14 kwietnia

Bielenda Super Mezo Power

Witam Was Ciepło

Ponieważ zaciekawiła Was bardzo recenzja serum z Bielendy - KLIK dlatego postanowiłem napisać kolejną recenzję kosmetyków z tej samej serii. Przedstawiam Wam krem oraz tonik Bielenda Super Mezo Power.

TONIK

OPAKOWANIE

Plastikowe z dobrym jakościowo otwarciem.


 SKŁAD/INFORMACJE


MOJA OPINIA

Tonik ma cytrusowy zapach, i oczywiście jak tonik wodnistą konsystencję mimo to wystarczy niewielka ilość płynu by przetrzeć nim cała twarz.

Tonik szybko się wchłania jednak zostawia satynową powierzchnię na skórze. Ponieważ zawiera bardzo małe ilości kwasów ja aplikuje go na noc, i tak mam rozległe przebarwienia na całej twarzy więc nie chcę sobie pogarszać tego stanu, szczególnie, że nastają ciepłe słoneczne dni.

Skora po ponad miesiącu używania regularnie toniku jest bardziej odświeżona, pory delikatnie zwężone i ma się uczucie czystości.
Jednak gdy odstawimy produkt wszystko wraca do normy - u mnie to aktywny trądzik, podskórne " gule " przebarwienia - jeśli chcecie prawdziwe zdjęcia bez obróbki mojej twarzy to piszcie, ale to na prawdę jest dla ludzi o mocnych nerwach, nie są to maluśkie przebarwienia i 3 wypryski .... uwierzcie.

KREM

OPAKOWANIE

Szklane, odkręcane.
KONSYSTENCJA

Lekka, jednak u mnie od zakupu troszkę " glutowata "



SKŁAD/INFORMACJE




MOJA OPINIA

Jak widać producent obiecuje na prawdę wiele, jednak moja twarz i tak wie lepiej i żyje własnym życiem. ( wyjaśnione przy toniku )

Ja trafiłem na krem, który miał lekko glutowato kremową konsystencję ( dajcie znać czy u Was też tak było ), która się wchłaniała, pozostawiając na skórze twarzy bardzo lekki film.

Tak jak w przypadku toniku, krem ma podobny zapach. Lekko cytrusowy.

Przy regularnym stosowaniu kremu, da się zauważyć różnicę aktywne wypryski się goją, skóra odzyskuje równy koloryt, jest ukojona i znacznie gładsza.
Jednak przy dłuższym stosowaniu zauważyłem zapychanie się cery - duże " gule " podskórne. A więc postanowiłem stosować kosmetyk co dwa dni wiec znów się unormowało.
Po ponad dwóch miesiącach krem przestał działać i stopniowo wszystko wracało do tego co było dawniej ( wyjaśnione przy toniku )

PODSUMOWANIE

Co sądzę o całej serii ? Najlepszym kosmetykiem jest serum ale stosowane tylko 3 razy w tygodniu, krem tonik to nie złe produkty jednak również trzeba używać z rozwagą. Pamiętajcie, że skóra na te kwasy się uodparnia a więc efekt nie będzie wieczny, stężenia kwasów w tych kosmetykach ( konsultowane z dermatologiem i kosmetyczką ) nie są duże, ale i tak radzę uważać na słońce.

152 komentarze:

  1. To serum stosowałem i było całkiem w porządku. Jednak tak jak piszesz - skóra się przyzwyczaja :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niesttey jak w przypadku kwasów tak jest :(

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie ten tonik. Muszę mu się przyjrzeć z bliska przy okazji zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serum lubię, krem stosuje od jakiegoś czasu ale coś brzydkiego zaczyna się dziać z moją skórą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mi też właśnie się tak działo. Odstaw go i stosuj co dwa dni :)

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam nic z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie ostatnio przyglądałam się tym produktom, zastanawiam się, czy kupić coś z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się nad tym tonikiem, ale w końcu kupiłam inny tez z kwasem migdałowym. Też mam problem z trądzikiem i przebarwieniami od wczoraj testuję krem ze śluzem ślimaka zobaczymy jak się sprawdzi :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka dni temu otworzyłam serum wraz z kremem, użyłam je wespół już trzy razy na noc ale to trochę za krótko aby wyrazić opinię. Mój krem nie ma glutowatej konsystencji, powiedziałabym nawet, że lekką, która po nałożeniu na twarz zmienia się w olejową i pozostawia taką samą powłokę. M. in. dlatego nie używam kremu na dzień, na szczęście rano nie ma po nim śladu, skóra jest nawilżona, gładka i miła w dotyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA nie polecam co dziennie uzywać:)

      To chyba moj krem był jakiś hmmm starszy ?

      Usuń
  8. Pomyślę o tym toniku, bo nie używam żadnego :D Najwyższa pora coś zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię tę firmę, miewałam toniki z tej firmy i zawsze byłam zadowolona, tylko nie z kremu BB a le europejskie kremy BB to zazwyczaj niewypały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kocham azjatyckie BB:) A jaki miałaś bb z bielendy ?

      Usuń
  10. Właśnie mam w zapasach krem i serum. Poleciła mi je Pani w Hebe na moje wyskakujące krostki i przebarwienia. Jestem ciekawa czy u mnie się sprawdzą te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielka szkoda, że produkty dają tylko tymczasowy efekt. Chyba nie zmienię zdania, że wyleczyć nas może dobry dermatolog, a nie produkty drogeryjne "idealne dla każdego". Również przez wiele lat męczyłam się z trądzikiem i mam nareszcie spokój. Żadne produkty z sieciówek nie pomogły, u mnie była potrzebna specjalistyczna, dermatologiczna terapia.
    Choć nie powiem, do podleczenia stanów zapalnych na pewno się sprawdzą.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh ile ja odwiedziłęm dermatologó ile ja się męczyłem z antybiotykami - każdy nowy to nowa nadzieja ... i ttylko nadzieja. Popsułem sobie nerki osłabiłem odporność poddałem się w walce antybiotykami uznałem, że szkoda zdrowia :(

      Usuń
  12. Bielende bardzo lubie choć z ta linią jeszcze nie miałam styczności :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Seria nie jest przeznaczona dla mojej skóry, ale jak widzę, nie mam czego żałować, bo na dłuższą metę się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię produkty Bielendy. Szkoda, że efekt jest krótkotrwały. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ochrona słoneczna to podstawa :) Mam ochotę spróbować toniku. Serum u mnie fajnie się sprawdza, na początku stosowałam codziennie, teraz raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tonik bardzo lubie a kremu nie mialam :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam tych produktów ale moim ulubionym tonikiem jest różowy z Nivea do skóry wrażliwej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nigdy nie używałam kwasów, ogólnie nie mam problemów z cerą, ale ciekawe jak by się sprawdził ten tonik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam akurat kwasów jest na prawdę mało ;)

      Usuń
  19. Mam to serum, chociaż ja używam głównie w celu zwężenia porów, mam też nadzieję na rozjaśnienie przebarwień - na trądzik mam inne produkty, bo kwas migdałowy jest jednym z tych delikatniejszych o ile się orientuję, a kwas laktobionowy też bardziej nawilża i regeneruje niż złuszcza tak jak niektóre mocne kwasy.
    Na trądzik chyba lepsze są kwasy salicylowy, LHA czy azaleinowy, no albo retionodiy. Aczkolwiek produkty Bielendy z tej serii przyjemne, do wspomagania czy prewencji mieszanej skóry bez wielkich problemów jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są to słabe kwasy delikatne :)

      JA większe sstęzenia używałem ale zrobiłem sobie wiecje krzywdy niż pożytku :(

      Usuń
  20. Tonik chętnie byśmy wypróbowały :) A ten delikatny cytrusowy zapach jest bardziej naturalny czy bliżej mu do takiego sztucznego?

    OdpowiedzUsuń
  21. Na przebarwienia i trądzik polecam tonik od Lirene (ten zielony, bo wybielającego jeszcze nie stosowałam) oraz serum i tonik Dermedic z serii Normacne, u mnie te kosmetyki spisują się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałem wybielający bardzo dobry jest :)

      Usuń
    2. O dzięki za info, to muszę sobie go kupić :)

      Usuń
  22. Nie znam zupełnie, za cytrusowy zapach bym polubiła w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Serum ma właśnie najlepsze opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko zależy od indywidualne jskóry akurat hehe

      Usuń
  24. Tonik mam, ale czeka jeszcze w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Krem wygląda jakby się rozwarstwił.. szkoda, że po odstawieniu toniku problem powrócił, ale nie ma co.. gdyby taki kosmetyk mógł pomóc, chyba nie byłoby dolegliwości typu trądzik.. tak czy siak, jakoś te produkty mnie nie zachęciły, choć zazwyczaj chwalę Bielendę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby wszystko działało jak producent obiecuje każdy byłby piekny cudny i ah oh :)

      Usuń
  26. Jesli dobrze wyczytałam i tonik wzmacnia przebarwienia skórne to nie dla mnie. Lubie przemyc twarz w kazdym momencie dnia żeby się odświeżyć, więc ten odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zalezy w jakim klimacie zyjesz ja uważam, że słońce + kwas = porażka nawet przy stosowaniu wit c ;)

      Usuń
    2. Czyli niestety kolejny do zapamięttania by nie kupować :)

      Usuń
  27. Kiedyś kusily mnie kosmetyki z tej serii, ale na szczescie jakoś mi przeszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że występowały takie komplikacje przy ich stosowaniu :/ Byłam przekonana, że to wręcz idealne produkty, dobrze, że nie kupiłam ich.
    Ja bym chętnie zobaczyła Twoje zdj bez obróbki, na pewno nie jest tak źle z Twoją cerą jak to opisujesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się włożyć takei zdjecie jak będe gotowy :) JEst źle uwierz mi, nie należę do tych ktorzy maja pare pryszczykow na krzyż mówią, ze maja mocny ostry stan zapalny co jest bzdurą :)

      Usuń
    2. Ok, więc będę czekać :)
      Aa i kupiłam szminkę z tej serii o których ostatnio pisałeś z Golden Rose, jest świetna <3 Jak będę dodawać o niej recenzję to na pewno napiszę u kogo na blogu po raz pierwszy ją zobaczyłam ;)

      Usuń
  29. Nic z tej serii nie miałam tylko używam płynu dwufazowego , którego bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  30. Sporo dobrego słyszałam o tej serii, ale sama nie wiem jakby się u mnie spisała. Z kwasami lubię serie Pharmaceris T, właśnie ostatnio pisałam recenzje i zastanawiałam się czy można używać latem. Niby stężenie małe, ale chyba jednak lepiej nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te z pharmaceris są bardzo bardzo delikatne :)

      Usuń
    2. pewnie dlatego dla mnie w sam raz:)

      Usuń
  31. Kupiłam niedawno ten tonik ale jeszcze nie używałam. Mam nadzieję, że mi się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  32. tonikiem mnie skusiłeś, zużywam takie produkty bardzo szybko :) moja mama tez ma problem z takimi podskórnymi gulami, i wiem doskonale, że to właśnie cera się jej zapycha ale weź tu ją naucz, że powinna myć twarz żelem rano i wieczorem i twarz tonizować :/ nie pilnuje tego, a później się dziwi skąd jej takie syfki wyskakują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie zawsze możesz ( jak z nią mieszkasz ) jej truć UŻYJ TONIKU !! :))

      Usuń
  33. Chętnie bym ten tonik zakupiła ze względu na odświeżenie, bo bardzo to lubię. Tylko nie podoba mi się, że to krótkodystansowiec :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapas moich toników można już liczyć w litrach, ale krem wydaje się być naprawdę fajny - poszukuje czegoś co nie zostawia grubej, tłustej formuły na twarzy ;/marzę o możliwości nie umalowania się rano, zwłaszcza teraz gdy moja skóra się znacznie poprawiła, jest to póki co nie możliwe bo od moich obecnych kremów poprostu się świece; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepeij się świecić imieć pewnosc, że skora jest nawilzona ;) !

      Usuń
  35. Szkoda, że te kosmetyki jednak nie do końca się sprawdziły... Tonik zaciekawił mnie, skoro ma małą ilość kwasów, to może wypróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przez jakiś czas używałam na noc solo olejku z awokado i powodował on u mnie nasilenie wyprysków. A z tego co widzę ten olejek jest dość wysoko w składzie kremu, więc raczej się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm jan ie prezentuje olejku żadnego ;)

      Usuń
  37. Z Bielendy lubię bardzo krem 'ogórek&limonka', który moim zdaniem oczyszcza cerę.

    OdpowiedzUsuń
  38. a ja stosuję jedynie kremy apteczne - dermokosmetyki :) inne się nie sprawdzają zupełnie :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Z chęcią wypróbowałabym tonik. Jestem go bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam ochotę na tę serię, ale najbardziej mnie ciekawi serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Po raz pierwszy widzę tę serię - zaciekawiłeś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Tak to już jest z tymi kosmetykami niestety.
    Wiosenne pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  43. Z tej serii mnie najbardziej serum kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbowac moją opinię znasz :)

      Usuń
  44. Miałam tonik i byłam nim zachwycona (o ile można zachwycać się tonikiem). Teraz postawiłam na ich tonik z serii nawilżającej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik to tez w sumie kosmetyk więc można ^.^

      Usuń
  45. szkoda, że po odstawieniu toniku cera wraca do stanu przed tonikiem;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety tak to jest w przypadku kwasów

      Usuń
  46. A ja w ogóle kremów nie używam.. Ostatnio chciałam w końcu jakiś kupić i padło na bb z Garniera. Jestem z niego tak niezadowolona, że żadnego już nie kupię ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. azjatyckie jednym zdaniem to mistrzostwo :) Garnier to dziwny wymysł koncernu ;)

      Usuń
  47. Miałam ten tonik i podobnie jak u Ciebie po zakończeniu jego stosowania stan skóry się pogorszył...

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie miałam jeszcze kremów z Bielendy, szukam teraz czegoś fajnego do mieszanej cery ale w drogeriach nic nie wpada mi w oko ;/ świetna recenzja - obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie miałam. , niemniej są ciekawe i dobrze że podkreślasz iż najlepiej nie stosować codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Serum szczególnie mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Interesujące ale widać faktycznie cera się przyzwyczaja i jest nawrót trądziku...

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie przypominam sobie, abym wcześniej miała do czynienia z firmą Bielenda, ale seria wygląda przyzwoicie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ciekawe produkty, nie znałam ich (nie słyszałam o nich wcześniej)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bielenda jest ostatnio bardzo często recenzowana, i robi się coraz popularniejsza. mnie osobiście kusi seria nawilżająca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie zastanawiamsię nad nawilżająca ale prawdopodobnie nawilżenie jest subtelne

      Usuń
  55. Nie miałam tych kosmetyków i raczej się nie zdecyduję, bo moja skóra wymaga innej pielęgnacji, ale odzywam się, bo wspominałeś coś o gulach, wypryskach... Nie wiem jakim sposobem wpadłam na olejek kamforowy (w aptece za grosze). Każdy pryszczol potraktowany tym olejkiem znika w trakcie doby, a takie twarde i bolące guzki - w dwie doby. Nigdy nie słyszałam, żeby ktokolwiek dzielił się tym sposobem na syfki, ale skoro na mnie działa, a prawie nic nie kosztuje, to może warto spróbować... a może pomoże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za poradę. Muzszę go nabyć bo już słyszałem o tym olejku :))

      Usuń
  56. Mnie jakoś bielenda nie interesuje chociaż od czasu do czasu sprawdzam co ma do zaoferowania bo dosyć często kosmetyki tej firmy zaczynają pojawiać się na blogach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo firma zaczyna wypuszczać coraz to ciekawsze propozycje kosmetyczne :)

      Usuń
  57. Bardzo lubię produkcji Bielendy mam sporo próbek z linii korygującej ale fakt z kwasami nie ma co przedabrzac szczególnie w lecie trzeba uważać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem tego samego zdania w końcu kwas to kwas : ]

      Usuń
  58. Serum nadal pozostaje w kręgo moich zainteresowań, ale toniku zaczęłam się nieco obawiać... Ostatnio moja skóra jest bardzo czuła na silniejsze w działaniu kosmetyki i chyba oszczędzę jej takich rewelacji.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  59. Krem rzeczywiście dziwaczną ma konsystencję, wygląda jak " uwarzony " :) Ale tonik i serum, chętnie wypróbuję.
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może mi się włąsnie taki trafił ; /

      Usuń
  60. Na co dzień używam toniku z Nivea, ale Bielenda mnie zachęciła. W końcu i tak stosuję ten kosmetyk regularnie, więc czemu nie spróbować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z nivea nic nie miałem ich składy są słabe jak dla mnie :(

      Usuń
  61. Też tak mam - paszcza się przyzwyczaja do kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  62. W moim przypadku żaden kosmetyk Bielendy się nie sprawdza.powodują podrażnienia skóry,i choć są tanie to zupełnie dla mnie nieskuteczne .

    OdpowiedzUsuń
  63. Znam bielende ale ich produkty sa za słabe jak dla mnie zreszta w Polsce sięgam po produkty Sensilis pharmaceris dermedic i to tylko tymczasowo nigdy nie zabieram ze sobą kufra z kosmetykami tylko kosmetyczkę ( z racji pracy raczej byłby nadbagaż ) jak cos braknie zastępuje to produktem na miejscu a z kwasami to nie prawda owszem przy dłuższym stosowaniu skora sie przyzwyczaja ale ja odstawiłam la roche posay i avene jakies 8 miesięcy temu i mi sie nic nie pojawia co do słońca jesli stosujesz kwasy na noc na dzien krem z filtrem i to min 30 tka pozdrawiam i tak wiesz kto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie Dermedic mnie kusi coś ostatnio mocno ^^

      Usuń
  64. Cholerka, mój krem nie był glutowaty... na pewno nie wyglądał tak jak Twój pod koniec zużycia. Hmmm może przechowujesz go w dusznej i wilgotnej łazience, albo na parapecie no nie wiem. Mój był nawet puszysty ale jego powierzchnia aksamitna nie była... przy rozsmarowaniu ok. Dziwne. Najlepiej wspominałem serum właśnie...

    Co do "przyzwyczajania się" skóry do kosmetyków to ZDECYDOWANIE, nie jestem wierzącym w tym temacie z prostego powodu. Jeżeli szpinak czy jarmuż jest bardzo zdrowy dla organizmu, to dlaczego po upływie lat nie przestaje dla nas być nadal zdrowy? Tak samo jest z pielęgnacją skóry, jeżeli nakładamy preparaty dobre dla naszej skóry czyli bez barwników i OBOWIĄZKOWO bez zapachów, bez drażniących składników, preparatu który posiada szeroki zakres różnych antyoksydantów, składników reperujących skórę czy tam wspierających regenerację i inne takie tam "bajery" to one nie przestają być efektywne.

    Często wybieramy to co jest w drogeriach bo o to ma kwasy, wiec hej dobry "deal" i się nie zastanawiamy nad składem. Wg mnie jest no właśnie mizerny, chociaż sam go miałem. Łukasz sam wiesz jaką masz skórę ;), wrażliwą, problematyczną więc nie dokładaj do pieca naperfumowanym dziadostwem i radzę poszukać coś z przebadanego aptecznego arsenału albo no nie wiem, dla mnie szkoda wydawać na szajs w drogerii bo dobre 80% jest g, warte. Już przebolę i wydam więcej a efekt widać jakiś już. Od siebie polecę kosmetyki Paulas Choice ale są drogie w piiii :), chociaż są super. Możesz spróbować zamówić próbki.

    Również nie załamuj się kiedy twarz wygląda źle po kwasach (takich profesjonalnych, polecam azelainowy dla naczynkowej) naprawdę warto dla efektów. Krem 50+ podstawa. Nie ma to tamto :)

    Powodzenia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze przechowuję w osobnej szafce na kosmetyki ^.^ ciemne suche miejsce :)

      Ale to jest krem z zawartością kwasów - a kwasy przyzwyczajają skórę i ich działanie słabnie :)

      Hmmm ... to fakt w sumei większośc kremów drogeryjnych jest oparta na glicerynie i wodzie nic wiecej /// no dobrze troszkę składników aktywnych, ktore są w stężeniu niewielkim i trudno by zadziałały " extra " - to po prostu kremy nawilżające.

      miałem już kilka kwasów ( profesionanych ) za każdym twarz wyglądała źle i długo się leczyła ... nic dobrego dla mnie :((

      Dzięki :**

      Usuń
    2. No skoro tak... moja koleżanka ma podobną cerę do Ciebie i kwasy robią na jej skórze totalną rozwałkę, no ale gdy przeboli swój "okres" i zadba o równowagę nawilżenia, natłuszczenia i ochrony przed słońcem jest naprawdę dobrze. Tylko, że ona to robi pod kontrolą dobrego dermatologa, i zabiegi na u kosmetologa. Pomocny był dla niej cicalfate z Avene. Wiesz, żeby kwasy działały odpowiednio nie potrzebne Ci jest bardzo wysokie stężenie, może być niskie ale musi działać w odpowiednim środowisku czyli niskim pH. No a w kremach różnie to bywa, jest dużo pierdółek, zapachów a to drażni i przyczynia się do zaczerwień, czy tam wysypów nawet, dlatego polecałem Ci Paulas Choice bo oni jako jedni z nielicznych informują jakie pH ma ich toner.

      Myślę, że wcale nie przyzwyczajają, kwas ciągle rozpuszcza skórę i to raczej nie powoduje że ona na złość użytkownikowi jeszcze bardziej grubieje, sztywnieje czy co tam robi. Powiedzmy jak pięty po zbyt mocnym pumeksie. xD

      No nie wiem, może pomoże Ci laser albo dermapen. Przecież każdy jest inny prawda? :)

      Usuń
    3. Hmm póki co na dermatologa mam bardzo mało czasu wstyd się przyznać, ale musze w końcu na nowo zacząć szukac tego jedynego dobrego :)
      Musze zobaczyć dziisaj za tym co polecasz, jesli chodzi o avene tym słynnym nawilżaczu - zawiera parafinę a jej na twarzy nie lubię ( na ciele mi nie przeszkadza )

      haha ładnie porównałaś :D .... ja jednak rozmaiwałem z kilkoma specjalistami i niesttey potwierdzają - kwasy z byt czesto stosowane moga przyzwyczajać :(

      Dermapen tym bardziej nie dla mnie bo mam zbyt dużo stanów aktywnych jak w przypadku lasera można je pominąc tak przy dermapenie będzie trudno.
      Jasne, każdy reaguje inaczej :))

      Usuń
    4. Będzie good nie ma takiej opornej skóry, żeby jej nie wyleczyć. :3

      Usuń
    5. dziek iza wsparcie będę nadal walczył ! :)

      Usuń
  65. Miałam z tych nowszych serii krem nawilżająco-matujący i pokochałam jedynie zapach tych produktów. Niby buzia wyglądała po nim ładnie, ale faktycznie po czasie zapychał. :( Nie wiem, co ta Bielenda! :(

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam serum z tej serii i nawet mi pomaga, ale właśnie boję się, że albo moja skóra się przyzwyczai (mam tak czasem) do kosmetyku i przestanie reagować albo jak mi się skończy, znowu mnie wysypie.
    Chętnie poczytałabym o sposobach na niedoskonałości u osób dorosłych, bo wiadomo, że to już nie jest to samo co u nastolatków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak napisałem, kwasy przyzwyczajają skórę szczególnie jak stosujesz co dziennie to serum.

      JA mam 21 lat ..... hmmmm rozplanuje posta o niedoskonałościach dlazego by nie :)

      Usuń
  67. Kusi mnie zarówno tonik jak i serum :) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !