29 lipca

29 lipca

Bell Hypoallergenic Aloe bb krem, Aloe korektor

 Aloesowe love czyli marka Bell Hypoallergenic wychodzi z nowymi produktami, których głównym składnikiem jest aloes. Właściwości aloesu są każdemu znane, nawilża, koi i łagodzi podrażnienia, w linii aloesowej mamy bb kremy, korektory i pudry. 


Bell Hypoallergenic Aloe bb krem, Aloe korektor


Bell Hypoallergenic Aloe bb cream

BB krem zamknięty jest w opakowaniu z wygodną pompką, koloryzujący krem występuje w czterech odcieniach i posiada niewielki filtr przeciwsłoneczny 15.
Cała linia jest pozbawiona zapachu, co w moim odczuciu jest ogromnym plusem. 

Bell Hypoallergenic Aloe bb krem

Krycie określiłbym do lekkiego średniego, bo wklepany gąbką wyrównuje koloryt zaś dokładając kolejne cienkie warstwy jest w stanie przykryć drobne i średnie niedoskonałości, dzięki temu, że wykończenie jest satynowe, ładnie odbija światło to skóra wygląda promiennie zaś z drugiej strony skóry tłuste i trądzikowe z widocznymi porami będą (jeśli chcą) musieli użyć pudru bardziej matującego, ten z linii aloesowej jest aksamitny, utrwala jednak nie jest to typowy puder matujący. Czy to źle? Nie, bo akurat ta linia ma nawilżać i wyglądać świeżo. 
Bell Hypoallergenic Aloe bb krem ma w składzie aloes, ale również kokos, który również będzie dawał uczucie nawilżenia. Kieruję więc ten produkt do skór suchych, młodszych, wrażliwych i mieszanych jeśli lubią taki efekt. 


Kolor 01 wypada dosyć ciemno i świnkowo zaś 02 mam wrażenie, że jest trochę jaśniejszy i wpada w przepiękne naturalne żółte tony, 03  to również ciepłe odcienie a 04 to znów róż. Po chwili produkty mają tendencję do ciemnienia, nie jakoś znacznie, ale jednak trzeba brać to pod uwagę. 


bell bb krem

test kosmetyków bell


Bell Hypoallergenic korektor

Korektory zamknięte w podłużnym opakowaniu z aplikatorem jak błyszczyk. Występują w dwóch odcieniach i również nie posiadają zapachu. 

Bell Hypoallergenic Aloe korektor


Korektory mają przyjemną, lekką konsystencję, nie jest lejąca się, ale nie jest kremowa - pomiędzy tym. krycie określam jako lekkie do dobrego lekkiego, małe zasinienia jest w stanie skorygować zostawiając świeże, naturalne wykończenie. Dobrze przypudrowane w szczególności pudrem strikte pod oczy potrafi wytrzymać większość dnia bez większych ubytków. Można warstwować go jeśli wiemy, że nie mamy rozbudowanej mimiki, wtedy zwiększamy jego krycie do średniego. 
Raczej kieruję go do młodej skóry lub dla osób, które nie mają problemy z zbieraniem się korektora pod oczami. 
Na wielki plus zasługuje SPF25, bo to już jest coś (uvb).

Odcienie naturalne, 01 wpada w żółte tony i jest jasny zaś 02 w różowe i również nie jest ciemny.  


bell korektor

27 komentarzy:

  1. Dobrze, że mamy ten aloes na świecie! To prawdziwy skarb ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł :) Takie kosmetyki na pewno przyciągają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to też duży plus, że nie posiadają zapachu- lubie kosmetyki z aloesem, ale za zapachem tejże rośliny nie przepadam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Korektory rzadko stosuje, ale ten krem BB to mocno mnie zaciekawił. Raczej nie bolę się braku matowości na skórze, ciekawa jestem jakby na mojej skórze to wyglądało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna seria, korektor mnie zaciekawił, ale chyba nie dla mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają bardzo ciekawie, do tego plus, że jest filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aloes ma wiele zalet. Sama go hoduję w doniczkach :) Bardzo ciekawa seria.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię kosmetyki bez zapachu! I aloes:))
    Wyglądają bardzo zachęcająco te kosmetyki. Bell też lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna szata graficzna i podobają mi się odcienie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem BB mogłabym wypróbować, widzę nawet kolor dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że ze mną jesteś! Instagram: lukaszmakeup