14 września

14 września

Kokosklep koreańska pielęgnacja (nie) tylko dla atopowców

Koreańska pielęgnacja to stosowanie warstw na skórze, jednak nasza skóra zupełnie różni się od urody Koreanek dlatego warstwy szczególnie źle dobranych kosmetyków mogą przynieść nam więcej strat niż zysku.

Kokosklep koreańska pielęgnacja (nie) tylko dla atopowców

Przejdźmy do złuszczania, nasza skóra cały czas się nadbudowuje się tworząc martwy naskórek nie tylko na twarzy, ale całym ciele. Ważne jest więc oczyszczanie, ale również złuszczanie, im grubsza skóra (im bardziej tłusta) tym stwarzamy smaczniejszą pożywkę dla bakterii a w efekcie mamy piękne wykwity ropne, zaskórniki i wągry. Trzeba również pamiętać, że im cieńsza i wrażliwa skóra tym peeling powinien być drobno zmielony a najlepiej, gdyby złuszczał przez kwasy np. AHA. SRB to proszek złuszczający, który mieszamy z kilkoma kroplami wody, a następnie delikatnie masujemy twarz. Tak delikatnie, ale skutecznie speelingowana skóra twarzy jest gotowa na przyjęcie innych kosmetyków pielęgnacyjnych, dzięki enzymom zawartych w proszku mamy pewność, że nawet wrażliwa i naczyniowa skóra nie zareaguje podrażnieniem.

srb proszek enzymatyczny

Serum Iunik Black Snail Restore dla Koreanek jest ważnym etapem w pielęgnacji, ponieważ serum w odróżnieniu od kremów składniki w nim zawarte są bardziej stężone. Serum te charakteryzuje się bazą filtratu ze ślimaka, nie znajdziemy tam wody, już sama baza jest silnie regenerująca i działająca przeciw zmarszczkowo. Żelowa konsystencja jest lekka i szybko się wchłania, a sam kosmetyk jest praktycznie bez zapachu, co uszczęśliwi alergików. Ten produkt jest wypchany dobrymi składnikami takimi jak wyciąg z wąkroty azjatyckiej, czarnej soi, ryżu, sezamu i wodorostów.

Lekkość kosmetyków to ważny fakt, ponieważ jak wcześniej wspomniałem, Koreanki uwielbiają warstwowanie to te muszą być lekkie i nieobciążające. Po codziennym używaniu ślimakowego serum możemy zauważyć zdecydowanie bardziej nawilżoną skórę, ale też jej wygładzenie struktury a w późniejszym czasie zauważymy na skórze, że mimo upływu czasu wcale nie jest tak „źle".


iunik serum ślimak

To nie tak, że koreańskie kosmetyki muszą być kolorowe, słodkie i pięknie pachnące a składy muszą opierać się na polimerach działających na już ale nie długo falowo ... są również kosmetyki dla skór atopowych i bardzo wrażliwych. Kosmetyki Pyunkang Yul są dedykowane dla wrażliwców i skór, które źle tolerują nawet wodę. Pyukang Yul Ato Wash&Shampoo zawiera wyciąg z wiciokrzewu, który działa przeciwzapalnie i ochronnie, ale stanowi dla kosmetyku funkcję stabilizatora by kosmetyk mógł być długo przez nas stosowany, bo jak na żel myjący jest wydajny. Nie zawiera SLS, bo przecież jest delikatny, myje włosy nie plącząc ich i myje ciało nie pozbawiając naszej skóry swojej ochrony. Ciało jest czyste włosy również, ale bez wysuszenia i świądu.


pyunkang yul ato



34 komentarze:

  1. To bardzo przydatny wpis dotyczący koreańskich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujące produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz spotykam sie z ta firma :D

    OdpowiedzUsuń
  4. proszek zluszajacy mialam kiedys innej firmy, ciekawe kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak co koreańskie kosmetyki, to koreańskie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna dla mnie nowość, warto bliżej je poznać.
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie koreańska pielęgnacja nie bardzo służy, no i uczono że dla skóry suchej i wrażliwej najlepiej nie stosować ziarnistych peelingów. Co szkoła, to inaczej :D Ten peeling jednak mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy wszystko od sił nacisku, zazwyczaj te proszki działąją bardzo delikatnie bo są zawarte enzymy takie jak papaina :)

      Usuń
  8. Muszę się temu przyjrzeć bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi by się przydało porządne złuszczanie na już. Właśnie muszę zainwestować w coś skutecznego.
    A to Serum tu prezentowane wygląda nadwyraz obiecująco. Ten śluz ze ślimaka robi super rzeczy dla skóry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tych kosmetyków.
    Fajnie, że nie pachną, bo ja coś pachnących w ogóle nie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam koreańskich kosmetyków ale cóż człowiek dowiaduję się nowych rzeczy przez cale życie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tych kosmetykach to ja jeszcze nie słyszałam :) Brzmi ciekawie nie powiem, warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać że taka typowo koreańska pielęgnacjia jest dla mnie naprawdę fascynująca! Ale jednak na co dzień nie stosuję aż tylu kroków ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio zaciekawiły mnie kosmetyki marki Pyukang Yul.

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze przyznac ze nie jestem za pan brat z koreanska pielegnacja, ale tymi nowosciami bardzo mnie zaciekawiles :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy odzew i odwiedziny!