15 grudnia

Moje wpadki modowe i makijażowe

Wpadki zdarzają się każdemu, warto wynieść z nich lekcję. Chciałbym Wam opowiedzieć kilka moich wtop, które bez wątpienia powinny się wydarzyć by teraz posiadać wiedzę jak i czego nie robić. 


Moje wpadki modowe i makijażowe


Kreska w makijażu, to sztuka, którą opanować trzeba. Moje początki z kreską wcale nie były łatwe, ćwiczyłem ją na sobie, z taśmą, bez taśmy i różnymi technikami usiłowałem ją namalować. Przyszedł czas sesji komercyjnej, temat makijażu został mi podany dosłownie 5 minut przed przyjściem modelki - "Łukasz zrób coś graficznego, wiesz kreska, wyrysowane usta" ... moja mina była bezcenna gdzie kilka lat temu z małym stażem młodziutki Łukasz oblał się potem. Koniec końców jakoś wyszło i efekt końcowy spodobał się klientowi.
Moja rada jest prosta, trzeba wiele wiele ćwiczyć, ponieważ nawet doświadczona osoba w makijażu nie zawsze ma dzień na kreskę. Jest wiele technik, które możemy wprowadzić w nasz warsztat pracy, warto próbować i poznać tę, którą najczęściej będziemy stosować. Warto też zaznaczyć, że makijaż na swoim oku to zupełnie inna szkoła makijażu porównując do makijażu drugiej osoby.



kolorowe skarpetki


Piękny słoneczny dzień a ja mam robić szkolenie sprzedażowe dla firmy, w której pracowałem. Outfit był ściśle określony - mam być na czarno, otwieram walizę wypchaną materiałami szkoleniowymi w hotelowym pokoju i  prócz sterty kartek znajduję jedynie dwie skarpetki, jedną czarną a drugą czerwoną w żółte kółka. Na sobie mam ubrane piękne skarpety w neonowo zielonym kolorze, godzina wczesna więc nie mogę wybiec i pójść na zakupy bo wszystko jest zamknięte więc decyduję się na wersję neonową. Spojrzenie ludzi, którzy przyjechali z różnych miast przez dłuższą chwilę zamiast skupić się na tym co próbuję przekazać... skupili się na pięknej zieleni wystającej z czarnej całości.
Teraz się z tego śmieję, jednak ta lekcja nauczyła mnie by brać więcej bielizny w różnych kolorach.

W dobie internetu możemy już spokojnie przeczytać np. w przewodnikach po stylu na specjalne okazje jak się ubrać, o czym pamiętać i jak wyjść z klasą.


Gdyby nie wpadki ludzie nie uczyli by się na błędach, czasem kilka potknięć może nam rozjaśnić wiele spraw. Pamiętajmy, że człowiek uczy się całe życie i z tej nauki warto czerpać wiedzę. 

Konkurs z Radical wygrywa Viktolandia - dziękuję :)

81 komentarzy:

  1. Do dzisiaj nie opanowałam kreski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągle ćwiczę malowanie kreski, jestem na etapie plastrów 😂 A i tak źle mi wychodzą 🤔

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia ze skarpetkami niezla 😁 No cóż, błędow nie robi tylko ten co nic nie robi...

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż... Wpadki się zdarzają, nawet najlepszym :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Często moje koleżanki się pytają: jak ty robisz taką ładną kreskę? A ja zawsze im odpowiadam, że nie urodziłam się z tą umiejętnością tylko dużo ćwiczyłam i nie zawsze wychodziły ładne. Do tej pory zdarzy się, że nie wyjdą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba na prawdę dużo ćwiczyć a czasem nawet po tych treningach nie zawsze wychodzi :D

      Usuń
  6. Historia ze skarpetkami mega ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się co do kreski - niby maluję się już od kilku lat i robię ją codziennie, a mimo tego czasami mi nie wyjdzie :D

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  8. ja takich wpadek mam na koncie niezliczoną ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne historie. Moja wpadka z makijażem to za zimny i delikatnie zbyt jasny odcień podkładu. Dopeiro kiedy kolejna osoba zapytała czy dobrze się czuję dotarło do mnie że chyba coś nie halo z moim makijażem :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre to ze skarpetkami.. ale można powiedzieć, że w tym szaleństwie jest metoda - na pewno zostałeś zapamiętany;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieźle z tymi skarpetkami, ale przynajmniej zostałeś zapamiętany ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie wpadki to naturalna kolej rzeczy. Ważne, by się uczyć na takich błędach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealna kreska jest bardzo ciężką sztuką. Ale nie ma się co poddawać, trzeba ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kreskę ćwiczę, ale póki co różnie to wychodzi ;) częściej robię nie wydłużoną ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz racje z wpadek warto brac nauke na przyszlosc, ja rowniez z kreskami mialam przejscia i wlasnie dopiero kiedy przyszlo mi je zrobic na innej osobie zauwazylam ze nie sa w cale trudne haha, po prostu moje powieki nie lubia i nie graja z kreskami typowo graficznymi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre powieki z kreskami się wręcz kłóća ^^

      Usuń
  16. Nie umiem kreski zrobić ;D ja tam lubię neonowe skarpetki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż. Człowiek uczy się na błędach :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skarpetki wygrały 😂😂😂 Za to kreska to obok brwi moja pięta achillesowa 😁

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie się czytało m,każdemu zdarzają się wpadki☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj, neony są przecież chyba nadal w modzie?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie jedna tak jedna taka .. i nie przy outficie, który jest wskazany :)

      Usuń
  21. MOje kreski nadal nie są idealne hah, poddałam sie xD

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wciąż ćwiczę, ale kreski mi nie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
  23. Robienie kreski ...tego nie umiem niestety...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nikt nie rodzi się z pędzlem w ręku. Każdy ma po drodze jakieś wpadki, ale przynajmniej jest co później wspominać i się pośmiać do siebie samych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kreski uwielbiam, chociaż nie zawsze są idealne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Sama prawda. Co do makijażu ja, jako kobieta nie zawsze namaluję idealną kreskę - jak wspomniałeś - "nie zawsze ma się dzień na kreskę" :D Błędy są po to, aby kolejnym razem zrobić coś lepiej. I tak za każdym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja dopiero mam w planach żeby nauczyć się robić kreski xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Nam nigdy kreski nie wychodziły i w końcu się poddałyśmy :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna historia z tymi skarpetkami.Podobno wpadki czynią nas bardziej ludzkimi.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Moją wpadką jest to , że używałam kosmetyki z chemia , które w jakiś sposób źle działały na moją skórę. Wniosek taki , że zaczynam używać kosmetyki naturalnych bez chemii.

    OdpowiedzUsuń
  31. Faktycznie na kreskę trzeba mieć dzień. :) Czasem wychodzi od razu, a czasem po pięć razy próbuję. :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Każdemu się zdarzają... Jest co powspominać i się pośmiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też kreskę ćwiczyłam na sobie, początki różne. Teraz robię ją na co dzień bo bez niej nie mogę żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kilka lat temu pracowałam w telewizji i była inauguracja jednego z nowych programów (a byłam tam producentem). Dokładnie w ten sam dzień moja przyjaciółka miała poprawiby swojego ślubu i mój szef robił wszystko żeby przekonac mnie żebym przyszła na tę inaugurację. U przyjaciółki byłam świadkową więc głupio było jej odmówic:P ale że szef to swietny manipulant to całą noc przetańczyłam na ślubie, ale na drugi dzień już musiałam być na tej inauguracji. Pobyłam chwilę na poprawinach i poszłam na inaugurację w ...stroju weselnym :D miałam wtedy wszystko w dupie, byłam zmęczona a na inauguracji byli wszyscy ważni (od polityków po biskupów), więc obowiązywał strój formalny. Zdarzył sie komentarz od żony jednego polityka że jestem źle ubrana :D oczywiście nie powiedziała mi tego w twarz. Taką wpadkę modową miałam, ale w sumie zaplanowaną.
    P.S Panom się bardzo podobał mój strój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą .. ludzie żeby coś w twarz powiedzieć chyba by musieli się napić :P
      Domyślam się, że Panowie byli zadowoleni ^^

      Usuń
  35. Bardzo fajny post Łukaszu :))
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Drobiazgi, a mogą dużo zmienić. Przydatne rady ;).

    OdpowiedzUsuń
  37. Z kreską to i mam do dzisiaj problemy :( masakra jakaś

    Ojej!! Dziękuję za wyróżnienie!!❤
    Już ślę adresik! Idealnie na święta!🎁🎄

    OdpowiedzUsuń
  38. Z kreskami walczę, choć na opadającej powiece nie można się za bardzo pobawić z typowo graficznymi kreskami, mocnymi, grubymi. Z tymi skarpetkami się ubawiłam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy odzew i odwiedziny!