - daje ukojenie a świąd jest zminimalizowany. Nie zauważyłem by skóra była podrażniona czy uczulona a więc myślę, że alergicy będą zadowoleni z tego typu kosmetyku.

Dostępność  : Rossmann
Share on Google Plus

Łukasz Bier

Witam Cię drogi czytelniku, zapraszam do obserwacji i komentowania.

168 komentarze :

  1. Oj masz bizka na punckie relaksu widzę i lawendy. Również lubię lawendę ale bardziej słodką niż tą " męską " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA kocham wszystkei lawendy :D ... mógłbym mieć plantację lawendy ^^

      Usuń
    2. Wszystko przed Tobą ;-)

      Usuń
    3. A ja za tym zapachem nie przepadam

      Usuń
    4. Ja także uwielbiam zapach lawendy :) najlepiej się relaksować wdychając ten zapaszek :)

      Usuń
    5. haha a no może założe kiedyś plantacje :P aGaRaSzKa
      Gusta :)) rudy włos
      JA również :D Szmaragd

      Usuń
  2. byłam dziś w Rossmannie i kupiłam ten olejek ale w wersji sezamowej :) szkoda, że tego nie było :) mam nadzieję, że mi też podpasuje, bo zimą moja skóra jest potwornie przesuszona :(
    gdybyś był zaintresowany innymi produktami z tej linii lub właśnie olejkiem sezamowym to w Rossmannie jest obecnie promocja na te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na tą wersję sezamową też się czaje i na pewno po chorobie go nabędę :)
      Ooo dzięki za info !! :* ( po ile kupiłas ? )

      Usuń
  3. jestem ciekawa tych kosmetyków od dłuższego czasu :) muszę sie na coś skusić :) za lawendą nie przepadam, są inne zapachy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście moja domowa woda jest bez chloru :) Ale to fajny kosmetyk dla osób z wrażliwą skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz szczęście ja niestety się meczę ; /

      Usuń
  5. Właśnie zamierzam kupić choc nie wiem czy lawendowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest jeszcze jedna sezamowa wersja : ]

      Usuń
  6. jak nie pieni to nie chcę go:P

    OdpowiedzUsuń
  7. skusiłabym się na inny zapach, bardziej orzeźwiający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm to poelcam ci z isany sole do kąpiel iw saszetkach trawa cytrynowa bomba świezości i energi kocham ją !

      Usuń
  8. Uwielbiam zapach lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach lawendy też lubię ;p chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie moja skóra zwłaszcza na dłoniach nie toleruje chlorowanej wody z kranu .Może z innej serii zapach by mi pod pasował skoro ten jest bardziej męski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja też nie w minute zaczyna być sucha ;/

      Usuń
  11. Lawenda czy jak piszesz dziadek po goleniu to niekoniecznie moje zapachy, więc raczej się nie skuszę - chyba, że w ofercie mają coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają wersję sezamową która jest słodsza ; ]

      Usuń
  12. Miałam sezamową (waniliową?) wersję, teraz właśnie otworzyłam tą. Obie są fajne, ale ze względu na zapach, bardziej skłaniam się ku tej lawendowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zas mam ochotę wypróbować sezama : ] ( wanilie ? :P )

      Usuń
  13. Akurat ten olejek mnie specjalnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  14. musze spojrzeć w Rossmannie na tej olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. musze spojrzeć w Rossmannie na tej olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj swoje miejsce mają na górnych półkach : )

      Usuń
  16. Nie miałam styczności z olejkami z tej serii, ale uwielbiam takie dodatki do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nigdy dosyć takich kosmetyków one zawsze się zużyją :)

      Usuń
  17. Buuu prosze mnie nie torturowac takimi wpisami! ;( mam tylko prysznic i dziennie ubolewam nad brakiem wanny! A tu wszedzie dookola tyle pieknosci do wanny ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha za 3 dni będzie już inny kosmetyk przed obiektywem ^^

      Usuń
    2. ja niestety podobnie. Co do prysznica to najbardziej lubię kostki z Sephory:))

      Usuń
    3. masz ich recenzję ?? : >

      Usuń
    4. nie mam... ale polecam, fajne są.... przynajmniej były jak kupowałam, teraz niestety nie mam warunków by je testować czy aby na pewno sie nie zmieniły:P

      Usuń
  18. Czaję się na niego od dłuższego czasu :) Kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla wrażliwej skóry to przydałby się taki prezent dla naszego brata :) Tylko czy on go wykorzysta do kąpieli? Śmiemy wątpić :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. PRosze nie komentować z linkami, ja każdego odwiedzam a blog nie służy do reklamowania siebie :))

      Usuń
  21. Za lawendowym zapachem nie przepadam, podobnie jak za zapachem różanym ;) Dlaczego nie ma kosmetyków o zapachu tulipanów - to by było coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zas kocham różany i lawendowy, ale dobrze, że jesteśmy różni świat nie jest nudny :D

      Usuń
  22. lubię zapach lawendy... i wszystkie kąpielowe umilacze :) A kosmetyki Wallness lubię za ich cenę, zapachy i opakowania (wyglądają jak szklane).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to wielki plus chociaż ten niestety nie jest zbyt tani :(

      Usuń
  23. Jakoś nie przepadam za zapachem lawendy. Coś mnie w nim drażni, męczy...

    Szkoda, że ten produkt nie jest zbyt wydajny. Tym bardziej, że za tak małą buteleczkę kosztuje coś koło 7 - 8 zł ( jeśli dobrze kojarzę cenę ;) ).

    PS. Niedługo postaram się napisać do Ciebie na fb w sprawie tych pędzelków - tak jak prosiłeś ;) Chwilowo coś Facebook ma na mnie focha - albo nie chce mnie zalogować, albo wysyłać wiadomości ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja płaciłem coś ponad 8 własnie :((

      Oj pofochamy się na FB, ale prosze napsiz do mnie bo mi baaardzo zależy :))

      Usuń
  24. Szkoda że nie mam wanny :( chętnie bym zaznała takiego relaksu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trudno, postaram sie coś zrobić dla prysznicowych : )

      Usuń
  25. Szkoda że nie mam wanny :( chętnie bym zaznała takiego relaksu

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam wodę bez chloru, ale taki olejek to fajna sprawa. Może wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za zapachem lawendy a po za tym mam wodę bez chloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dużo ludzi zauważyłem, nie lubi tego zapachu hmmm

      Usuń
  28. Zapach lawendy ogólnie mi nie przeszkadza, lecz w kosmetykach, jakoś za nim nie przepadam w ostatnim czasie :) a sam olejek ma plus, za to, że nie barwi wody i nie uczula.

    OdpowiedzUsuń
  29. Lawenda, lawenda.. hmm jak pachnie lawenda? O matko, zapomniałam! Nie mam w domu wanny, więc takie olejki nie dla mnie, ale zapach muszę sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię lawendy, ale jestem ciekawa tej drugiej wersji ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam nie wiem co tak dużo ludzi nie lubi lawendy ;p

      Usuń
  31. Zapach lawendy to coś dla mnie :) I uwielbiam olejki do kąpieli!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak zużyje zapasy, to może kupię.

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdybym częściej siedziała w kąpieli, a nie brała prysznic, to bym pewnie taki zakupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. oooo! jaka fajna rzecz :D i zapach lawendy lubię bardzo :D szkoda tylko, że to ta bardziej "męska" lawenda :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda, że się nie pieni. Wolę typowe płyny które robią pianę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale znów piana to dodatkowe chemikalia do składu :(

      Usuń
  36. W sumie zapach nie zachęca, ale poza tym spoko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już zależy od gusta, ja tlyko opisałem zapach ;p

      Usuń
  37. Fajnie, że dobrze sobie radzi z nawilżaniem skóry. Dla mnie to ważne, jeśli chodzi o "umilacze" do kąpieli. :))

    OdpowiedzUsuń
  38. lawenda jest mega-nie ma, że boli

    OdpowiedzUsuń
  39. będzie mój, bo mam ostatnio lavendalove ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haah ja tak cały czas mam nie wpsominając o sowolove i renifolove :P

      Usuń
  40. I znowu coś lawendowego:) super:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocham lawendę ale postaram się coś innego wprwadzić na bloga :)

      Usuń
  41. Sam kolor już do mnie przemawia :):)

    OdpowiedzUsuń
  42. ah ah lawenda, to coś zdecydowanie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Zapach niekoniecznie dla mnie, bo dopiero co wykończyłam sól o podobnym, męsko-lawendowym zapaszku, ale działanie kusi!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wlasnie sól ale straszna jest naet nie che sie rozpsuzczać ;p duże opakowanie 7 zł no i masz Ci los ^^

      Usuń
  44. Zainteresował mnie ten zapach, bo za lawendą nie przepadam, ale jak pachnie męsko to mógłby mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
  45. nie chcę pachnieć Twoim dziadkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Wiesz co? Ja bym odmierzała porcje korkami:) Nie przepadam za zapachem lawendy, przy intensywnym jej zapachu boli mnie zwyczajnie głowa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można ale wtedy na doslownie 4 razy by wystarczylo :(

      Usuń
  47. oj widzę, że Ty uwielbiasz wylegiwać sie w wannie! haha ja bardzo lubie zapach lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Muszę coś kupić w końcu z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ostatnio kupiłam tą drugą wersję- sezamową mamie. Ponoć całkiem niezły olejek.
    Wolę lawendę, nawet jeśli miałabym pachnieć jak Twój dziadek :P

    OdpowiedzUsuń
  50. Nienawidzę chlorowanej wody, a aktualnie mieszkam w rejonie, gdzie zapach tej wody jest bardzo wyczuwalny, fuuj... Muszę rozejrzeć się za nim, lawenda dobrze na mnie działa ;) słyszałam tez, że dobrze jest pić napar z lawendy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja własnie chciałbym podejść do zielonego po lawendę suszoną :D

