16 lipca

16 lipca

Moje błędy kosmetyczne młodości

 Mając naście lat każdy nieraz popełniał błędy pielęgnacyjne i o ile w obecnych czasach wiedza leży dosłownie wszędzie to wcześniej było o nią trudno. Mimo wszystko będąc już dorosłym nadal widzę ,że te błędy są popełniane. Nie róbcie tego w domu! 


Moje błędy kosmetyczne młodości


Chluśniem bo uśniem! 

Czyli sprirytus salicylowy - fakt alkohol działa antybakteryjnie, ale po za tym, że wysuszy i zdezynfekuje zmianę to mocno podrażni skórę, wysuszy ją, odwodni a w efekcie końcowym i tak problemu się nie pozbędziemy. 
Ja jestem mistrzem, bo najpierw wyciskałem a później przemywałem do spirytusem, rana się sączyła a ja ciągle dolewałem trunku o zgrozo jaka twarz była czerwona! 


Olejek herbaciany na wszystko

Mam wrażenie, że niejednemu składnikowi przypisuje się trochę za wiele korzyści dokładnie tak jak w przypadku olejku herbacianemu ... sprząta, gotuje, wysusza, obsusza, cuda na kiju robi po prostu. 
Pamiętam, jak olejek herbaciany pewnego dnia wylądował na całej twarzy - wyobraźcie sobie to pieczenie, to podrażnienie na skórze twarzy. Skóra przez wiele dni nie potrafiłą dojść do siebie, było mocno zaogniona a mało tego oczy również wcale nie były zadowolone. 
Olejek herbaciany nie jest zły, ale nie przesadzałbym z wychwalaniem go, może delikatnie obsuszyć zmianę, ale nie zlikwiduje jej, podskórne czy ropne wypryski nawet tego składnika nie odczują ;). 


Skóra czysta aż skrzypi


Cały czas ludzie powtarzają, że ich skóra po umyciu żelem jest czysta aż błyszczy i skrzypi ... otóż ta skóra woła o pomoc, bo jest maksymalnie odwodniona, podrażniona i wysuszona. Skóra nadmiernie oczyszczona przetłuszcza się bardziej przez co też zwiększa się pożywka dla bakterii i tworzy się problem np. trądziku.
Obecnie na rynku jest milion produktów do mocniejszego oczyszczania a nadal łagodnego dla skóry, żele, emulsje, mleczka czy pianki. Przyznam, że na produkt oczyszczający mogę wydać więcej, dlaczego? Bo produkt myjący również działa szczególnie jak myje się twarz przez minutę <-- tu o tym pisałem. 


Peeling hardcorowy 

To również koszmarek dzisiejszych czasów, mocne, gruboziarniste peelingi do twarzy, które tworzą mikrourazy przez co nie dość, że (o matko!) rozwalają zmiany ropne to podrażniają skórę, która ciężko ma się zregenerować. Obecnie mamy nawet peelingi kwasowe, peelingi enzymatyczne (które bardzo lubię), żele myjące peelingujące bez drobinek (np. z kwasami) i masę innych kosmetyków, które skutecznie złuszczą, ale skóra będzie zadowolona. 


Ja mam jedną złota radę: łagodne traktowanie skóry - nawilżenie - złuszczenie- regeneracja - spf. 
Pewnie by znalazło się wiele innych grzechów, ale dam Wam pole do popisów, możecie pochwalić się co robiłyście nie tak ;)!

42 komentarze:

  1. Mam suchą i wrażliwą cerę. Nigdy nie miałam problemu z trądzikiem, czasem jakieś pojedyncze wypryski. Muszę jednak dbać o dobre nawilżenie skóry, bo inaczej pojawiają się zaczerwienienia i czuję nieprzyjemne ściągnięcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słuszne porady! Jak czytam u kogoś, że skóra skrzypi, to mam ochotę powiedzieć, że płacze a nie skrzypi. Swoją cały czas traktuję delikatnie, ale alkoholem w młodości też potraktowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie to skrzypienie mnie też zawsze rozśmiesza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj pamiętam czasy trądziku... Masakra! Też eksperymentowałam z spirytusem salicylowym, ale szybko zorientowałam się że nie tędy droga. Dopiero dermatolog mi pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Obecnie warto nawet ten umiar zminimalizować do zera :P

      Usuń
  6. Dobre porady!
    Trądziku nie miałam, ale jakiś czas temu miałam problem z grzybicą paznokci. Poszłam do sklepu zielarskiego i pani zaproponowała mi olejek z drzewa herbacianego. Mordowałam się z tym kilka miesięcy, a efekt prawie żaden. A wystarczyło odwiedzić aptekę, co w końcu zrobiłam i po kłopocie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli jest jakieś schorzenie to niestety, ale natura jest za słaba ... zazwyczaj.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Na błędach człowiek się uczy

    OdpowiedzUsuń
  8. I ten alkohol we wszystkich tonikach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już coraz mniej ... alkohol np. z witaminą C jest ok i jeśli ma jakieś substancje łagodzace ten składnik bo jest dobrym promotorem :)

      Usuń
  9. Z tym spirytusem i olejkiem z drzewa herbacianego to miałam podobnie jak TY.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie bez spirytusu się nie obyło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja takich błędów nie popełniałam, ale za to nie zmywałam płynu micelarnego czy używałam toniku zamiast niego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie zmywałam płynu micelarnego i na to nakładałam dalszą pielęgnację kiedyś 🙁

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten spirytus salicylowy to chyba zmora każdego. I ja go namiętnie używałam a warz ze mną przyjaciele, przecież to miał być taki super "kosmetyk" na wszelkie zło.

    OdpowiedzUsuń
  14. tak, toniki na spirytusie były i moją zmorą. im opary bardziej szczypią w oczy, tym lepiej tonik działał xD MASAKRA! ja to jeszcze nagminnie wyciskałam wszystkie pryszcze i zaskórniki :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako nastolatka miałam problem z trądzikiem i niestety walczyłam z nim tylko wysuszającymi kosmetykami na bazie alkoholu. Problem zniknął jak z nich zrezygnowałam i zaczęłam mocno nawilżać cerę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Człowiek uczy się na błędach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj też stosowałam zabójcze toniki i kremy wysuszające... a moja buzia płakała pryszczami po nich jeszcze bardziej haha;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę że takie błędy, wiele osób popełniało. Ja pamiętam, jako nastolatka miałam mocno okrojony wybór kosmetyków na trądzik. Używałam ,,Afrodyty" toniku z apteki który aż kipiał od alkoholu

    OdpowiedzUsuń
  19. Jako nastolatka zmywałam makijaż mydłem;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdy miałam naście to traktowanie skóry spirytusem salicylowym to była norma :P Robiły tak wszystkie koleżanki, które miały problem z pryszczami ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteś! Instagram: lukaszmakeup