20 października

20 października

Masełka do demakijażu Pure By Clochee, Delia Clean Me

 Masełka do demakijażu zdecydowanie przejęły dziedzinę demakijażu. Łatwość użytku, ogromny wybór, zminimalizowane ryzyko podrażnień, ale przede wszystkim szybkie i skuteczne działanie. Dziś masełkach Delia Clean Me i Pure By Clochee Clear Skin.

Masełka do demakijażu Pure By Clochee, Delia Clean Me

Pure By Clochee Clear Skin do masełko o zbitej, ale nie zbyt woskowej konsystencji, po rozprowadzeniu na twarzy wytwarza się coś w stylu "śmietanki", nie jest to piana, ale rodzaj łagodnej olejowej emulsji.. 
Rozpuszcza każdy rodzaj makijażu od lekkiego po ten wodoodporny, nikt nie skarżył się ma mglenie w oczach, ale osoby z soczewkami powinny mimo wszystko je zdjąć przed demakijażem. 

W składzie jest zawarte masło shea, olej z winogron, olej słonecznikowy, masło mango, kofeina, olej różany i patrząc pod kątem składowym i konsystencji mogę śmiało ukierunkować to masełko do każdego typu skóry nawet dla skóry trądzikowej. 


Masełka do demakijażu Pure By Clochee

Dostępność: > Pure By Closhee masełko <-

Pure By Clochee Clear Skin

Delia Clean me! To masełko o zbitej, woskowej konsystencji. W kontakcie z wodą i przy masażu zamienia się w delikatny olejek, rozpuszcza makijaż nawet wodoodporny, ale tutaj radzę być delikatnym, bo może mglić oczy. 
Ponieważ konsystencja jest bardziej treściwa to masełko sprawdzi się bardzo dobrze przy skórach suchych, odwodnionych i na kuracjach przeciwtrądzikowych (ale też np. przy retinolu). 

W składzie zawarto olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy, masło shea. 

Delia Clean me!


Delia masełko do demakijażu

Bardzo ważne: masełka do demakijażu mają w sobie emulgator, ale mimo to, trzeba pamiętać o zmyciu pianką lub żelem je. Każdy produkt myjący musi zostać zmyty, by nie drażnić skóry. 


30 komentarzy:

  1. Nie znałam takich kosmetyków . Wstyd się przyznać ale wiedziałam tylko o płynie do zmywania makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe są te masełka. Z chęcią wypróbowałabym Clochee, mam nadzieję że nie szczypie w oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa sprawa z takimi masełkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masełka do demakijażu jeszcze nie miałam. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy dotąd nie używałam maselek do demakijażu.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie , żeby takie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejciu ale mnie to ciekawi:D brałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Clochee chętnie bym wypróbowała. I zaskoczyła mnie jedna rzecz. Czy ktoś zmywa makijaż balsamem bez zdjęcia soczewek?

    OdpowiedzUsuń
  9. To z Deli bym wypróbowała :)
    W masełku od Clochee odstrasza mnie olej różany.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym przetestowała! Mega zachęciłeś :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam masełka do demakijażu, ale nie bardzo wiedziałam jak się sprawdzają. Przybliżyłes mi ten kosmetyk. Chętnie skusiła bym się na Pure By Clochee Clear Skin. Pozdrawiam cieplutko ☀️

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy kosmetyk do zmywania makijażu 😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam jeszcze o masełkach do demakijażu, miłe zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię najbardziej masełko z body shop ale inne też mnie ciekawią

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteś! Instagram: lukaszmakeup