06 czerwca

Beauty Kei, Holika Holika maski w płachcie

Maski w płachcie zrobił rewolucje na całym świecie, są łatwe w użyciu, mają lekką konsystencję, są przepełnione składnikami aktywnymi a ich rodzajów nie da się zliczyć. Pod lupę wchodzą dziś maski w płachcie marki Beauty Kei.


Beauty Kei, Holika Holika maski w płachcie



Beauty Kei Royal Jelly czyli maska z miodem i aloesem. To jest maska, którą pokochałem od pierwszego użycia. Wszystkie z prezentowanych dziś masek są bardzo mocno nasączone substancją, która zostaje nam w opakowaniu, moja rada - zostaw płyn wstaw do lodówki i używaj jako serum lub jako serum na noc. Wracając do maski, świetnie wygładza i nawilża. Skóra po użyciu Royal Jelly jest gładka i faktycznie odprężona - to najbardziej odżywcza maska jaką miałem z tych w płachcie.
Dostępna w jokasklep (teraz jeszcze taniej!)


miodowa maseczka



Beauty Kei Aloe, maska w płachcie, którą pokochają nie tylko aloesowi maniacy! Tę maskę użyłem gdy moja skóra nagle wyrzuciła swoje brudy upalnych dni, aloes słynie z swych właściwości przeciw trądzikowych - małe zaróżowiałe krostki  stały się mniej widoczne i czerwone a dzięki zawartości pantenolu cały obszar (który i tak jest z reguły różowy) twarzy został ukojony. Jak większość tego typu masek mamy w gratisie wygładzenie tak i tutaj możemy na to liczyć. Wymieniam tylko dwa składniki w przypadku takich masek bo tych procentowo jest najwięcej ale dla osób, które zawzięcie tłumaczą składy - jest ich wiele więcej (zazwyczaj są to składniki roślinne).
Dostępna Beauty Kei maska w płachcie


maska aloesowa




Holika Holka zielona herbata składnik, który jest ostatnimi czasy na językach. Działa przeciw rodnikowo, oczyszczająco, witamina C rozjaśniająco i rewitalizująco, alantoina kojąco a piwonia zapewni nam wygładzenie. Tutaj działanie jest trochę podobne do tej z aloesu jednak odczuwam mocniejsze wygładzenie. Świetnie działa położona na włosy - dla osób borykających się z efektem siana to zbawienie.
Dostępna holika holika green tea.


maska w płachcie zielona herbata


84 komentarze:

  1. Ja jakoś za maskami z Holiki nie przepadam, mam wrażenie, że u mnie nie robią zupełnie nic :( Nakładasz ją na włosy? To mnie zdziwiłeś! Całą płachtę, czy tylko pozostałą w opakowaniu esencję? Daj znać, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko esencję :D ... świetnie się to sprawdza ^^

      Usuń
  2. Chyba jestem w gronie tych nielicznych osób, które nie przepadają za maskami w płachcie. Chociaż tych od Holika Holika jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo o nich słyszałam , muszę je w końcu przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! A teraz są w lepszej cenie :)

      Usuń
  4. Ooooo, żeby nałożyć esencję na włosy to nie pomyślałam :) trzeba tak zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuszą mnie maski w płachcie, jeszcze nie używałam ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. ta z aloesem musi być super

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham maski w płachcie i używam ich z ogromną przyjemnością <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie przepadam za maskami w płachcie, wolę tradycyjne kremowe maski.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie maski, ale zazwyczaj są drogie jak na jednorazową przyjemność. Chyba jednak wolę kupi glinki i sobie mieszać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałem esencję można zostawić jeszcze jako serum :)

      Usuń
  10. Ostatnio lubię maski do zdejmowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że maski takie można stosować na włosy :D Dzięki za podpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam te maseczki :) Zresztą, uwielbiam się "maseczkować" :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności,ale w przyszłości - jak tylko wykończę swoje zapasy - chętnie po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawe maseczki i dziekuje za rade, tez czasem zostaje mi duzo plynu w opakowaniu, bede chowac do lodowki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Nie pozwól żeby się marnowal :)

      Usuń
  15. widzialam u innych te maske miodowa, ekstra ona wyglada!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mialam jeszcze okazji testowac tego typu masek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Już od dawna kusi mnie, żeby wypróbować tego typu maski:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze takich nie miałam. Czas najwyższy wypróbować :)
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Maski w płachcie uwielbiam ale o tych pierwszych jeszcze nigdy nie słyszałam :D. U mnie esencja zawsze leci do pojemniczka :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Akurat żadnej z tych nie miałam, ale polecam Ci serdecznie Skin 79, Seoul Girl's (Hebe) tę szarą do Twojej cery powinna się sprawdzić oraz maseczki Oozoo Bear (Sephora) bo są niesamowite, mimo że kosztują 25 zł/sztuka. Po tych maseczkach zmienisz kompletnie zdanie o płachtach, albo się wściekniesz, że kosztują gruby pieniądz. Wiadomo każda cera jest inna, ale ja polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. oo ta z aloesem na pewno jest super!<3

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam maski w płachcie, mam ich całkiem sporo, tylko ostatnio jakoś mało czasu by je stosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuj nawet jak robisz kolację czy obiad! :)

      Usuń
  23. Maski w płachcie są świetne i koniecznie muszę się za taka rozejrzeć, bo moja skóra woła o pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio i moja dlatego atakuję ją maskami :)

      Usuń
  24. Bardzo lubię maseczki w płachcie :). Właśnie przed momentem jedną zdjęłam z mojej twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja na razie użyłam podobnej maski i tylko raz. A była to Pilaten Black Head. Nakłada się to na twarz i potem ściąga jak cieniutką bibułkę. Innych na razie nie znam ale warto by się zainteresować. Sporo się słyszy ostatnio na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś tę maskę Pilaten jeszcze nie miałem :(

      Usuń
  26. Witam ponownie w ten jakże upalny czerwcowy dzień Nie wiem jak ty ale ja padam na twarz co tak gorąco bardzo ucieszył mnie ten wpis gdyż uwielbiam wszelkie rodzaj maseczek Uwielbiam je testować i poznawać nowości z tej firmy chyba jeszcze nie miałam maseczki ale nie jestem przekonana w stu procentach chętnie przetestuje nowości bo Uwielbiam takie rozwiązanie jak maseczki w płachcie zawsze je stosuje kiedy nie chce mi się nakładać tradycyjnych maseczek hahaha życzę ci przyjemnego dnia oraz fantastycznego weekendu Trzymaj się ciepło i do kolejnego wpisu 🙋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to wygodna forma maski no i koniecznie wypróbuj szczególnie miodową :)

      Usuń
  27. Tych masek nie znam, ale zwrócę na nie uwagę ;) Miodowej bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobra maska w płacie, to wręcz obowiązek

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie mogłam się przekonać do masek w płachcie, natomiast ostatnio je po prostu uwielbiam!

    M A R C E L I A (KLIK) Zapraszam do siebie i życzę miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta pszczółkowa nie dość, że ma super działanie to jest również taka słodka!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  31. Rzadko używam, wolę te tradycyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Maski w płachcie najlepsze! Ale chwilowo mam szlaban na maski, bo mam całe pudełko tych tradycyjnych, które trzeba w końcu zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. maski w płachcie to jedne z moich ulubionych aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te zwierzaczkowe ze skin79 mnie zauroczyły, ale chyba bardziej ze względu na ich wygląd :P
      Przy moim rodzaju cery stawiam na maski nawilżające

      Usuń
  34. Muszę kupić takie maseczki nigdy ich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy odzew i odwiedziny!