      Usuń
  51. Tu, gdzie mieszkam, nie mam chlorowanej wody, za to jest ona dosyć twarda, więc takie olejki są zawsze mile widziane :-) Choć osobiście do kąpieli wolę inne zapachy, niż lawenda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Widziałam wersję sezamową, z tą lawendą jeszcze się nie spotkałam. Żałuję, że i tak nie będę mogła tych produktoów wyprobować, bo niestety nie mam wanny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buuu brak wanny dla mnie to by była katastrofa ;p

      Usuń
  53. nie miałam nic z powyższej firmy:D

    OdpowiedzUsuń
  54. widzę lawendę i na pewno nie kupię,bo nie lubię
    ale miałam z sezamem i pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na pewno dorwę wersję sezamową :)

      Usuń
  55. Nie widziałam wersji lawendowej, muszę poszukac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. : ] znajdziesz na górnych półkach w rossmanie

      Usuń
  56. firma od dawna mnie kusi, ale najpierw muszę zużyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam nie robię denka wiec im wiecej tym mniej mi szzkoda ;p

      Usuń
  57. mam ten i jeszcze jego bardziej różowego braciszka, nawilżanie o tyle, o ile, ale sama przyjemność jaką dają zapachy w łazience warta grzechu :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kochany przyniosłeś mi zbawienie, lecę kupić ;]

    OdpowiedzUsuń
  59. Choć uwielbiam zapach lawendy, tego kosmetyku nie kupię z prostego powodu - nie mam w domu wanny a jedynie kabinę prysznicową :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Lawendowy zapach to jeden z moich ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  61. LLLLawenda......... normalnie LOVE LOVE LOVE!

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam zamiar kupić wersję waniliową, jeżeli się nie mylę! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Uwielbiam wszystko co lawendowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. twoja miniaturka przypomina mi macieja rocka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę w końcu zrobić sobie nowe foto z pędzlami ^.^

      Usuń
  65. Z tej firmy akurat mam żel pod prysznic ale inny zapach. Jeśli chodzi o olejek lawendowy to dostałam taki mini, w buteleczce od koleżanki. Kilka kropel do wody, a jak pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Szkoda, że pachnie dziadkiem :D Ale może ten drugi zapach byłby lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Lawenda, to ciężki temat, bo w swoim życiu miałam rózniaste "odłamy" zapachu lawendy. Raz piękne, delikatne, relaksujące a czasem trafi się szokujący policzek dla nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tak jest .... może doczekamy się na dokłądne odwzorowanie tego zapachu :)

      Usuń
  68. Lawenda jest dla mnie zazwyczaj za mocna, aż się boje go wypróbować, ciekawi mnie za to druga wersja zapachowa :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie używałam jeszcze kosmetyków Wallness&Beauty, ale ciekawią mnie one.

    OdpowiedzUsuń
  70. mój drogi, powiedz czy masz jakieś dobre sposoby na wagry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym miał nie miałbym takiego problemu haha :)) Regularne peelingi dobra pielęgnacja i peelingi u kosmetyczki na pewno pomogą :)

      Usuń
  71. O nie, lawenda. To niestety nie dla mnie :( kojarzy mi się tylko z szafą Babci... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha to trafilas w dziwne zapaszki ;p

      Usuń
  72. Zapach pewnie by mi nie przypadł do gustu, ale może inna wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja jakoś nie mogę przekonać się do zapachu lawendy, czy sa jeszcze jakieś dostępne inne zapachy

    Zapraszam do mnie na www.lap-stajla.blogspot.com u mnie post o inspiracjach pączkowych.

    OdpowiedzUsuń
  74. Uwielbiam takie umilacze do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Kiedyś muszę spróbować bo wpadły mi już w oko w rossie :-)

    OdpowiedzUsuń
  76. Chlorowana woda to tragedia :( U mnie w domu rodzinnym moja skóra i włosy jakoś to znoszą, ale w akademiku jest masakra.. znasz może jakiś środek, który pomoże włosom uporać się z chlorem? Cięzko mi się tu czeszą, są suche, skóra piecze.. w domu aż tak źle nie mam. :(

    OdpowiedzUsuń
  77. nie przepadam za lawenda,ale wiem ze jest kilka rodzai tego olejku.ciekawe jakby się pod prysznic sprawdził?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam prysznica ... nigdy nie uzywalem takich olejków bezpośrednio na ciało :)

      Usuń
  78. Uwielbiam relaks w wannie, w zasadzie nie wyobrażam sobie życia bez tego codziennego rytuału.. Uwielbiam także lawendę, w każdej postaci..mam nawet suszki i czasem wzbogacam sobie kąpiele...ale potem dużo sprzątania :/ leń ze mnie heh
    Na pewno spróbuję ten olejek, bo jak już wspomniałam na hasło lawenda - zapala mi się zielone a w zasadzie fioletowe światło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah no wlasnie to sprzątanie po juz nie jest tak relaksacyjne ^^

      Usuń
  79. Kurcze...a ja wanny nie mam...:D Z linii Wellness&Beauty pokochałam ostatnio oliwki do ciała - rożany i z maslem Shea. Chba się w nich podkochuje, choć trącą wydajnością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie potrafię fdunkcjonowac bez wanny ;p

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !