07 listopada

Kwasy kosmetyczne - czyli złuszczanie

Witam Serdecznie

Jesień to najlepszy okres dla gabinetów kosmetycznych,
 gdzie kwasy czyli złuszczanie to gorący temat.

Złuszczanie chemiczne polega 
na kontrolowanym dawkowaniu substancji złuszczających. Stężenie kwasu czyli głębokość działania określa kosmetyczka po diagnozie skóry 
oraz wywiadu z pacjentem w gabinecie. Na tej podstawie kosmetyczka dobiera odpowiedni peeling do potrzeb skóry. Warto również przygotować się 
do wywiadu kosmetycznego i posiadać 
wiedzę na temat tego na co jesteśmy uczuleni lub chorujemy to znacznie ułatwi współpracę. W dobie internetu mamy dostęp nawet do profesjonalnych zestawów robionych w domowym zaciszu, 
jednak bez odpowiedniej wiedzy możemy wyrządzić wiele szkód 
takich jak przebarwienia i poparzenia.

Do dzisiejszego wpisu zaprosiłem założycielkę instytutów kosmetycznych CLARIA 
w Chorzowie oraz Lublińcu Magistra kosmetologii i biotechnologii Dorotę Ludwig.

Oddaję głos Dorocie.


Uważam,ze to już konieczność a nie tylko możliwość wykonania zabiegu.

można wykonać w serii jak również jako pojedynczy zabieg pielęgnacyjny-regenerujący, tzw refreshing skóry.

W każdym sezonie pojawiają się nowości, kosmetologia nie śpi, ciągle czytamy 
o najnowszych doniesieniach. Kwas szikimowy, kwas TXA to nowinki tego 
i wiosennego sezonu jednak nie zapominajmy o sprawdzonych, nadal bardzo dobrze działających kwasach.




KWAS GLIKOLOWY i jego wielokierunkowe działanie.
 Kwas o najmniejszej cząsteczce, różnych stężeniach umożliwia szybkie przenikanie przez barierę naskórka. dzięki temu efektownie stymuluje syntezę elastyny, kolagenu i glikozaminoglikanów. Kwas glikolowy w niższym stężeniu do 20% będzie dobry dla cery wrażliwej,naczyniowej i suchej.
35% możemy zastosować przy cerze trądzikowej (zaskórnikowy), zanieczyszczonej tzw cera palacza, dojrzałej i cienkiej stężenie 50% i 70% już działa bardziej “agresywnie” i jest już mało przyjemnym zabiegiem. jednak dla cery tłustej, mieszanej, z bliznami potrądzikowymi, rozstępami, dojrzałej ze zmarszczkami będzie idealny. Podczas zabiegu z kwasem glikolowym klient odczuwa lekkie mrowienie, swędzenie, ciepło a przy wyższych stężeniach intensywne pieczenie skóry. Skóra po zabiegu może się intensywnie złuszczać drobnopłatkowo.
Aby uzyskać pożądane efekty należy wykonać serię zabiegów. serię ustala się indywidualnie do danego typu cery, z doświadczenia wiemy, że jest to miedzy 6 
a 8 zabiegów co 14-30 dni.
KWAS MIGDAŁOWY to delikatny peeling, który minimalnie złuszcza, nie wywołuje podrażnień i nadwrażliwości skóry na UV, dlatego może być stosowany przez cały rok nawet u osób z tanoreksją! Stymuluje syntezę kwasu hialuronowego gwarantując efektywne ujędrnienie skóry. Działa rewelacyjnie przy cerach trądzikowych jak w każdym peelingu tutaj też występują różne stężenia, 
które dobieramy odpowiednio do problemu cery. 30% i 40% stosujemy przy cerach bardzo wrażliwych, naczyniowych, z przebarwieniami pozapalnymi, przy cerach tłustych i mieszanych. Efektem serii zabiegów jest zmniejszenie łojotoku, wydzielania sebum. Dodatkowo rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt, 
a także działa silnie antybakteryjnie. Wyższe stężenia stosujemy u cer grubych, opornych, łojotokowych, aby uzyskać efekt wykonujemy zabieg w serii od 4 
do 6 co 14-30 dni. Podczas zabiegu klient nie odczuwa dyskomfortu zazwyczaj skóra się nie złuszcza.


KWAS AZELAINOWY to peeling, który działa przede wszystkim przeciwzapalnie 
i antybakteryjnie, niszczy bakterie odpowiedzialne za powstawanie trądziku 
oraz rewelacyjnie wycisza stany zapalne. Bardzo dobrze się sprawdza w kuracji przeciw trądzikowi różowatemu, gdzie skóra wymaga szczególnej pielęgnacji.
Wycisza, wygładza i wyrównuje koloryt jak każdy peeling, ten również wymaga wykonania serii zabiegów, aby uzyskać pożądany efekt. Zabieg jest przyjemny, klient odczuwa delikatne mrowienie.

Odkrycie ostatnich sezonów kwasowych, mój faworyt 
w odmładzaniu FERULACPELL. Najlepszy! Idealny można powiedzieć. Odmładza, wygładza, wyrównuje koloryt, zwalcza wolne rodniki. Zabieg niezwykle przyjemny,
 a dodatkowo skóra w ogóle się nie złuszcza! Klientki go pokochały w naszym instytucie i raz w roku wykonują serię. Już po pierwszym zabiegu Klientka zauważa rozjaśnienie i wygładzenie.

Połączenie składników aktywnych:
Kwas ferulowy
Floretyna
Retinol
Kwasy AHA
Witaminy

Zamknięcie ich w liposomach pozwala osiągnąć maksymalne efekty kuracji.

Wskazania do zabiegu:
- terapia Anty-aging
- nierówny koloryt skóry
- przebarwienia posłoneczne
-skóra szara,zmęczona,skóra palacza
Wykonujemy również serie zabiegów 6-8 w odstępach 14 dniowych.


Każdy z tych peelingów może być wykonany jako sam zabieg lub połączony 
z zabiegiem pielęgnacyjnym oraz w połączeniu z aparaturą. Podczas terapii 
z kwasami ważna jest pielęgnacja w domu. Nie zapominajmy o filtrach przeciwsłonecznych. Po zakończonej serii możemy spodziewać się miłych efektów.

113 komentarzy:

  1. W tym roku chciałam udać się do kosmetyczki na taki zabieg, ale jeszcze nie wiem czy będę mogła sobie na niego pozwolić, bo mam kilka większych wydatków :) W domu nie mam odwagi wykonywać czegoś takiego, ale spokojnie oddałabym się w ręce doświadczonej kosmetyczki, bo wiem że kwasy potrafią czynić cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA kiedyś próbowałem sam w domu z jednej z popularnych stron gdzie samemu się robi zestawy ... to była porażka : /

      Usuń
  2. stosuję kas glikolowy w domu w postaci peelingu Le'Maadr, na zabieg kwasem migdałowym poszłam do kosmetyczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja walczę w domy z 10% kwasem migdałowym z Pharmaceris. Miałam w przeszłości doświadczenia z kwasami do użytku domowego, ale szału nie było jeśli chodzi o działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo niskie stęzenie działa bardziej nawilżająco i lekko oczyszczająco :) Takie kremy Z kwasami można w domu :)

      Usuń
    2. Niskie, ale działa świetnie. Mam ochotę na kwasy w gabinecie kosmetycznym, ale ten pomysł musi poczekać na swoją realizację.

      Usuń
    3. NA wzystko przychodzi czas :)

      Usuń
  4. Używałam kwasu migdałowego ale jak dla mnie efekt był mało wystarczający
    Jednak zabieg w gabinecie kosmetycznym by mi się przydał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto sie przejść i zobaczyć jak to jest w profesionalnym gabinecie :)

      Usuń
  5. Miałam zacząć zabiegi od września, ale po wakacjach stan mojej cery bardzo mi się pogorszył :C Teraz leczę ostatnie zmiany i pewnie znowu pomyślę o kwasach w gabinecie dermatologii estetycznej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety jest pogorszenie tak pora roku :(

      Usuń
  6. Temat kwasów jest mi bardzo bliski, bo od dawna stosuję niskie stężenia w domu (np. kwas migdałowy czy owocowe), a wyższe w salonach kosmetycznych. Teraz myślę o zabiegui kwasem mlekowym, a po Twoim wpisie zainteresował mnie kwas ferulowy :) Do CHorzowa mam rzut beretem więc sprawdzę :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. W kwasach stężenie nie jest tak istotne jak PH kwasu

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię zabiegi z kwasami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku pierwszy raz "biorę się" za kwasy, ale w małych stężeniach, np. w masce na noc Bielendy jest bodajże stężenie 10% kwasu migdałowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się przyznać iż nie wiedziałam, że dla cery trądzikowej te zabiegi mogą wpływać bardzo pozytywnie... :P Chyba coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRzede wszystkim dla takich cer się sprawdzają ale jak widać nie tylko :)

      Usuń
  11. Z chęcią byśmy się skusiły na migdałowy lub azelainowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja stosowałam w zeszłym roku kwas migdałowy. Robiłam serię peelingów, aż doszłam do 30% stężenia. Niestety efektów jakiś spektakularnych nie odnotowałam. W tym roku mam zamiar wypróbować coś nowego, może postawię na glikol :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz postawić na coś bardziej dogłębnego :)

      Usuń
  13. Podczepię się do wątku. Czy ktoś z was używał AVA LABOLATORIUM Zabieg z kwasami AHA do twarzy? Bo interesuje mnie ten zestaw, ale boję się a) że zrobię sobie krzywdę b) że nic nie wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego uczulam by samemu nic nie robić jeśli nie ma się profesjonalnej wiedzy :)

      Usuń
  14. Ja jestem ostrożna z kwasami, próbowałam stosowanie w domu ale dałam sobie spokój :) Myślę że bezpieczniej stosować wyższe stężenia kwasów w gabinecie kosmetycznym lub po konsultacji z dermatologiem a nie na własną rękę

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się polubiłam z kwasem azelainowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w kwas migdałowy, jednak miał bardzo niskie stężenie - 10%, tak więc nie było zbyt dużej szansy żebym zrobiła nim sobie krzywdę ;) Czasami na blogach poleca się kurację kwasami 40%, jednak uważam że dla osoby która nie ma o nich bladego pojęcia nie jest to bezpieczne i lepiej wybrać się w takiej sytuacji do salonu kosmetycznego i zapłacić trochę więcej niż później żałować zniszczonej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40% to nie przelewki absolutnie odradzam stosowania w domu !

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. NA pewno wybierzesz w moim poście coś dla siebie :)

      Usuń
  18. coraz bardziej ciekawi mnie ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też dlatego zaprosiłem dzisiaj Specjalistę :)

      Usuń
  19. nigdy nie próbowałam takich zabiegów, ale myślę, że jak będę miała mniej wydatków, to wybiorę się do kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj poszłabym na ferulaca ^^ pierwszy raz o nim słyszę i uwielbiam kwasonowinki ^^ - sama regularnie chodzę na glikol ( megaaaa nieprzyjemny uczucie wżerania się w twarz) , migdałek ( mniej nie przyjemny) a ostatnio byłam na TCA - czyli kwas trichlorooctowy - efekty po nim są piorunujące już po jednym razie - wypala po prostu naskórek i skóra odchodzi płatami, ale jak już zejdzie efekty godne podziwu. W domu mam oczywiście wszystkie kwasy w mniejszych stężeniach w preparatach kosmetycznych jako dodatek ^^ . Bardzo ciekawy wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TCA to może nie już nowinka ale na pewno dobrze działający zabieg i efekty faktycznie są " wow " :)
      Dziękuję bardzo ! : )

      Usuń
  21. Bałabym się tych bardziej hardcore'owych w złuszczaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniejsze stężenia nawilżają ... myślę, że warto zacząć od mniejszych :)

      Usuń
  22. Chyba mój ulubiony wpis tutaj :)) uwielbiam kwasy ( to dzięki kwasom i olejkom naprawiłam sobie cerę). To mój nierozłączny element w pielęgnacji <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAm nadzieję, że takich wpisów u mnie będzie więcej :)

      Usuń
  23. Wiele razy zastanawiałam się nad kwasami, ale boję się, że zrobiłabym sobie więcej szkody niż pożytku i wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli robiłas w domu to się nie dziwię, też kiedyś popełniłem ten błąd

      Usuń
  24. Bardzo lubię kwasy, najbardziej chyba migdałowy. Miałam tez krem na noc bodajże z BingoSpa z kwasami, złuszczający- był ok, ale prawdziwe złuszczanie to tylko u kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy kupowane w drogeriach itp. z DODATKIEM kwasów nie mają prawa zadziałać jak czyste kwasy w gabinetach kosmetycznych miejmy to na uwadze :)

      Usuń
  25. Zastanawiałam się kilka razy nad kwasami, jednak obawiam się, że z moja nieposkromiona cera spłatałaby mi niezłego figla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przecierpieć i mieć potem znaczną poprawę :)

      Usuń
  26. Ja używam 20% kwas migdałowy jabłkowy raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w tym roku postawiłam na mieszankę kwasów, której bazowym kwasem jest kwas szikimowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Używam pianki Under 20 ,gdzie jest kwas migdałowy i jestem bardzo zadowolona.
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam akurat stężenie jest bardzo malutkie ale faktycznie działa nawilżająco i łagodzaco :)

      Usuń
  29. Nigdy nie robiłem sobie kwasów ... może to własnie najlepszy czas hmm

    OdpowiedzUsuń
  30. Dużo ciekawego się dowiedziałam. Zawsze, jak do Ciebie zajrzę, to jestem bogatsza w nową wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i mam nadzieję, że nadal tak będzie ... postaram się o to :)

      Usuń
  31. u mnie złuszczanie skóry to podstawa, staram się to robić w domu róznymi dostępnymi specyfikami ale lubię tez na kwasach relaksowac sie u kosmetyczki :) u mnie najlepiej się sprawdza kwas glikolowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu można sie złuszczać peelingami enzymatycznymi lub ziarnistymi o :)

      Usuń
  32. Chętnie bym się wybrała na jakiś zabieg z kwasami. Teraz to idealny czas na to, a przecież sama w domowym zaciszu nie będę kombinowac:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja dopiero raczkuję w wiedzy o kwasach. Bardzo przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałem się streszczać :) Dziękuje :))

      Usuń
  34. Nigdy nie próbowałam takich zabiegów, ale kiedyś na pewno spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie miałam do czynienia z kwasami. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam do czynienia z tego typu zabiegami, więc z ciekawością zaprałam się do czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  37. kuszące są zwłaszcza ten Kwas glikolowy :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja wykonuję klientkom w salonie kwasy, ale z Natinuela. :) Rewelacyjnie działają. I to prawda, zawsze jesienią jest wielki bum na kwasy. Nie tylko dlatego, że to pora, która sprzyja wykonywaniu zabiegów tego typu. Bo przecież kwas migdałowy można robić cały rok - nie jest fotouczulający. Ale dlatego, że po lecie trądzikowcy mają najczęściej nasilenie swojego problemu. Poza tym zauważyłam, że w lato kobiety mają tendencje do zmniejszonej pielęgnacji skóry twarzy. ;) Bardziej interesuje je ładna opalenizna czy zadbane paznokcie u stóp.
    Pozdrawiam.
    http://whatisinthehat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze wiele się naczytałam jak dziewczyny próbowały coś same kombinować w domu z kwasami. Tragedia! Idźcie z tym do profesjonalnej kosmetyczki - ona posiada niezbędną wiedzę dotyczącą takich zabiegów i ma ogromne doświadczenie. Samemu można sobie zrobić wielką krzywdę niestety.

      Usuń
    2. Aleksandro dokładnie w domu również odradzam ! :) Sprawdzona kosmetyczka potrafi zdziałać cuda :) !

      Co do zmniejszonej pielęgnacji latem to fakt niestety przykra prawda... :(

      Usuń
  39. Nie miałam nigdy do czynienia z takimi kwasami... ciekawe jak się sprawdzają...
    pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawi mnie kwas migdałowy, chyba byłby dla mnie najbardziej odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisaliśmy z Dorotą najpopularniejsze kwasy ale i tak ostateczna decyzja zapada w ścianach gabinetu :)

      Usuń
  41. Zabieg 60% kwasem glikolowym jest bardzo łagodny dla mojej skóry. Ostatnio robiłam post o kwasach. Polubiłam ta metodę oczyszczanie skóry.

    OdpowiedzUsuń
  42. dla wyrównania kolorytu chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  43. zaczynam własnie stosowanie balsamu do ciała z kwasem glikolowym Le'Maadr :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham kwasy :D Co roku sobie serwują kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja mam zestaw z Belendy z 30% kwasem glikolowym. Jak na razie jestem po pierwszym zabiegu wykonanym z domowym zaciszu. Skóra jest bardzo gładka, a wszystkie małe krostki które do tej pory były pod skórą zostały "wyrzucone " na zewnątrz i się goją. Planuję przeprowadzać takie złuszczanie co 2 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA bym się bał mimo wiedzy na ich temat sam sobie robić

      Usuń
  46. ciekawy artykuł ;) o kwasie migdałowym już słyszałam o właściwościach złuszczających ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z najbardziej poplarnych kwasów :)

      Usuń
  47. Super sprawa z takim złuszczaniem

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja sama zaczęłam korzystać z kwasów i mówiąc szczerze widzę niezłą poprawę mojej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam! Może mi ktoś...coś...doradzi. Mam problem z trądzikiem głównie występuje na linii żuchwy, oczywiście w innych miejscach też, ale nie w takim stopniu jak tam. Kosmetyczka poleciła mi, aby zrobiła badania TSH, bądź ewentualnie udała się do endokrynologa jeżli wyjdzie coś nie tak. Zaleciła mi również oczyszczanie manualne i potem ewentualnie kwasy, ponieważ same kwasy na nieoczyszczoną skórę nic nie dadzą. Ale...słyszałam, że od oczyszczania manualnego się odchodzi. I bądź tu mądry??? Bardzo proszę o jakąś poradę, bo już nie wiem co mam robić. Aha i przed chwilą czytałam o kosmetykach z firmy Repachage- Hydra Medic Beta Hydroxy i dużo osób sobie je chwali. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA manualnego osobiście nie polecam ....
      Myślę, że badania są jak najbardziej ok, hormony, wymaz, krew, mocz polecam zrobić. Ja mam kamice nerkową więc u mnie tradzik to normalność, jak nerki padają to i cera się buntuje :)
      Przez internet nie jestem w stanie Ci pomóc, nie zobaczę pod lampą zmian itp.
      Jak pojdziesz i skonsultujesz wyniki z dermatologiem/lekarzem daj znać bardzo proszę :)

      Usuń
    2. Dwa proste hormony - testosteron i androstendion - da Ci wynik czy to jest na tle hormonalnym

      Usuń
    3. Dzięki za odzew. Jak tylko zrobię badania to dam znać. Choć zastanawiam się również nad terapią laserową.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  50. Oj jak ja dawno u kosmetyczki nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jeszcze z kwasami nie miałam do czynienia chociaż nie powiem chodzą mi takie myśli po głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !