13 maja

Unitouch bąbelkujące maski do twarzy Bad Boy

"W marce Unitouch używamy jedynie naturalnych ekstraktów z olejków roślinnych zamiast chemicznie syntetyzowanych olejów. Cała seria stworzona została w oparciu o zastosowanie kojącego zapachu pozyskiwanego z nektaru kwiatowego co odzwierciedla dążenie marki do prostoty, łagodności i całkowitej naturalności."


Unitouch bąbelkujące maski do twarzy Bad Boy


Unitouch Clean me Bubble Mask.
Maska bąbelkująca w płachcie, wyjmując ją z opakowania łatwo rozpakować i położyć na twarz. Tak jak mówiłem w relacji na instastory - jest to maska w płachcie, która jako jedyna przylepia mi się do zarostu, dlatego oceniam je jako bardzo wygodne w użytkowaniu.
Jej zapach jest delikatny, nie drażniący trochę jak produkty oczyszczające a trochę kwiatowo (?).
W składzie znajdziemy proszek z węgla drzewnego, kwas migdałowy, ekstrakt z aloesu i wodę morską, składniki te świadczą o działaniu oczyszczającym ale też delikatnie złuszczającym. Ku mojemu zdziwieniu po około 10 minutach trzymania jej na twarzy i delikatnym masażu po jej zdjęciu skóra widocznie jest oczyszczona ale również nawilżona. Zazwyczaj maski oczyszczające działają też ściągająco i skóra woła o krem, tutaj jest zupełnie inaczej, dlatego też mogę spokojnie ją polecić nawet bardzo wrażliwym delikatnym skórom.


unitouch maseczki


Unitouch Detox Bubble Mask.
Maska bąbelkująca w płachcie, ta sama historia co z wersją oczyszczającą.
W składzie znajdziemy olej z nasion awokado, ekstrakt z szałwii lekarskiej, wyciąg z kawowca i wodę morską. Zapach określam jako delikatnie ziołowy, jest przyjemny bardziej w stronę kojącą zmysły.
Po nałożeniu odczuwalne jest delikatne przyjemne chłodzenie, dlatego też używam tej wersji po treningu, gdy jestem rozgrzany do czerwoności.
Detox Bubble Mask to propozycja dla każdego typu skóry, szczególnie suchej, wrażliwej a nawet naczynkowej, świetnie radzi sobie z ukojeniem rumienia, mrowienia skóry (w wypadku skóry naczynkowej) i suchymi skórkami. To nawilżenie jest znacznie bardziej wyczuwalne niż w wyżej wymienionej "Clean Me", skóa jest miękka i uspokojona w zaledwie kilka minut. Będzie to moja maska, po którą jeszcze nie raz sięgnę. 


unitouch sklep


Maski Unitouch w sklepie online Esthetic shop oraz w perfumerii Sephora.



60 komentarzy:

  1. Uwielbiam maski bąbelkujące, o tych słyszałam, ale nie miałam okazji testować. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałabym ochotę wypróbować, skoro jest przeznaczona dla skóry wrażliwej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze takiej maski bąbelkującej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazwyczaj takie maski bardzo mnie laskocza hihihi, ale lubie ich efekt na skorze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie to smyranie, które temu towarzyszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuję tą maskę, postraszę sąsiadów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ intrygujące te bąbelki ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu mam ochotę przetestować taką bąbelkującą maseczkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o takich, bąbelkowych maskach ;) podobają mi się! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym wypróbowała, już same opakowania mnie kupiły! 😉

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię maseczki bąbelkujące, a te mają wyjątkowo zachęcające opakowania :) Szkoda tylko, że nie są dostępne w drogeriach typu rossmann.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intenrnetowo i Sephora myślę ,że to szeroki zakres :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Bąbelki ciekawie brzmią. Aczkolwiek nie lubie masek w płachtach ;/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nie miałam okazji by je stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maski bąbelkujące są świetne, ale tych jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię maseczki w płachcie, chociaż ostatnio przerzuciłam się na gotowe maski w tubach lub słoiczkach, które mogę używać nawet kilkanaście razy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne opakowania, jeszcze nie używałam tego typu masek:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tymi bąbelkującymi maseczkami mam jeden podstawowy problem - nie jestem w stanie wytrzymać tego uczucia na twarzy..

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy jeszcze nie próbowałam takiej maski, przyznam że jest kusząca.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wolę maski w tubach i słoiczkach, ale może na jedną bąbelkującą saszetkę się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze takiej maski. Zapowiada się super, choć nie przepadam za płachtami. Widać, że świetnie przylega do twarzy i się dobrze układa, a to ważne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Maski bąbelkującej w płacie jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bąbelkująca maseczka w płacie? ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Działa tak samo jak inne maski bąbelkujące czy lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale ekstra maseczki, koniecznie muszę przetestować! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mialam takie babelkowe ale nie w plachcie

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialnie wygląda na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Czadowo wyglądają te maski, zarówno na twarzy, jak i same opakowania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy odzew i odwiedziny!