Jak żyć z trądzikiem ?

Witam

Jak żyć z trądzikiem ? Jak cieszyć się życiem, uśmiechać do ludzi, chodzić z podniesioną głową, być pewnym siebie mając problem tej choroby ? Dzisiaj odpowiem 
Wam na te pytania, dostaje sporo wiadomości, niektóre są bardzo przykre i czasem łza 
w oku się zakręci.

jak żyć z trądzikiem

W przeszłości idąc ulicą patrzyłem w dół, unikałem wszystkich odbić, nie patrzyłem ludziom w oczy byłem niepewny siebie, schowany gdzieś w rogu. Wszystko to przez trądzik, który nadal w moim życiu jest obecny i ma różne dni i humorki.

Przede wszystkim uzmysłowiłem sobie, że ludzie nie odbierają tego problemu tak jak ja,

 nie patrzą na mnie pod względem trądziku, jednak zauważają go gdy dajemy o nim znać. Proste gesty takie jak zasłanianie twarzy, odwracanie wzroku, patrzenie w dół lub bezpośrednie poinformowanie o problemie zwracają uwagę na nasz kompleks - gdy my czujemy się z tym źle, ludzie czują się źle z nami.
Prawdziwi znajomi czy przyjaciele nie kochają nas za to jak wyglądamy, czy mamy nowe buty, sukienkę czy jesteśmy znani przez bloga, youtuba Oni są po to by nas wspierać, cieszyć się wspólnymi sukcesami, dawać szczęście i radość.
Powiem Wam, że używam na co dzień podkładu jednak gdy idę do znajomych 

lub przychodzą do mnie "świecę nagością" nie krępuje mnie to jak wyglądam, wręcz zawsze mówią by czuć się swobodnie bo nie przyszli do trądziku a do mojej osoby.

Media kreują piękno, ja również dodając makijaże, sesje zdjęciowe owszem, jednak jest 
to piękno pozorowane. Młode a nawet starsze osoby często się nim kierują myśląc, 
iż te "ideały" wyglądają tak na co dzień zaraz po wstaniu z łóżka, nic bardziej mylnego. Wszystko zawdzięczają obróbce graficznej, filtrom w programach (nawet w tych z telefonów)
 czy dobremu ustawieniu światła lub makijażu. Być może też zasłaniają się i nie są tak pewne siebie ?
Makijaż dodaje pewności siebie, ponieważ podkreśla nasze atuty maskuje nasze kompleksy, nie mam nic przeciwko temu ponieważ jak wspominałem na co dzień również nosze podkład. Zatracamy się w sobie dopiero gdy ten makijaż wykonujemy idąc z psem 
na spacer, zakupy czy siedząc w domu sami - skóra potrzebuje czasem odpoczynku, przecież idąc na zakupy idziemy na zakupy a nie na pokaz, tłumaczę sobie to na przykładzie manekina, jest on do oglądania i prezentacji np. ubrań nic dziwnego, że ludzie zatrzymują się przed nim a czy my jesteśmy manekinami ?

Jestem zadbanym mężczyzną z trądzikiem, przebarwieniami, rozszerzonymi porami, rumieniem i świecącą skórą. "Jestem zadbany" to stwierdzenie wydaje mi się nabiera zupełnie innej formy - ktoś musi być wysportowany i mieć nieskazitelną cerę.
Dbanie o siebie to np. mycie zębów, ciała lub czytanie książek (dbanie o umysł) - nie jest 

to makijaż absolutnie. Systematyczne odwiedzanie lekarzy typu stomatolog i dermatolog 
to również dbanie o siebie, a więc dbasz o siebie ? 

 W czym problem ? W ludziach, zatraciliśmy się w idealnym pięknie, które nie istnieje 
a jest nam wmawiane na każdym kroku. Dlaczego nie spojrzymy na siebie jako 
na indywidualną wyjątkową jednostkę ? Żyjemy dla siebie, nikt przecież naszego życia nie zastąpi.
Nie mam na myśli, że obróbka graficzna jest zła lub filtry na instagramie czy noszenie podkładu, chodzi o akceptacje siebie, o to by samemu czuć się lepiej we własnej skórze.
Share on Google Plus

Łukasz Bier

Witam Cię drogi czytelniku, zapraszam do obserwacji i komentowania.

202 komentarze :

  1. Piękny i bardzo szczery post. Gratuluję!
    Ja nigdy nie miałam problemów z trądzikiem za to od dziecka zmagam się z AZS, który atakuje mnie w mniejszym bądź większym stopniu - obecnie na oczach i dłoniach, które wyglądają przeraźliwie. Ale masz rację... ludzie wcale nie przywiązują do tego tak ogromnej wagi jak my - mimo, że wielokrotnie wstydziłąm się wyciagnąć portfel z torebki w obawie, że ktoś zobaczy moje dłonie nigdy nie spotkałam się z jakimś uszczypliwym komentarzem. Nikt z nas nie jest idealny... ale każdy ma idealne obrazy w głowie i może to przez to nadal panuje taki problem z akceptacją pewnych faktów. Ja nauczyłam się żyć ze swoją przypadłością i choć nie raz bywa mega trudno to staram się skupić na tym co mam w sobie piękne, a to pomaga najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, długo myslałem, czy podejmowac się tego tematu ... jutro idę do dermatologa i myslę nad nowym działem ... zobaczymy :).
      AZS kłopotliwa sprawa o ile na tarz damy podkład to na ręce już trudno, mam nadzieję, że wygrasz tę walkę !
      Tak nikt z nas nie jest idealny, nikt :)

      Usuń
    2. Powiem CI, ze i tak czasami trzeba się ratować... Trzymam za Ciebiekci kciuki :)

      Usuń
    3. Nie trzeba po prostu chcesz :) Ważne, że oto dbasz :)
      Również trzymam za Ciebie kciuki :)

      Usuń
    4. Polecam Izotek, jestem w trakcie kuracji, żałuję że wcześniej nie zdecydowałam się na niego, przerażały mnie skutki uboczne, które na szczęście u mnie nie są dokuczliwe.

      Usuń
    5. Chcę zaproponowac Pani dermatolog izotek ale mam chore nerki więc zobaczymy :)

      Usuń
    6. Trzymam kciuki żeby się udało :) walczyłam z trądzikiem 7 lat. Maści pomagały na krótko i bardzo wysuszały skórę, stosowałam również Tetralysal, po nim było tylko gorzej. Nic tak pozytywnie nie wpłynęło na stan mojej skóry jak Izotek, więc jeśli zdrówko pozwoli serdecznie polecam :)

      Usuń
  2. Bardzo mądry post. Ja dużego problemu z cerą nie miałam (w gimnazjum miałam bardzo, bardzo dużo pryszczy, ale oglądając zdjęcia czy twarze innych, wcale tak źle nie miałam) i dużo lepszy wygląd dzisiaj zawdzięczam nie pięknemu makijażowi, a odpowiednim oczyszczaniem cery. Rozumiem kompleksy ludzi w związku z tym, gdyż sama nie chciałabym mieć mega trądziku i domyślam się, że to musi być problem, ale każda próba polepszenia tej sytuacji jest warta gratulacji. Bo cóż... makijaż jest tylko ukryciem problemu, inaczej tego nie nazwę ;) A najgorsze, co może być, to gimnazjalista z toną tapety, której oczywiście później nie potrafi dokładnie zmyć... potem wyskakuje coraz więcej przykrych niespodzianek i co taka dziewczyna robi? Nakłada więcej tapety!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego chodźmy do dermatologa, dbajmy o siebie a i my sami z sobą będziemy żyć w zgodzie :)

      Usuń
    2. Dokładnie :). Najważniejsza jest chęć rozwiązania problemów i akceptacja siebie takiego jakim się jest - w końcu nie ma człowieka bez wad.
      Tak mi się jeszcze skojarzyło z osobami, które tak bardzo chciałyby schudnąć, ale nie potrafią, więc zrzucają to na geny - każdy da radę schudnąć! Wystarczy zmienić nawyki żywieniowe -> czyt. przede wszystkim spożywać jak najmniej przetworzone produkty oraz wprowadzić więcej sportu do codziennego życia. A jeżeli to nie pomaga, to trzeba szukać pomocy u lekarza, a nie zwalać na genetykę. Bo przecież można mieć problemy chociażby z tarczycą, a w ogóle nie zdawać sobie z tego sprawy. ;)

      Usuń
    3. Zgadzam się z Tobą :) Najgorzej jest nic nie robić w celu swojego problemu ... wtedy trudno sobie pomóc.

      Usuń
    4. Zaburzenia czynności nerek nie są przeciwwskazaniem do stosowania izotretynoiny doustnie, czasem tylko trzeba zmodyfikować dawkę. No i regularnie badać poziom kreatyniny i mocznika we krwi przed i w trakcie leczenia, żeby ocenić reakcję nerek na lek. W razie obaw o efekty uboczne ogólnoustrojowe można spróbować kremu z izotretynoiną. Pozdrawiam i życzę sukcesu w walce z trądzikiem.

      Usuń
    5. Bardzo Ci dziękuję za tak cenne informacje :)

      Usuń
  3. U mnie niestety trądzik też daje o sobie znać. Wcześniej wychodząc do sklepu nakładałam podkład. Teraz na spokojnie lecę bez. Nikt nie jest doskonały... Taki urok cery i trzeba nauczyć się z tym żyć i oczywiście dbać o nią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze, że poruszyłeś ten temat! Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. Nie warto na siłę maskować niedoskonałości, bo każdy je ma. Trzeba je po prostu zaakceptować, co pewnie wielu osobom nie przychodzi z łatwością. Warto, jak wspomniałeś, być zadbanym. To nie trądzik, czy inna przypadłość może zniechęcić nas do drugiej osoby, a brak higieny i zaniedbany wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, "dbanie o siebie" to nie makijaż czy "idealna cera" tak jak wspominałem :)

      Usuń
  5. Znam Twój problem i to nie od dzisiaj. Zgadzam się z Tobą, że w większości przypadków ludzie nie skupiają uwagi na problematyce naszej skóry, a na tym kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy do czasu, aż sami nie zaczniemy się z tym "obnosić". Niestety jednak zdarza się i tak, że niektóre osoby, może całkiem nieświadomie, wytykają nam niedoskonałości.. Od koleżanek w pracy słyszę czasem " uu ale Ci pryszcz wyskoczył masakra" " uu ale masz syfka do wyciśnięcia" Wówczas robi mi się tak głupio, nawet bardziej niż gdybym miała stać na nago i odpowiadam " ja mam pryszcze przez cały czas, nie tylko teraz. Szkoda, że nie widziałaś mnie bez makijażu" i temat się urywa. Niestety takie uwagi tylko pogłębiają problem i obniżają samoocenę. Kiedyś bardziej się tym przejmowałam, teraz jestem na etapie akceptacji i walki z problemem od strony kuchni. W przyszłym miesiącu mam zamiar zrobić badania na nietolerancje pokarmowe, ponieważ zauważyłam, że problem się powiększa po spożyciu mleka. Ściskam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA czasem słysząłem pracując w pewnej perfumerii ... to byłzły okres dla mnie zwolniłem ię bo psychika nie wytrzymała ... jednak teraz po półrocznej przerwie od tego miejsca wiem, że te osoby nei były mnie warte ;)

      Usuń
  6. Trądzik tradzikowi nie rowny. Mi pomoglo szare mydlo (teraz uzywam zwyklego dla dzieci ;d) i kremy bez silikonow.
    Ale tradzik to z drugiej strony nie jest rzecz za ktora stoi zaniedbanie wiec nie trzeba sspuszczac glowy na dol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szare mydło wysuszyło mnie na wiór kiedyś :)

      Usuń
    2. mnie też, ale od tego jest krem ;D

      Usuń
  7. Ja nigdy nie miałam wièkszego problemu z trądzikiem. Choć czasem ciś wyskoczy. Mam za to inny problem, z którym niestety nic zrobić nie mogę i wiele łez w życiu przez to wylałam:]
    Poruszasz bardzo ważny i trudny temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też się przekonasz by o swoim problemie opowiedzieć... edukujmy ludzi :)

      Usuń
  8. Zgadzam się z tym postem w 100%. Też mam od czasu do czasu problem z niedoskonałościami i zdarzało mi się słyszeć komentarze na ten temat. Ale jak ja przestałam tak się przejmować tym problemem i próbować to kamuflować, tym mniej ludzi zwraca na to uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  9. OJ TAK! Zatraciliśmy. Ludzie nieidealni nie pasują do tego świata. Pocieszę Cię, że tak samo żyje się z trądzikiem, jak z atopią, trądzikiem różowatym, czy też innymi, mniej niewidocznymi schorzeniami... np. bólem... wszystko zależy od tego, jakimi ludźmi się otaczasz. Zajęło mi kilka lat zanim nauczyłam się żyć z chorobą, ale walka była warta każdego kolejnego dnia, kiedy z maską na twarzy wychodziłam do ludzi narażając się na szyderę i śmiech ludzi. Każdy kolejny dzień mojej odwagi i uporu pozwolił mi na oswojenie i walkę! Trzymaj się i idź do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy musi dojrzeć do swojego kompleksu, nie każdemu się to udaje dlatego zachęcam by głośno o tym mówić i ludzi wspierać ! :)

      Usuń
  10. Dzięki za ten post! Zgadzam się z Tobą w 100% Ja walczę z trądzikiem już połowę swego życia. Ta walka jest nierówna...Prawie zawsze przegrywam. Ale przez te kilkanaście lat nauczyłam się z nim żyć. Tak jak mówisz, bliskie osoby, przyjaciele, wiedzą o moim problemie, wspierają mnie, doradzają, ale nigdy nie krytykują. A reszta...myślę, że jest zbyt zajęta sobą, aby myśleć o moim trądziku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRawdę mówiąc również walczę pół życia z moim trądzikiem :)
      Nie poddawajmy się mimo wszystko :)

      Usuń
  11. Bardzo fajny post. Ja tam się nie zatracam w dążeniu do ideału. Ideały są nudne ;)i np. pokazuję paznokcie, które uważam za średnio udane.
    To tylko trądzik. Uciążliwe, może powodować kompleksy i wkur#ienie, ale na szczęście to np. nie nowotwór - bo to jest wielki problem. Mnie do tej pory się trądzik przytrafia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nie jest to choroba, ktora zagraża życiu jedynie stanowi defekt wizualny, chociaż ja nie ukrywam, że mężczyzna, który ma np. bliznę zyskuje na atrakcyjności ^^ - Gusta :)

      Usuń
  12. A bo wiesz jak jest - kazdy cos ma. Ja mam kłopoty z chroniczna wysypka na powiekach... Czego juz mi nie przepisywano :( No i zaczynam walkę ze zmarszczkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A walka ze zmarszczkami to miła wlaka, możesz tyle rzeczy przetestować haha :))

      Usuń
  13. Masz dużo racji w tym co piszesz. Myślę że warto znaleźć równowagę - nie powinno się olewać problemu jakim jest trądzik i nic nie robić. Z drugiej strony nie warto robić z tego nie wiadomo jakiego problemu. Tym bardziej, jak wspomniałeś nie ma ludzi idealnych ! Niestety ten świat taki jest, niektórzy muszą ranić innych i wytykać im ich wady. W dobie internetu takich ludzi jest coraz więcej - takimi opiniami nie powinno się przejmować i tyle. Ważne, że dla bliskich jesteśmy ważni i to się w życiu liczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd tyle jady w ludziach ? może własnie tak bronią się przed własnymi kompleksami ? :)

      Usuń
  14. Ważne jest dbanie o siebie w wymiarze fizycznym, intelektualnym i duchowym :)
    Masz rację, że wiele osób nawet nie dostrzega tego, co spędza nam sen z powiek.
    Ludzi zresztą postrzega się jako całość i zazwyczaj nie dzieli na kawałki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jakbyśmy mieli dzielić na kawałki to myślę, że świat byłby jeszcze gorszy

      Usuń
  15. Świetny post! Osobiście nigdy nie miałam problemów z trądzikiem, daje o sobie tylko raz w miesiącu w pewne wiadome dni, ale to akurat nie sprawia mi większych problemów. Wiadomo jednak, że najlepszą walką z trądzikiem jest dobre zadbanie o siebie. Znam wiele osób, które ładują w siebie niepohamowane ilości kosmetyków, antybiotyków, faszerują się gów..nami za przeproszeniem, a efekty są jeszcze gorsze. Ból leży jednak tu w tym, że te osoby często zapominają o aktywności fizycznej i dobrej diecie, a ich twarz nie ma prawa odpocząć kiedy jest pokryta ciągłym kosmetycznym efektem maski...

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie, że o tym piszesz! Są osoby, które tracą z oczu rzeczywistość i popadają w jakąś fobię - pełny makijaż non-stop, wymuskana fryzura do wyrzucania śmieci, pełny makijaż na basen, i tym podobne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama nie mam problemu z trądzikiem i nigdy raczej nie miałam ale nigdy, przenigdy nie skreślałam prze to innej osoby. W wielu przypadkach nie ma się przecież na to wpływu - ktoś ma z tym problem a kto inny może mieć odstające uszy itp. Przeraża mnie fakt,że ta granica się tak szybko zaciera i sporo młodych osób wzoruje się na tych wszystkich idealnych zdjęciach. Rzeczywistość jest całkiem inna i później często odczuwa się tego różne przykre skutki. Moim zdaniem jest najważniejsze zdrowe podejście i szczerze cieszę się i gratuluję tego,że o tym napisałeś. Trzymam kciuki aby było z twoją cerą jak najlepiej! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowe i rozważne podejście do sytuacji oraz samych siebie to krok do przodu :)

      Usuń
  18. Muszę pokazać ten post swojemu bratu który ma ten sam problem i nie chce wychodzić z tego powodu do ludzi . Świetny i szczery post.

    OdpowiedzUsuń
  19. pamiętam moje dojrzewanie i towarzyszący mu trądzik, syfy miałam głównie na twarzy i szyi, ciężko było je zakryć, wizyty u dermatologów nic nie dawały, ani drogie leki, ani te robione na specjalne zamówienie. Dopiero hormony wyleczyły mi skórę, ale i teraz zdarzają mi się jakieś pojedyncze syfki, taki urok, ale nauczyłam się już z tym żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety moga sobie pozwolić na hormony z mężczyznami jest trochę gorzej niestety.

      Usuń
  20. Ogromny szacunek za ten post. Jesteś świetnym, zadbanym mężczyzną i właśnie to w Tobie widzimy !

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post ! Pamiętam jak rozmawialiśmy kiedyś o swoich kompleksach i Twoje mega mądre budujące słówa ! Fajnie,że piszesz o takich rzeczach :-)
    PS. Poczytaj o Atrederm ! Podobno super środek na problemy trądzikowe. Sama nad nim myślę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro idę do dermatologa, a myślenie mi się nie zmienia :)

      Usuń
  22. Istotny temat...Ja teraz mam problem z nawrotem trądziku, z którym jakoś sobie radzę, ale są jak zwykle wzloty i upadki :/
    Mój J. musi mi czasem codziennie powtarzać, że to jest tylko jakiś kolejny wyprysk, że nikt nie patrzy na mnie przez niego i tylko u mnie w głowie urasta on już na całą twarz...
    Coś w tym jest ;) Wszystko przez to, że już go wyleczyłam i stan ten utrzymywałam przez wiele lat (niestety dzięki hormonom, których odstawienie spowodowało ten pryszczaty comeback), więc przyzwyczaiłam się do swojej gładkiej cery w lustrze. Pokryta czerwonymi krostami, przebarwieniami i przetłuszczona pogarsza mój dzień na dzień dobry ;]
    No ale jakoś z tym walczę...I z samym trądzikiem i z tym negatywnym podejściem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moe teraz być nasilenie bo jesień idzie ...
      Walczyć trzeba a załamanie się odstaw na bok !

      Usuń
    2. Dziękuję Ci :)
      Nie, to nie przez jesień - hormony, bo robiłam wyniki :/ Ale jakoś postaram się to wyprowadzić, na szczęście trochę "pierdzielec" na tym punkcie już mi przeszedł, między innymi dzięki takim słowom jak Twoje :))

      Usuń
    3. Hmm możesz je regulować... byle powolutku i do celu ale nie chcę widzieć smutasów ! :) Wierze, że Ci się uda :)

      Usuń
  23. Zauwazyłam, z resztą tak jak Ty, że ludzie, który mają trądzik uważają, że nie ma niczego oprócz tych okropnych krost. Że ludzie nie zwracają uwagi na nic oprócz tego. Sama tak myślałam, ale nauczyłam się żyć z moim trądzikiem. Znalazłam odpowiednią pielęgnacji swojej skóry, że zminimalizowałam trądzik do minimum i nawet gdy mam większy wysyp nie przejmuję się tym. Ja nie równa się trądzik! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mądry post, ja co prawda nie mam problemów z trądzikiem, chociaż cery idealnej też nie mam - tłusta z tendencją do zapaychania. Dużo się u mnie poprawiło przez zmianę diety i domowe kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja czesto sięgam po te kosmetyki o dobrym składzie :)

      Usuń
  25. Dobrze napisane, niestety wiele osób pieprzy głupoty, że tak to ujmę, że jak ktoś nie dba to ma trądzik - a g*wno prawda, można dbać o siebie, ale natury się nie oszuka. To samo dotyczy innych chorób skóry, niestety obecnie media psują strasznie ludzi i wbijają nam w głowy jakieś ideały, które ideałami być nie powinny.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny wpis, bardzo doceniam twoją szczerość :) uwierz mi że chyba nie ma ludzi bez kompleksów? (No dobra są jakieś wyjątki) ja sama mam ich sporo np przez skrzywienie kręgosłupa mam "dziwne wycięcie" tzn plecy okragle a od lopatek w dół wklesniete plecy i pupa do tyłu a brzuch do przodu idzie, jak się pilnuje to jeszcze jako tako tego nie widać aż tak bardzo.. natomiast jak się zapomnę i ktoś mi cukinie zdjęcie to jest już to , widoczne, jeśli jestem dobrze ubrana to jest ok natomiast odsłonięcie ciała np do stroju kąpielowego to dla mnie dramat... mam wrażenie że wszyscy to widzą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakiś kompleks, lub po prostu go skrywa :)
      Nie widzi tego nikt, to Ty im to pokazujesz :)

      Usuń
    2. Chyba tak ;) trzeba się akceptować takim jakim się jest :)

      Usuń
    3. dokładnie ale nie lekceważyć problemu :)

      Usuń
  27. Ja mam cerę właśnie trądzikową. Borykam się z nią od młodych lat. Bardzo rzadko nakładam podkład. Kiedyś robiłam to bez przerwy i niestety problem okazywał się coraz potężniejszy. Myślę, że najlepiej pozbyć się najpierw problemu i to wg mnie najbardziej pomagają naturalne specyfiki. Nikt nie każe nikomu skazywać się na ten problem i się poddawać.
    Mi się udało. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj skąd ja to znam :( Ile razy się poddawałam. Ale trzeba walczyć i trzymać mocno kciuki, że w końcu czymś można się wyleczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podziwiam Cię za szczerość!
    Stworzyłeś wspaniały i dający do myślenia post.
    Ja również należę do osób z problematyczną cerą. Typowy trądzik to nie jest, ale co jakiś czas jakiś nieprzyjaciel się pojawia. Raz która wygląda lepiej a innym razem fatalnie.
    Kiedyś też przyjmowałam się tym że inni o tym wiedzą mimo makijażu. A wcale tak nie jest, masz rację znajomi czy ludzie wokół mogą zupełnie nie zwracać uwagi na nasze problemy. Dzieje się to tylko wtedy gdy my sami to zaakceptujemy.
    Teraz mając 20 lat wiem iż maskowanie czegoś na siłę jest zbędne. Owszem czasem trzeba to zrobić :) tak jak wspomniałeś, gdy siedzimy sami w domu po co "przykrywać" cerę właśnie wtedy jest czas dla niej.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że mnie popierasz :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  30. Ten problem mnie nie dotyczy, ale wpis bardzo cenny! Szczególnie podoba mi się końcówka posta!

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny post, otworzy on na pewno niektórym ludziom oczy na nieco błędnie postrzegane przez nich "dbanie o siebie" :) Ja też na co dzień zmagam się z trądzikiem i był czas, kiedy bardzo się tego wstydziłam, ale dotarło do mnie, że właśnie nikt tego nie zauważa, jeżeli sama tego nie piętnuję. Wtedy inni automatycznie zwracają uwagę na to, co chcę ukryć. A tak... są przyzwyczajeni, a ja mam luz. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek mądrzeje z wiekiem i po przejściach :)

      Usuń
  32. wiesz, mi sie wydaje ze z tradzikiem zyc sie nie da. z nim sie walczy. jest to zmudna niewdzieczna i czesto maloskuteczna walka.
    jestem sporo starsza od Ciebie. Kiedy ja walczyłam z tradzikiem będac nastolatka, naprawde na rynku nie bylo odpowiednich produktow do pelegnacji tego typu cery, ani odpowiednich osob, które mogłyby mi pomoc. A wierz mi, nigdy sie nie poddawałam i szukałam sposobu i osob. Kosztoało mnie to wiele, zarowno psycicznie, jak i finansowo. Dopiero na studiach trafilam do kosmetologa. To byla nowosc, kosmetolog. Po wielu miesiącach walki dałysmy z ta pania rade. Dalej moja cera nie jest idealna i wyskakuja mi pryszcze, ale teraz jest inaczej. Mam inna wiedze, produkty, dostep do osob, ktore moga mi pomoc. Ale dwadziescia lat temu.. rozpacz.
    Bardzo się cieszę, że teraz młodzi ludzie mają rózna mozliwosci walki. Inne tez jest podejscie do tego problemu otaczajacych nas osob. Dwadziescia lat temu nie raz uslyszalam pod moim adresem slowo "brudas".

    Wylalam swoje zale :)a Twoj wpis swietny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasy się zmieniają dlatego korzystajmy z nich jak się tylko da :) JEst wiele możliwości, a z trądzikiem się da zyć jak najbardziej się da ale trzeba ludzi wspierać, a ludzie muszą nauczyć się dobierać towarzystwo :)

      Usuń
  33. Zgadzam się, w sumie dla każdego co innego znaczy dbanie o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Interesujący post! Na szczęście nie miałam problemu z trądzikiem!
    Pozdrawiam serdecznie!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  35. fajnie, że o tym napisałeś :)
    ja kilka lat temu miałam poważny problem z trądzikiem, na szczęście leki od dermatologa pomogły, teraz mam sporadyczne krosty. mam wielu znajomych, którzy próbują z tym walczyć, jednym się udaje, innym niekoniecznie, ale żyją z tym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jutro wizytę kolejną u innego dermatloga :)

      Usuń
  36. Tradzik wystepuje dosc powszechnie i moim zdaniem jest to cos na tyle normalmego,ze nie nikogo nie powinien ten widok dziwic ani obrzydzac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co raz częściej widzę ten problem :)

      Usuń
  37. Zgadzam się z Tobą w 100%. Najważniejsze to akceptować siebie:) jeśli kto nas pokocha, to nawet z trądzikiem czy łuszczycą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się,że masz takie podejscie :)

      Usuń
  38. Jan też miałam kiedyś problem z trądzikiem i wiem, jakie spustoszenie czyni w psychice. Media niestety kreują nieprawdę... Dobrze, że o tym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisze i będę pisał i głośno mówił :)

      Usuń
  39. Ostatnio komentowałam film na YT o podobnej tematyce, więc pozwolę sobie zacytować samą siebie. :)

    "Nie dziwię się, że kobiety nie lubią wychodzić bez makijażu z domu - ludzie są okrutni w swojej ocenie i uwielbiają komentować czyjś wygląd. Z tego samego powodu mężczyźni zaczynają się malować. Skoro kobiety mogą kryć trądzik i blizny pod makijażem, dlaczego oni nie mogą spróbować? (Pytanie retoryczne :)) Trzeba mieć naprawdę wysoką samoocenę i świadomość siły swojego wnętrza i charakteru, żeby chodzić bez makijażu.

    Ja chodzę często bez makijażu, ale tylko dlatego, że nie mam problemów z cerą. Gdybym miała trądzik w życiu bym nie wyszła bez podkładu i doskonale rozumiem tych, którzy kryją się za makijażem, próbując stworzyć lepszą wersję siebie. Wiem, co mówię, bo mój mąż miał przez 10 lat trądzik, a dziś ma blizny, prawie 30 lat i nadal się ich wstydzi. Dlaczego? Bo wszyscy się z niego wyśmiewali i nieważne jak bardzo próbował się tym nie przejmować i pokazać, że jest twardy, do dziś nie może zapomnieć uczucia, które mu towarzyszyło, kiedy słyszał złośliwości. To naprawdę może zniszczyć życie...

    Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się przeskoczyć te głupie nawyki oceniania po wyglądzie albo chociaż zaczniemy oceniać tylko w głowach, nie przenosząc myśli na język. Buziak dla wszystkich, którzy znajdują w sobie siłę, żeby nie przejmować się wyglądem i głupimi komentarzami oraz dla tych, którzy nie krytykują czyjegoś wyglądu! :*"

    Mam nadzieję, że uda Ci się zapanować nad swoim trądzikiem. Ja kompletnie nie oceniam ludzi na podstawie stanu cery - inaczej nie poślubiłabym swojego męża. :D Życzę każdemu, żeby spotykał na swojej drodze właśnie take osoby. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czym są dla nas ludzie, których tylko mijamy ? Lub spotykamy raz na jakis czas i się nie przyjaźnimy trzeba znać wartośc swoją i przyjaciol :)

      Diametralnie się nie zmieni to, ponieważ miałem sytuacje współracową, że miałem być twarzą pewnej marki jednak gdy się dowiedzieli o trądziku zrezygnowali (kampania koreańskich produktów) no trudno świat się nie zawalił a sklep upadł :)

      Również nie oceniam po typie cery lub ubiorze, niektórzy mają więcej pieniędzy niektórzy mniej w życiu nie zaglądnąłem do portfela drugiej osoby ... każdy żyje jak może a łatwo nie jest ;)

      Usuń
  40. Nikt nie jest idealny, każdemu czasem coś wyskoczy na twarzy. Niestety media kreują piękno poprawiane ...

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo odważny i mądry tekst. Każdy ma jakąś słabość i to od nas zależy jak bardzo pozwolimy jej wpływać na nasze życie.

    OdpowiedzUsuń
  42. My - trądzikowcy doskonale Cię rozumiemy i wiemy co czujesz. Bardzo dobrze napisane! Całuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja słyszałam, że ideały są nudne, tak samo i z idealną cerą.... :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja nigdy nie miałam z tym problemu, ale strasznie współczuję osobom, które muszą z tym walczyć.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetnie napisane! Ideały nie istnieją, każdy ma wady jednak my czasem nie dostrzegamy ich u innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dostrzegam bo nie o to chodzi w życiu :)

      Usuń
  46. A ja z innej beczki :) Chyba nie przegapiłam jeszcze Twojego wpisu o współpracach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie ....muszę nad tym pomyśleć, żeby wpis miał pozom i nie kopiować tego typu postów :)

      Usuń
  47. świetny post! Niestety prawda jest taka ze ludzie często oceniają po wyglądzie, a wnętrze zostaję zepchnięte na dalszy plan. W gimnazjum miałam mnóstwo kompleksów, głownie z powodu szczupłej sylwetki. Dopiero nie dawno naprawdę polubiłam się taka jaka jestem i zrozumiałam, ze bliscy kochają nas za wnętrze. To tam chowamy prawdziwe piękno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz gimnazjum to najgorszy okres gdzie dzieci jeszcze nie mają zdolności oceny, rozmowy i pewnych zachowań

      Usuń
  48. Też mam problem z trądzikiem, rumieniem, ŁZS i w ogóle bardzo problematyczną cerę, a do tego właśnie ostatnio mocno się pogorszyło :( To wszystko przez hormony, a niestety z powodu problemów z wątrobą i krążeniem leczenie hormonalne odpada, a przynosiło super efekty. Próbowałam, ale strasznie źle się czułam, wyniki były złe, więc musiałam odstawić. Tak więc ratuję się kosmetykami i dietą. Bywa lepiej, bywa gorzej... W miarę to zaakceptowałam, chociaż czasem mi smutno jak popatrzę na przyjaciółki z piękną cerą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA zaś mam problem z nerkami + zmiana pory roku też robi swoje :(( .. ale nie ma co się załamywać bo to nie koniec świata :)

      Usuń
  49. Dobrze napisałeś, dbanie o siebie to nie tylko makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  50. mój brat ma trądzik walczy z nim ale bywa raz lepiej raz gorzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mamdzisiaj isc do dermatologa a twarz wygląda bardzo ładnie .... ale dobrze, że mam zdjecia :)

      Usuń
  51. Masz do tego naprawdę mądre podejście :) Sama nigdy nie borykałam się z trądzikiem, więc nie wiem, jak to jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zawsze możesz wspierac osoby, które mają z tym problem :)

      Usuń
  52. Moja skóra również miewa gorsze i lepsze dni - taka nasza natura. Jestem osobą, która rzadko przejmuje się opiniami innych, obcych mi osób. Kiedyś było zupełnie inaczej. Nawet przechodziłam kurację Izotekiem, by pozbyć się problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wrocilem od dermatologa i nie chciała przepisać Izoteku :)

      Usuń
  53. Bardzo mądry, przemyślany post :). Ja mam trądzik na plecach i miejscowo na twarzy. Rozumiem, co czujesz. Każdy z nas marzy o nieskazitelnej cery, która będzie wyglądać promiennie bez pudru czy podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to co widzimy rzadko jest bez pudru czy podkładu :)

      Usuń
  54. Genialny post! Na pewno nie jednej osobie dodasz pewności siebie :) I bałam się, że znowu to będzie coś w stylu "co tam, że masz trądzik, możesz wszystko!", ale na szczęście dobrze zaargumentowałeś swój punkt widzenia na ten problem :) Ważne, by mieć wokół siebie ludzi, którzy w świecie gdzie piękno zewnętrzne jest na wagę złota (medalu w emotce z Insta ), potrafią dostrzec złoto w Tobie i Twoje wewnętrzne piękno :) Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego takie posty zajmują mi sporo czasu by nie powielać ""złotych myśli""
      Dziękuję :))

      Usuń
  55. Zgadzam się z tym co piszesz, też niestety borykam się z tym problemem, więc wiem co czujesz. Post naprawdę świetny, na pewno wielu osobom pomożesz :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Dokładnie. Zapominamy o tym , że jesteśmy tylko ludźmi, z niedoskonałościami czy bez każdy z nas powinien być dla drugiej osoby wart tyle samo, nie powinno się go wytykać palcami. Zapominamy o tym , że piękno tkwi w każdym z nas i nie zależy od idealnie gładkiej cery a od tego czy potrafimy podarować cząstkę siebie innym. Równie walczę z trądzikiem po dziś dzień, momentami boję sie spojrzeć w lustro, ale często nie waham się wyjść na uczelnie bez makijażu, wolę być sobą niż wyglądać zbyt sztucznie i wiecznie myśleć o tym co mówią inni . Teraz modne jest to, co jest sztuczne, niestety, zapominamy że realia są całkiem inne, normalne i nikomu nie powinny wadzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja też mam takie momenty, że siebie nienawidzę... ale t osą momenty w porównaniu do całego życia :) JEsteśmy tylko ludźmi :)

      Usuń
  57. Zgadzam się w pełni z Twoim postem :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam na tyle dobrze, że nigdy nie miałam problemów z twarzą ani cerą, krostka czy jakikolwiek 'pryszcz' to naprawdę rzadkość, zresztą.. do tej pory tak mam. Chociaz mam kilku znajomych, którzy się z tym zmagają naprawdę na przeróżne sposoby, jednak NIE ROZUMIEM dlaczego tacy ludzie mają czuć się gorsi, choć zupełnie nie powinni. Trądzik to nie choroba, która odbiera nam życie, więc każdy kto się z tym zmaga powinien walczyć .. oczyszczać skóre, stosować różne środki, cokolwiek.. ale nigdy nie powinna taka osoba się zalamywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego chcę edukować ludzi, że każdy jest równy nie ważne od stanowiska pracy czy typu cery :) Im więcej będziemy o tym mowić tym lepiej :)

      Usuń
  59. Świetny post! ;) Też kiedyś miałem trądzik, ale nie był mocny i jego przyczyną była dieta, głównie czekolada. Dzisiaj właściwie go nie ma, tylko czasami jakiś Wezuwiusz się pojawi. Tylko strasznie drażnią mnie otwarte pory na nosie i czole, z którymi nie radzą sobie kosmetyki (mam m. in. węgiel oczyszczający z L`oreala) Cóż, szkoda, ale w przyszłości może się poprawi ;)

    Zapraszam do mojego nowego bloga z grafikami.
    http://kamilsart.blogspot.com/
    Chętnie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obserwuję w zamian za obserwację, nie w tym rzecz kolego :)

      Usuń
  60. Czasem myślę, że faceci mają pod tym względem gorzej :) Nie chcę Cię zdołować :) Sama mam problem z cerą naczynkową i bez podkładu wyglądam na buraczarkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni fakt bardziej to przechodzą, ze wględu na grubszą skórę, bardziej działające gruczoły łojowe czy potowe .... chociaż nie wiem czy to aż tak znaczna różnica

      Usuń
  61. Mądry post, ja jakoś nigdy nie miałam problemu z trądzikiem...

    OdpowiedzUsuń
  62. Świetny post. Mądrze piszesz. Cała masa ludzi przerabia zdjęcia. Mało jest osób z idealną, gładką twarzą. Według mnie osoba, która dba o siebie po prostu ładnie pachnie i wygląda atrakcyjnie, ma zadbane, czyste ubrania i zdrowe włosy. Trądzik wcale nie świadczy o braku higieny.

    OdpowiedzUsuń
  63. Doskonale rozumiemy ten problem. Byłyśmy już tak zdesperowane, że zaczęłyśmy brać Izotec co skończyło się ogromem skutków ubocznych i - UWAGA! - jednej z nas trądzik pozostał tylko w nieznacznej ilości a drugiej już po dwóch miesiącach rocznej kuracji wrócił ze zdwojoną siłą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego dzisiaj moja dermatolog powiedziała ,że nie chce nawet o tym słyszeć, i że mi tego w życiu nie da :)

      Usuń
    2. I bardzo dobrze... Po co tracić zdrowie, bo skutki uboczne odczuwamy do dzisiaj.

      Usuń
    3. Myslę, że wie co robi :)

      Usuń
  64. Dokładnie tak jak piszesz, ludzie sami wykreowali sobie te nieistniejące ideały i cierpią, gdy nie mogą ich doścignąć. A to przecież nie możliwe, bo ich po prostu nie ma. Niestety Ci mało inteligentni utożsamiają nadal trądzik i problemy skórne z brakiem higieny, co jest obłędem, zwłaszcza że osoby z tą chorobą zazwyczaj dbają o siebie co najmniej 3 razy bardziej niż inni. No ale cóż, warto po prostu pamiętać o swojej wartości i nie patrzyć na siebie przez pryzmat stanu cery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest możliwe byśmy wygrali wyścig z photoshopem :)
      Tak myślące osoby staram się wykluczyć z mojego kręgu i to radzę każdemu :)

      Usuń
  65. Też miałam problemy z trądzikiem w gimnazjum i znam ten ból niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  66. Też mam ten problem.. Robiłeś sobie testy na alergię? Jesz sporo przetworzonego jedzenia? A mleko? I czy pijesz dużo płynów? (nie wliczając słodkich napoi) zwróć uwagę na trawienie :)
    mi bardzo pomogło picie dużej ilości płynów 1,5-2L (wszędzie zabieram butelkę wody), mleko mi nie słuzy i unikam go jak ognia, tak samo z przetworzonym jedzeniem i słodyczami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JEstem alergikiem :) JEm przetworzone jedzenie bo w pracy czesto nie mam przerwy wiec na szybko coś. Mleko rzadko piję :)
      Uważam jak mogę ale nie zawsze to daje rady czasem cukier spdnie to szybko muszezlapac co jest pod reka :(

      Usuń
    2. A probowales nie jeść przetworzonego jedzenia, slodyczy? Np tydzień i czy wtedy jest lepiej czy bez zmian?

      Usuń
    3. Trudno tak, z tego względu, że dużo brakuje i czasem nagle mi spadnie cukier i musze szybko po coś słodkiego sięgnąć

      Usuń
  67. Łukaszu gratuluje odwagi i cieszę się, ze mimo problemów skórnych udało Ci się pokonać tą barierę i zmienić swoje nastawienie. Przez kilka lat byłam leczona na silny trądzik, przyjmowała silne antybiotyki, smarowidła i inne preparaty które paliły moją skórę podwójnie. Włóczyłam sie po specjalistach, aż wreszcie trafiłam na swoją obecną dermatolog która stwierdziła, ze to nie trądzik a uczulenie słoneczne, moja skóra z racji nietypowego kolorytu jest mega delikatna, bardzo wrazliwa na promienie słoneczne kontakt z ekspozycja słoneczną bez jakiegokolwiek filtraskutkuje pecherzami i stanem zapalnym skóry. Zmieniłam dietę, zaczęłam stosować filtry i skóra o dziwo jest ok, czasami się zapcha od filtrów +50 ale od kiedy stosuje głównie azjatyki i minerały to praktycznie mi to nie dolega. Gdybyś był zainteresowany pisałam kiedys o mapie twarzy, wielu moich znjaomych zaleczyło trądzik do sporadycznych wyprysków. Może chciałbyś zajrzeć jak coś to zostawiam link, mam nadzieję,że sie nie pogniewasz :) http://mazgoo.blogspot.com/2015/05/tradzik-nawracajace-wypryski-opryszczka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że trafiłas do dobrego dermatologa ja wczoraj byłem i sie załamałem stwieerdziła trądzik .... co widać gołym okiem :) Nie wypytała o dietę, nie wypytała o obecną pielęgnację nei sprawdziła pod lampą lupą brak słów :)
      Mam również tę mapę twarzy :)

      Usuń
  68. Świetny post! Fajnie że o tym napisałeś. U mnie aktualnie cera się poprawiła, ale ogólnie z wypryskami i drobnymi niedoskonałościami zmagam się już od co najmniej 9 lat. Przez ten czas zdążyłam do nich trochę przywyknąć, ale czasami jest ten gorszy czas, i cera nie wygląda najlepiej. Ja na co dzień się nie maluję, jedynie jak gdzieś wychodzę, ale i to ostatnio postawiłam na podkład mineralny. Jak by nie było ważne by zaakceptować siebie jakim się jest i już. Wtedy będziemy pewniejsi siebie. Ja chyba lubię siebie bez makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz jest lepiej raz gorzej jak w życiu :)

      Usuń
  69. Dam ten tekst do przeczytania mojej córce,ciężko jest nastolatce pogodzić się z tym,że jej twarz nie jest idealna,próbuje maskować trądzik,ale nie na tym to polega,trzeba w siebie wierzyć i otaczać się prawdziwymi przyjaciółmi,pewnie zweryfikuje to wszystko za kilka lat....

    OdpowiedzUsuń
  70. Oj ja nie wiem jak to jest , nie zmagałam się z takim problemem ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Piękny wpis! Powiem CI, że doskonale rozumiem Cię, bo sama walczyłam z okropnym trądzikiem (Twój w porównaniu z moim to pikuś) przez pół roku. Po leczeniu sterydami moja twarz przypominała krater wulkanu- była czerwono-fioletowa. Każdego dnia budziłam się i zanim otworzylam oczy sprawdzałam dłońmi czy przypadkiem ten cały koszmar nie przyśnił mi się...
    Mimo, że po zakończonym leczeniu pozbyłam się problemu, to ten w sumie krótki okres bardzo odbił się na mojej psychice. Zaletą jest jednak to, że nauczyłam się bardzo dużo o pielegnacji cery i dziś uważam swoją skórę za swój atut,nie dlatego, że jest doskonała, bo nie jest. Ale dlatego, że wypielęgnowałam ją tak, że wygląda jak cera osób, które nigdy nie walczyły z takim paskudztwem :)
    Powodzenia i uściski :)
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak ? .. hmm no moja dermatolog powiedziała, że absolutnie mi nie da sterydów itpprzy moich nerkach :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  72. Świetny post, cieszę się, że go dodałeś, zwłaszcza, że jako makijażysta i fotograf jesteś po tej "drugiej stronie" - promującej idealność. Brawo za odwagę i szczerość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się to wyklucza ale jednak można :)

      Usuń
  73. też miałam taki problem, ale dziewczyny mogą sobie pomóc tabletkami antykoncepcyjnymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą ale to wszystko zależy od stanu zdrowia i trądziku :)

      Usuń
  74. Ja po odstawieniu hormonów mam wielki wysyp - najgorzej wyglądają plecy i czoło - a do tego strasznie to boli... :(

    OdpowiedzUsuń
  75. Mój trądzik całe szczęście nie był aż taki straszny i La Roche Duo spisał się idealnie!.Fakt świat kreuje piękny i idealny wygląd więc czy nie dlatego młode dziewczyny nakładają tone tapety? zakrywając wszystko co się da?Gdzie podziała się naturalność i normalne problemy świata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One to rbią, bo widzą w internecie to samo

      Usuń
  76. W sumie ja za czasów silnego trądziku byłam pewna siebie. Miałam go sporo - patrzę na zdjęcia i jestem w szoku, że mogłam się tym nie przejmować. Czasami brakuje mi takiej samooceny, jaką miałam kiedyś, mimo tego, że teraz nie mam zbyt wielu "urodowych" problemów, samoocena jakoś spadła.
    Świetny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRzejmować nie można się tym... trzeba to leczyć i nie popadać w paranoję :)

      Usuń
  77. Mam 22 lata, z trądzikiem męczę się mniej więcej od 11-12 roku życia. Przeszedł już chyba przez wszystkie możliwe fazy - od zwykłego trądziku nastolatków, liczącego kilka krostek (które wtedy wydawały się końcem świata) aż do problemów hormonalnych. I mam wrażenie że z roku na rok wygląda to coraz gorzej. Zawsze się z tym ukrywałam, dokładny makijaż (na który rano potrafiłam poświęcić nawet godzinę) także do wyjścia do sklepu czy ze śmieciami (wiem, że to dziwne). Dopiero ostatnio nauczyłam się głośno mówić o swoim problemie i nie ukrywać tego przed ludźmi. I dopiero chłopak uświadomił mi że nawet bez makijażu jestem piękna (a problem podobnież jest poważny, czterech dermatologów rozkłada ręce i proponuje mi retinoidy :p).

    Trochę się rozpisałam, może też musiałam to z siebie wyrzucić. Trzymaj się, walcz z trądzikiem, bo siedzimy w tym razem :) Cieszę się że powstał taki post, potrzebny jest ludziom żeby nie czuli się w tej walce osamotnieni. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam chłopaka trzymaj się go :) Ja również mam osobę, na której mogę polegać i bez obaw się nie kryć wręcz uśmiechać :) Ludzie tak na prawdę potrafią nas unieść pod niebo i takie osoby warto mieć przy sobie :)

      Walczyć walczę nie poddaję się jednak nie jest już to stan depresyjny a szczęście, że mogę się dzielić swoimi przemyśleniami :)
      Pozdrawiam i bardzo Ci dziękuję za wypowiedź :)

      Usuń
  78. Ech, kiedyś miałam duży problem z trądzikiem i niestety bez makijażu się nie ruszałam z domu. Niestety nawet podkład czy korektor nie ukryje wypukłości na skórze, na które ludzie z mojej pracy zawsze się patrzyli kiedy ze mną rozmawiali.

    Bliskich nie interesuje skóra i to jak wyglądamy liczy się wnętrze ale gorzej jest z dalszymi znajomymi i obcymi ludźmi...tylko tu pytanie czy interesuje nas zdanie innych? Ja po pewnym czasie sobie odpuściłam i stwierdziłam, że nigdy nie zadowolę wszystkich i wolę dbać o swoje szczęście niż o zdanie innych. Podczas mojej kuracji przeciwtrądzikowej postanowiłam nie nosić makijażu i nawet nie wiesz jak bardzo pomogło mi to psychicznie:) Ciężkie czasy mam za sobą, lekcje wyniesione. Życzę Ci abyś też pozbył się problemu :) Cieszę się, czytając taki tekst i bardzo żałuje, że kiedy ten problem dotyczył mnie mało osób poruszało ten temat.
    Aaa, i muszę napisać, że nie zgadzam się z tym, że nie ma osób z idealną cerą:) Sama znam jedną dziewczyne która jest przepiękna, a jej skóra wygląda jak z okładki:) Gładka, pory niemalże niewidoczne, równy kolor- normalnie ideał:):)
    Brawa za szczerość no i odwagę Łukaszu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah bardzo się cieszę, że też dojrzałaś do tego ak trzymaj bo szkoda sobiegłowę zawracać :)

      Usuń
  79. W czasie dojrzewania miałam z tym problem i nic mi nie pomagało aż wyrosłam z problemu z trądzikiem.

    OdpowiedzUsuń
  80. uwierz mi trądzik to nie problem, ale to co po nim zostaje, tzn. czerwony blizny na które chyba nie ma jeszcze wynalazku
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA mam ich więce niż stanów ropnych :)

      Usuń
  81. Oj bardzo madry, swietnie napisany post! Sama jeszcze do niedawna, chociaz mam juz 27 lat zmagałam się z tradzikiem... takze doskonale wiem o czym piszesz... ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  82. Brawo za ten wpis. Wiele lat borykałam się z okropnym trądzikiem i był to bardzo trudny czas. Wciąż powtarzam, że chwała mojej mamie - w momencie, kiedy to wynik burzy hormonów i można to efektywnie leczyć pilnowała, żebym tego nie zaniedbała. Sama pewnie nakładałabym tonę podkładu - oczywiście niedopasowanego do swojej skóry - zamiast stosować odpowiednią terapię. Dzięki niej dziś mam gładką buzię i bez problemu wychodzę bez makijażu. Aktualnie przez to samo przechodzi mój brat i podczas odwiedzin uśmiecham się pod nosem, jak słyszę wieczorem groźne "nie zapomniałeś o czymś?" okraszone wymownym spojrzeniem na tonik i maść z antybiotykiem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obrze, że z głową do tego podeszłać, hormony to nie zabawa :)

      Usuń
  83. Właśnie przechodzę kurację antybiotykiem. Mam nadzieje, ze pomoze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam również taką nadzieję :) Powodzenia !

      Usuń
  84. Należę do szczęściarzy, którzy nigdy nie mieli problemów z trądzikiem. Raz w miesiącu zdarzy się, że wyskoczy mi na skórze jakiś wyprysk, długo się goi, bo nawet dwa tygodnie, ale są to epizody, a nie stały element mojego życia. Jednak mojej cerze też daleko do ideału. Gdy użyję dobrego podkładu wygląda nieskazitelnie, saute już tak pięknie nie jest. Ale, pomimo innych niedoskonałości mojego ciała, znam swoją wartość, jestem dumną osobą, pewną siebie, zdecydowaną i nie pozwalam, aby to wygląd, a już tym bardziej zdanie innych na mój temat decydowało o moim szczęściu. Z wiekiem nabieramy dystansu do pewnych spraw, bo w życiu na prawdę są większe zmartwienia niż to, że mamy trądzik czy nadwagę. A zdanie innych na prawdę kompletnie mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam masz ładną buzię jesli chodzi o brak wyprysków :) Idealny nikt ni ejest :)

      Usuń
  85. Bardzo fajny szczery post :) Ciągle się uczę tej akceptacji siebie, ale jest mi trudno zaakceptować trądzik, którego wcześniej (w młodszym wieku) nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powolutku nad tym pracuj to Ci bardzo pomoże jesli chodzi o własną psychikę :)

      Usuń
  86. Ciekawy post.Borykalam się z tradzikiem i to bardzo długo .3dekady temu nie było takich środków jak teraz.Niestety moje dzieci miały taki sam problem .Poszliśmy do dermatologa i dostały leki.Leczenie trwało kilka miesięcy.Córka buzię ma czystą a synowi czasami wyskoczy na buzi,ale jest inaczej jak przedtem.Życzę powodzenia bądź dobrej myśli.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym leczył dermatolog Twoje dzieciątka ?

      Usuń
  87. tradzik tzo ciezka sprawa i bardzo idywidualna... Mi pomogla troche zmiana odzywiana i mniej kosmetykow , ktore sa nawilzajace a nie mocno oczyszczajace :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiadomo to pomoże ale nie na tyle by problemu się pozbyć :)

      Usuń
  88. Bardzo mądry i wartościowy post. Naprawdę świetna robota. Pewnie w jakiś sposób doda otuchy niejednej osobie, która zmaga się z trądzikiem.
    Niestety problem trądziku dotyczy również mnie. Przyznam, że kiedyś miałam straszne kompleksy przez to. Nie mogłam patrzeć w lustro i kompletnie brakowało mi pewności siebie. Moja cera nadal płata mi figle i czasami coś na niej wyskoczy, ale teraz jestem silniejsza, bo już nie tak trudno u mnie o samoakceptację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że doda.
      Tak trzymaj ! Cieszę się, że i Ty dojrzałaś do tego :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !