01 listopada

Leaders Mask - maski w płachcie

Maski w płachcie to hit w ekspresowej pielęgnacji, zasłynęły z wszechstronności ponieważ odpakowujemy kładziemy, nie musimy jej zmywać a emulsję możemy wetrzeć w każdą część naszego ciała. W podróży, samolocie, pracy czy w domu w każdym z miejsc możemy sobie zrobić chwilę dla siebie z zastosowaniem maski w płachcie.

www.kokosklep.pl
leaders mask

Moja ulubiona maska, przeznaczona do cery odwodnionej i suchej. Wysoko w składzie znajduje się rumianek, który działa na mnie jak opatrunek. Każda maska ma postać płachty nasączonej lekką i płynną  konsystencją, która zostawia śliski film na skórze twarzy dlatego tego typu maski ja stosuję w wieczorem przed snem.
Na efekt nawilżonej skóry nie trzeba długo czekać, po masce i wklepaniu esencji w połowę swojego ciała, na twarz aplikuję nocną pielęgnację i idę spać. Efekt rano - nawilżona i przyjemnie miękka skóra bez suchych "placków". Rainwater Mask.


nawilżająca maska w płachcie

Co prawda nie ma już mocnego nasłonecznienia jednak moja skóra wystawiona na działanie izotretynoiny (w dalszym ciągu) zachowuje się jeszcze gorzej niż gdy nie brałem leku a zażywałem chcąc nie chcąc kąpieli słonecznej, a mam na myśli podrażnienie i rumień napadowy (często występuje przy skórze wrażliwej). Zawiera arnikę, która działa uszczelniająco na naczynia krwionośne przez co maska koi na tyle, że rano skóra twarzy jest o równym kolorycie. Widoczne i odczuwalne ukojenie zwiększa pewność siebie i komfort w ciągu dnia. Sunshine Mask.

maseczka złuszczająca

Smog, bieg w dymie papierosowym, promieniowanie słoneczne, pot, stres, klimatyzacja i mógłbym jeszcze wymieniać te negatywne czynniki, które powiedzmy sobie szczerze nie są dobre dla naszej skóry mogą  przyczynić się do przedwczesnego starzenia się skóry lub powodować podrażnienia w postaci wyprysków lub wysuszeń. Jest to jedna z masek, które stosuję w ciągu dnia ze względu na to, że to maska odświeżająca. Dodaje energii, mam wrażenie, że po użyciu tego kosmetyku skóra wygląda jakby nie miała styczności z otoczeniem zewnętrznym przez co zyskuje "normalizacji" i odpoczynku w płachcie po męczącym dniu (niekoniecznie zmęczeniu fizycznym) - zawiera kwas hialuronowy więc dodatkowym plusem to zastrzyk nawilżenia i okluzji. Urban Shield Mask.


koreańska maska

Na koniec maska dla relaksu. Produkt, który stosuję po stresującym dniu w pracy, gdy czuję się nie najlepiej i moje ciało potrzebuje chwili pobycia w ciszy. Maska, która wycisza i uspokaja skórę twarzy mam tu na myśli odprężenie i rozluźnienie mięśni. Gdy wszystko układa nam się dobrze nasza skóra jest spokojna zaś gdy coś nie wychodzi lub mamy gorszy czas odwdzięcza się rumieniem, wypryskami lub wręcz przeciwnie suchością i szarym kolorytem - by znaleźć balans pomiędzy skrajnościami właśnie z pomocą przychodzi Zenitude Mask.


regeneracja skóry

126 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie próbowałam masek w płachcie, ale po przeczytaniu tego wpisu szybko się poprawię :) Skutecznie mnie zachęciłeś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubie maski w płachcie, ale tych nie miałam. Trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o tych maskach. Widzę u siebie tą ostatnią :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak relaksujaca maska potrafi zdzialac cuda ;) Musze koniecznie je wyprobowac :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie jestem przekonana do masek w płachcie - zdecydowanie bardziej wolę te klasyczne, mam wrażenie, że dają lepsze efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo zupełnie ich nie znam! Ta łagodząca działanie izoteku mnie bardzo interesuje! Ostatnia eksperymentuję z hardcorowymi kwasami

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę, muszę wypróbować ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak pewnie wiesz uwielbiam maski w płachcie, ale tych akurat nie miałam. Aż dziwne :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio polubiłam takie paski w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za maskami w płachcie, albo po prostu jeszcze nie miałam takiej, która by mnie urzekła. :-D Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam te maski - na razie wypróbowałam tylko dwie ale jestem nimi szczerze zachwycona! No i te naturalne składy... cudo :)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybrałem te co mi się sprawdziły najlepiej :)

      Usuń
  12. Nigdy ich nie miałam, ale muszę wypróbować :)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Zupełnie nie znana mi marka, musze spróbować ♡

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś nie mogę polubić masek w płachcie, wole takie niewymagające leżenia, a te w płachcie lubią spadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak są dobrze nasączone to nie ześlizgują się :)

      Usuń
  15. Maski w płachcie są fajne, ale tych nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o A breath of fresh Air. Przyda mi się, szczególnie że mieszkam w mieście bardzo mocno zasmogowanym.

    Mój bolg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również niestety w mieście mieszkam

      Usuń
  17. lubię maski w płachcie, tych jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem wierna maskom w płachcie, wolę standardowe.

    OdpowiedzUsuń
  19. wszystkie brzmią ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam maski w płachcie. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję, tak trochę w innym klimacie :)

      Usuń
  21. Uwielbiam maski w płachcie!.Zawsze pod reką i świetnie działają

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomału przekonuję się do masek w płachcie. Są takie wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tych masek jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie sięgam po maski w płacie, ale tych jeszcze nie znam. Być może po nie sięgnę jak zużyje swoje zapasy ;).

    OdpowiedzUsuń
  25. Będąc w Japonii zaopatrzyłam się w zapas kolorowych masek - może cudów nie działają, ale ładnie nawilżają no i zawsze mój facet ma ubaw widząc mnie jako Hello Kitty albo jakąś księżniczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz widzę te maski, muszę wypróbować :)
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam takie maski, ale tych o dziwo nie znam!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. wszystko, co nas relaksuje, poprawia wygląd i samopoczucie jest warte wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio maska w płachcie mnie mega podrażniła, ale nie zniechęcam się, następnym razem wybiorę inną markę;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Polubiłam się ostatnio z maskami w plachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przydała by mi się maska do skóry suchej i odwodnionej.

    OdpowiedzUsuń
  32. Uzależniłam się od maseczek w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię maseczki w płachcie, choć często robię je sama wykorzystując te suche skompresowane. Ale gotowe to wygodna opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Takich masek nie miałam jeszcze okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. o ciekawe, pierwsze słyszę o nich

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem ogromną fanką masek w płachcie i mimo jednej nieprzyjemnej przygody, właśnie po takie sięgam najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NA każdy produkt skóra może różnie reagować i nie warto się zrażać :)

      Usuń
  37. maska to coś, co w tym momencie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne nazwy mają :) zrelaksowałabym się z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie znam ale jestem ich bardzo ciekawa :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Maska w płacicie ogolnie sa jeszcze przede mną;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie używałam ich jeszcze, ale zainteresowałeś mnie nimi, szczególnie Rainwater Mask to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam jeszcze okazji korzystać z tego typu maski, ale przyznam, że bardzo mnie zainspirowałeś. W najbliższym czasie na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja tak rzadko sięgam po jakiekolwiek maski... :(
    Te, o których piszesz, bardzo mnie zainteresowały! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Najczęściej stosuję glinki z Zaiaja :) Z przyjemnością przetesuję coś nowego :)
    Pozdrawiam ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie glinki obecnie są za mocne :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  45. Kocham maseczki w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam tych maseczek, ale napisy na nich jakoś mnie korcą. Uwielbiam takie pomysłowe triki producentów :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Maski w plachcie to w zasadzie jedyny rodzaj maseczek ktore ja akceptuję

    OdpowiedzUsuń
  48. uwielbiam maski w płachcie, szczególnie te azjatyckie :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie znam ich :) Ogólnie nie jestem jakaś wielką fanką masek w płachcie, ale po te może bym nawet sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać działanie więc można się uzależnić :)

      Usuń
  50. Bardzo polubiłam maski w płachcie, właśnie za to, że nie trzeba nic zmywać. Ostatnio pokazywałam nawet maseczki z obrazkami są śmieszne :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie znam tych masek. Nie miałam jeszcze masek w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo lubię tego typu maski głównie przez wygodę. Tych jeszcze nie stosowałam, chyba jednak się skuszę na nie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !