24 sierpnia

Lioele Egg Ampule + Lioele Mask pielęgnacja koreańska

Koreańska pielęgnacja to zdecydowanie hit tego i zeszłego roku. 
Piękne opakowania, 
różne właściwości, nietypowe składniki aktywne i inne zastosowania kosmetyków 
to coś co nas kusi i przyciąga do tego rodzaju kosmetyków. 
Dla Was przetestowałem Lioele Egg Ampule oraz maski w płacie tej samej marki.

Produkty możecie zakupić na www.asianclub.pl


gdzie kupić koreańskie kosmetyki

Lioele Egg Ampule Pack to trzyminutowa maska w postaci serum do twarzy. 
Maska wyróżnia się wodnistą konsystencją, która w trakcie zastygania robi się klejąca tworząc śliską gumową konsystencję zaś opakowanie to pipeta przez którą aplikujemy kosmetyk.
Ten zapach mnie urzekł jest świeży, mocno cytrusowy w moim odczuciu unisex, 
przez te trzy minuty daje uczucie relaksu i pobudzenia.

Ten typ maski nie stosuję wieczorem a rano, ponieważ efekt jest natychmiastowy (powtarzany regularnie dwa razy w tygodniu daje długofalowe). 

Efekty powierzchniowe to mocne rozświetlenie za sprawą zanurzonych bardzo maleńkich złotych drobinek w masce skóra staje się zdrowo promienna a nie tłusta.
Efekty są zaskakujące, mniejsze linie (zmarszczki - linie brzmi łagodniej ;)) 

znikają a głębsze są wygładzone. Spokojnie można ten produkt nazwać blur w kropelkach. Skóra jest niesamowicie gładka i gotowa na przyjęcie kolejnych kroków pielęgnacyjnych 
i makijażu, który zdecydowanie dłużej się trzyma i wygląda po prostu lepiej.
Wygładzenie tyczy się również faktury skóry a mam na myśli pory i blizny 

- skóra mimo rozświetlenia mikrodrobinkowego pod spodem jest matowa. 
Dla każdego rodzaju cery nawet tej bardzo wrażliwej i suchej.
Zawiera ekstrakt z żółtek jaj, papaję, kolagen, kwas hialuronowy, miód, peonię, 

zieloną herbatę i wiele innych.

koreańska pielęgnacja

koreański lifting twarzy

Lioele La Vita Mask siła ekstraktów owocowych, Gdy słyszę cytrus od razu wiem, 
że będzie moc rozświetlenia i rozjaśnienia. To propozycja maski w bawełnianej płachcie 
dla osób, które potrzebują rewitalizacji. Jedna z lepszych masek, które dodają skórze blasku, promienistości i odżywienia. Dla każdego rodzaju skóry 
(jednak dla wrażliwców uważałbym na cytrusy).
Używam jej gdy skóra jest po całym dniu stresu, noszenia makijażu zmęczona i pozbawiona witalności, efekty gdy rano wstaję pobudzają do życia i wprawiają w dobry nastrój. 


Lioele Intensive Time Reversing Snail Mask - maska z ekstraktem ze śluzu ślimaka. Kontrowersyjny składnik, jednak kto używał kosmetyków ze "ślimaczkiem" z pewnością pokochał je. Ekstrakt ten bardzo cenię za efekt ukojenia skóry, silnego nawilżenia oraz regeneracji.
Tę maskę uważam jako zastrzyk intensywnej regeneracji z faktu silnego nawilżenia skóry, po nocy skóra nie jest zaczerwieniona jest zaś miękka, zrelaksowana i gotowa na kolejny dzień pełen wyzwań.
Idealna dla każdej skóry szczególnie dojrzałej i podrażnionej (zawiera lawendę).



maski w płachcie koreańskie

74 komentarze:

  1. Fajnie, że jest idealna dla każdego rodzaju skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie :)) Nawilżania i rozświetlania nigdy dosyć :)

      Usuń
  2. Interesujące produkty, fajnie, że mocno nawilżają

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słyszę cytrus to od razu się cieszę:)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam koreańskie kosmetyki, ale marka Lioele akurat mnie nie interesuje :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  5. to dla mnie kolejne nowości, które jednak chętnie bym poznała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam, ale bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz slysze o tych produktach

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam tych produktów, ale słyszałam wiele dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki zastrzyk nawilżenia zdecydowanie przydałby się mojej skórze po lecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi obecnie przy kuracji cały czas się przydaje :)

      Usuń
  10. Nie znam produktów, ale Twój opis mnie bardzo zaintrygował i skłania do poczytania o nich więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się zainteresować asortymentem tego sklepu. :-) Pozdrawiam serdecznie, obserwuje i zostaję na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie nowość i chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta maska w postaci serum to bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale kusisz tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie bym wypróbowała tą maskę w postaci serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cytrusy lubię na skórze, śluz ślimaka już nie. Za każdym razem mnie uczuli, wysypie i mordę mam jak maska straszydła. Wolę jednak te złociste oleje :P :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam koreańskie kosmetyki, a to opakowanie naprawdę kusi aby spróbować! :)

    MERI WILD BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serum wygląda bardzo ekskluzywnie :)

      Usuń
  18. Kiedyś z pewnością się skuszę, skoro jest nawet dla skóry suchej i wrażliwej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda skóra potrzebuje nawilżenia :)

      Usuń
  19. Nie znam, ale wydają się ciekawe :) Dobre nawilżenie jest podstawą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe produkty :) Ja się jeszcze nie skusiłam na żaden koreański kosmetyk :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz rację koreańskie kosmetyki kuszą i to bardzo :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  22. Generalnie nie przepadamy za nakładaniem maseczek na twarz ale dla efektów można się poświęcić :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię czasem sięgnąć po maski w płachcie :) Nie znam niestety masek z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajmują mało miejsca i na wyjazd to zbawienie :)

      Usuń
  24. Zaintrygowałeś mnie :) Zwłaszcza na to serum mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie dużo ostatnio w internecie takich koreańskich kosmetyków i dużo pochlebnych opinii na jej temat, ale sama nigdy nie stosowałam.. może warto się przekoanć :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Koreańskie kosmetyki zawsze dobrze się zapowiadają :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawie to wygląda :) być może się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  28. nie znam produktu ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. chętnie bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wniknęłam jeszcze tak głeboko w markę Lioele, ale pora to zmienić! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałem od kolorówki, teraz przyszedł czas na pielęgnację :)

      Usuń
  31. Nie miałam nic Lioele. Z chęcią bym je wszystkie przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie by je wypróbować :)

      Usuń
  32. Naczytam się tej teorii i chyba najwyższy czas przetestować coś z ekstraktem ze śluzu ślimaka, bo widzę że jestem w tyle z praktyką :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, ten składnik ma świetne właściwości regeneracyjne :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !