01 września

01 września

Resibo Have Some Tan

Lato gorące, ale teraz czas na jesień i nową ramówkę w telewizji... ale też i nowości kosmetyczne. Resibo naturalna marka kosmetyków z dużym sercem dla zwierząt, ale i ogromną wiedzą na temat składników wypuszcza Resibo Have Some Tan - naturalny tonik samoopalający.

Resibo Have Some Tan

Resibo Have Some Tan naturalny tonik samoopalający

Przyznam się Wam szczerze, że gdy zobaczyłem tę nowość byłem trochę smutny i pełen obaw zważywszy na moją nadwrażliwość na różne kosmetyki, które mogą działać jako samoopalacz.
Zerkając na skład widzimy całkiem niezłą propozycję kosmetyku na bazie wody, gliceryny roślinnej a więc brak alkoholu i drażniących stabilizatorów czy zagęstników brak - uff.

Składnikiem  samoopalającym jest dihydroxyaceton i nie ma to nic wspólnego z acetonem a DHA wytwarzany jest z buraka, pszenicy i kukurydzy.
Roślinny propanediol, hialuronian sodu i roślinna gliceryna zapewniają nawilżenie, ekstrakt z malwy zapobiega odparowaniu wody z naskórka aa ekstrakt z maku polnego i kurkumy działają antyoksydacyjnie (kurkuma wykazuje również działanie przeciw zapalne!).


Prosty krótki skład bez zbędności to coś co może przekonać skóry wrażliwe, ale też i trądzikowe. Co prawda Resibo umieszcza kompozycje zapachową, ale jest bardzo nisko dlatego działanie drażniące nie powinno mieć  tu miejsca.

resibo tonik samoopalający


Płynna formuła kosmetyku mieści się w szklanej butelce o pojemności 100 zabarwienia żółtego, jednak wylewając na dłoń Resibo samoopalający tonik robi się przeźroczysty. Ze względu na formę wodną nie ma tu uczucia lepkości a i zapach samoopalacza totalnie nie jest wyczuwalny nawet po chwili od nałożenia.

Tonik samoopalający aplikuję na dłonie (dosłownie 4 krople!) i opuszkami palców dokładnie rozsmarowuję na całej powierzchni twarzy nie zapominając o uszach i szyi odczekuje. Kosmetyk jest niesamowicie wydajny patrząc na to jak niewiele go potrzeba do aplikacji, warto go trzymać w lodówce by składniki zostały dłużej zdolne do użytku.
Następnie przystępuję do rutynowej pielęgnacji czyli serum, krem krem pod oczy.

Na moim Instagramie nagrałem IS "modląc się" by nic mi po nim nie wyskoczyło i tak po całej nocy (jak i w kolejnych dniach stosowania) podrażnień nie doświadczyłem.
Pierwszy dzień po aplikacji toniku nie widziałem większych efektów więc postanowiłem ponowić aplikację rano i znów wieczorem, po przebudzeniu oczom ukazał się złocisty blask skóry, który widzicie na zdjęciu niżej. Widoczna jest zmiana kolorytu skóry na bardziej ciepły, ale nie pomarańczowy.
Na zdjęciu pod moją facjatą znajduje się ręka by pokazać Wam moc samoopalacza (jedna gruba warstwa skoncentrowana w jednym miejscu).

Opalenizna schodzi równomiernie bez plam a efekt utrzymuje się około 4 dni.

samoopalacz w płynie resibo


samoopalacz resibo

Podsumowując Resibo Have Some Tan czyli tonik samoopalający - polecę go każdemu typowi skóry od wrażliwej po tłustą, trądzikową i dojrzałą. Efekt opalenia można dawkować stosując go np. co dwa dni lub co dziennie rano lub/i wieczorem. Nie podrażnia i nie tworzy smug a dla tych z Was, które rzadko sięgają po makijaż będzie to must have bo bez makijażu nadacie sobie subtelnego koloru w naturalnym wydaniu. 

resibo tonik



58 komentarzy:

  1. Nieustannie podziwiam Twój zapał do "ciapania"...;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny ten tonik, to coś dla mnie w tym roku jestem raczej biała jak córka młynarza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet mężczyźni są dobrzy w ubieraniu się, przystojniaku

    OdpowiedzUsuń
  4. Toniku samoopalającego jeszcze nie miałam, ale przydałby mi się, bo nawet latem jak się opalam, to zawsze twarz mam bielszą od reszty:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, ciekawe nie używam "samoopalaczy" ale przeczytałam z dużą uwagą. Powiem szczerze, że za moich czasów samoopalacze powodowały efekt "chińczyka" czyli było się bardziej żółtym niż opalonym. Dzięki za informacje i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecę zatem go siostrze. Ja raczej nie używam takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik samoopalajacy widzę pierwszy raz :) może się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również więc od pierwszego dnia od kiedy go dostałem to musiałem wypróbować!

      Usuń
  8. Nie wiedziałam, że Resibo ma w swojej ofercie taki tonik, brzmi ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że jest taki tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  10. efekt na rece ładny aczkolwiek dziwi mnie taki produkt w tej fimie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że zaciekawił mnie ten produkt :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie,no i skład bardzo fajny ☺
    Nie wiem czy sięgnę -kilka razy "załatwiłam się" samoopalaczami ,i unikam takich kosmetyków
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro brzmi ciekawie i skłąd fajny to bez obaw :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Pierwszy raz widzę tonik samoopalający :D Ostatnio bardzo rzadko używam czegoś takiego, tym bardziej że od czasów wszczepiennej żółtaczki od słońca momentalnie łapię kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie dla mnie, ale skład bardzo na plus ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow efekt bardzo intensywny, ciekawi mnie czy nie bylabym w latki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kojarzę Resibo z blogów :) Podoba mi się efekt jaki daje na skórze ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardo ciekawy tonik, chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam kosmetyki Resibo. Sądzę, że ten tonik mnie nie zawiedzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne fajne, ja lubię być opalona, wiec coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny produkt, coś nowego, a efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie spotkałam się z tonikiem samoopalającym. Przyznam szczerze,że wygląda naprawdę bardzo naturalnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Raczej nie dla mnie, ale doceniam pozytywny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajna opcja, na razie co prawda opalenizna jeszcze jest, ale niebawem taki tonik mi się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  24. A jak z jego zapachem ? Śmierdzi typowym samoopalaczem ? Używam Mokosha jest świetny ale ja czuje ten specyficzny smrodek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja totalnie nie czuję, że to coś ma wspólnego z samoopalaczem jeśli chodzi o zapach :)

      Usuń
  25. Pomysł toniku samoopalajacego uważam za trafiony.

    OdpowiedzUsuń
  26. Efekt wydaje sie byc naturalny, chenie sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Strasznie mnie ciekawi ten tonik i przyznam, że efekt jest świetny a bałam się że będzie robił plamy. Będzie idealny na zimę, bo moja twarz zawsze robi się dramatycznie blada o tej porze roku 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo ostrożnie podchodziłem, a nie ma się czego obawiać! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy odzew i odwiedziny!