01 marca

01 marca

Milanoshop samoopalacze prosto z Włoch

 Co jeśli nie możemy się opalać, jesteśmy uczuleni czy po prostu chronimy się przed promieniowaniem UV? W tych czasach rozwiązanie jest proste - użycie samoopalacza, który zapeni nam kontrolowaną opaleniznę bez konieczności smażenia się w słońcu ;) Dziś o samoopalaczach Milanoshop. 


Milanoshop samoopalacze prosto z Francji

Samoopalacz Glam Body Mousse występuje w pojemności 150ml, prosta szata graficzna i opakowanie bez problemy wydobywa piankę/mus na rękawicę. Rękawica do kupienia osobno lub w zestawie posiada jedną stronę peelingującą i drugą do aplikacji samoopalacza - bardzo praktyczna i przyjemna.

Samoopalacz Glam Body Mousse

Mus/pianka bo taką ma konsystencję jest bardzo wydajny wystarczy dosłownie odrobina by pokryć jedną rękę/ nogę itd. Przez pierwsze minuty od aplikacji skóra zaczyna nabierać koloru od szarego po złocisty brąz aż w końcu drugiego dnia budzimy się z przepiękną opalenizną, która nie jest pomarańczowa (co widać na zdjęciu niżej). Po pierwszej kąpieli zmywamy efekt do około 40% dlatego warto ponowić aplikację przez kolejne dwa dni by utrwalić efekt na dłużej (lub co dwa dni jeśli chcemy lżejszej opalenizny). Produkt rozsmarowuje się równomiernie i nie ma żadnych zacieków - jeśli u mnie nie wystąpiły to u Was z pewnością też nie ;). 

Posiada zapach - producent mówi o migdałach a ja oceniam go jako słodka czekolada, zapach po chwili się ulatnia nie zostawiając za sobą nieprzyjemnej woni samoopalacza - po prostu jest bezwonny. 
Przy dłuższym stosowaniu nie zauważyłem nasilenia azs czy innych skutków ubocznych. 

Ddostępny tu: -> Glam Body Mousse

samoopalacz w piance

Olejek do ciała Glowy Gold to suchy olejek o pojemności 100ml zamknięty w szklanym opakowaniu z pompką. 

W składzie znajdziemy olej konopny (nadaje miękkości, nawilża), olej ryżowy (nawilża).

Olejek do ciała Glowy Gold

Kosmetyk ma konsystencje olejową, ale po rozprowadzeniu nie jest tłusty, czuć lekki film, który nawilża. W olejku zanurzone zostały niewielkie połyskujące drobinki a sam w sobie delikatnie barwi skórę co nie niesie za sobą plam na ubraniach (po odczekaniu chwili!). Nie jest to efekt jak kula dyskotekowa, w moim odczuciu jest to naturalny efekt zdrowego odbicia światła. Sam w sobie daje radę, ale położony na Glam Body Mousse podbija jego efekt o dodatkowy promienny look. 

Jeśli na moim dosyć owłosionym ciele to widać to można sobie wyobrazić jak na gładkim kobiecym ciele może on wyglądać. Nie powoduje wypacania się skóry przez co nie mamy do czynienia z lepkością. 

olejek do ciała z drobinkami


Anti-age Golden Spray to 75ml produktu w formie sprayu, który rozpyla łagodną mgiełkę. W składzie znajdziemy czarną herbatę, hydrolizowany kwas hialuronowy.


O tym produkcie krótko, bo jest to kosmetyk o szybkim działaniu i jak dla mnie bankietowym. Rozpylając mgiełkę mamy uczucie schłodzenia, twarz jest lekko wilgotna i możemy nadmiar płynu usunąć chusteczką lub położyć na jeszcze wilgotną skórę pielęgnację by lepiej się wchłonęła. To taki booster do innych kosmetyków, które nakładamy, skóra jest po nim wizualnie miękka i bardziej promienna. 
Przetestowałem go na makijaż mocno kryjący i zauważalnie ściąga pudrowość nie naruszając makijażu. Dlaczego więc efekt bankietowy? Bo działa szybko do zmycia, jako wzmacniacz do maseczek lub gdy na prawdę chcemy szybko poprawić swoje odbicie w lustrze ;).


Anti-age Golden Spray
Dostępność -> Milanoshop


41 komentarzy:

  1. Efekt niezły, ale ja akurat nie używam takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy bym sie polubiła z takim czymś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe czy pokrywają plamy bielacze...
    Niestety mojego bielactwa, jeszcze żaden kosmetyk tego typu nie zabarwił.
    Ale na zdrowej skórze efekt super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest zaawansowane to przykryć możesz Dermacolem - żaden samoopalacz nie pokryje tego niestety

      Usuń
    2. Dosyć zaawansowane...Rozwija się z roku na rok..
      Ale przynajmniej nie boli:D
      Przestałam czymkolwiek maskować, a za to nie wystawiam się na słońce i stosuję filtry:)

      Usuń
  4. Fajny subtelny efekt :) Ostatnio coraz częściej myślę o użyciu samoopalacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po jednej aplikacji jakbym zaaplikował kilka dni z rzedu byłbym jeszcze ciemniejszy :D

      Usuń
  5. Efekt fajny, ale ja jakoś nie mogę się przekonać do samoopalaczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię prekonałem się już dawna a szczególnie dwa lata temu w Bułgarii jak uciekałem od słońca haha

      Usuń
  6. Rzadko stosuję takie produkty, ale czasami by się przydały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idzie wiosna nie licząc piątku zimowego co będzie więc czemu nie haha :)

      Usuń
  7. Nigdy nie używałam samoopalaczy, ale efekt fajny

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie stosuje samoopalaczy choć czasem mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt naturalny ładny ale ja wolę swoją wampirzą bladość;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam tego rodzaju kosmetyków choć na słońcu też nie znoszę się prażyć. Może czas wypróbować samoopalacze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj to wygodny sposób na popraienie kolorytu :)

      Usuń
  11. Oooo! Coś dla mnie! Zbliżają się ciepłe dni, a moja skóra jak zwykle blada jak u Zombie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe kosmetyki. Samoopalacz daje bardzo ładną opaleniznę.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja uwielbiam samoopalacze :D norweskie słońce rzadko pozwala mi się opalić na tyle bym w ogóle coś zobaczyła na swoim ciele, wiec czesto szukac takich zamienników :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Idzie wiosna, dni cieplejsze a moja skóra blada jak śnieg :)
    Widzę tutaj bardzo ładny efekt , Włosi się postarali :D
    Z chęcią wypróbuję .
    Buziaki .

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydałyby się na moje bladziutkie nóżki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy odzew i odwiedziny!