EVELINE odzywka do rzęs Argan Oil

Hey Kochani :)

Jakiś czas temu stało się " bom " na odzywki do rzęs, różne osoby różnie pisały, było sporo zadowolenia czasem rozczarowań a i czasem nawet do akcji musiał wkroczyć lekarz. Moja mama stwierdziła, że należy do odważnych i zaczęła testować odzywkę do rzęs eveline argan oil. tak ja też mogłem, ale podziękowałem dlatego, że moje oczy są okropnie wrażliwe i nie wiadomo jakby się to skończyło, pamiętajcie, że wzrok macie jeden !.
Jak się skończył test ? Przeczytajcie.

OPAKOWANIE

Grafika bardzo ładna, niewątpliwie zwraca na siebie uwagę.
Często takie opakowania możemy zobaczyć w tuszach do rzęs.
W środku znajdziemy silikonową średnio miękką szczotkę która bardzo dobrze układa się na rzęsach co powoduje wygodne użytkowanie produktu.


KONSYSTENCJA/ZAPACH

Zbita trochę gęsta koloru białego - lepiej używać ją na noc.
Zapach - trochę oleisty, nie jest przyjemny ale też słabo wyczuwalny.

SKŁAD

kliknij by przybliżyć


OPINIA

Podziwiam moją mamę, że zaczęła " kurację " tego typu produktem ponieważ dużo się naoglądałem dziewczyn które ( po innych odzywkach innych firm ) miały zapalenie spojówek itp.

Najważniejszą sprawą jeśli chodzi o tego typu produkty jest to, że nie podrażnia, nie uczula, nie piecze a rzęsy nie wypadają masowo ( pamiętajcie też, że każdy z nas reaguje inaczej ) 

Moja mama ma krótkie i przerzedzone rzęsy co widać na zdjęciach załączonych niżej. chciałem by kosmetyk chociaż trochę je wzmocnij i wyrosły pojedyncze malutkie włoski które będą rosły i miały się dobrze - owszem rzęsy po ponad miesiącu użytkowaniu przestały wypadać, jednak ani wzrostu, ani wzmocnienia ich nie zauważyliśmy.

Plusem jest aplikacja - jest łatwa i przyjemna.

Czy nadaje się jako baza pod tusz ? Przy takich rzęsach absolutnie nie, odżywka zostawia na rzęsach białą maź po której tusz się ślizga i nie jest bardzo czarny.

Niestety jak odżywka do paznokci eveline 8w1 moja mama kocha tak ten produkt wręcz przeciwnie.

EFEKT

A oto efekt... a raczej jego brak po ponad miesiącu systematycznego nakładania.
Wybaczcie, że inne światło ale zdjęcia były robione w długim odstępie czasu.

Lewa strona - przed
prawa strona - po


Miał ktoś ? Może się u Was sprawdziła ?
Pochwalcie się efektami :)



YOUTUBE - subskrybuj !!

Share on Google Plus

Łukasz Bier

Witam Cię drogi czytelniku, zapraszam do obserwacji i komentowania.

92 komentarze :

  1. Ja po prawie 2 miesiącach zauważyłam wydłużenie i zagęszczenie rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale nie kusi mnie, mam za bardzo wrażliwe oczy. Po odstawieniu odżywki Revitalash, wypadały mi rzęsy, rosły sobie jak chciały, wolę na zimne dmuchać, tym bardziej że nie czuję takiej potrzeby. Wolę już olejek rycynowy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie duzo sie napatrzylem na przykre efekty innych odzywek u inncyh osob :(

      Usuń
    2. Olejek rycynowy nakładany na rzęsy przed snem potrafi zdziałać cuda czego nie można powiedzieć o tych wszystkich odżywkach wypchanych chemią ...
      Nie mniej jednak tej odżywki jestem bardzo ciekawa i już do mnie leci :)

      Usuń
    3. ja oleju rycynowego jeszcze nei stosowalem :)

      Usuń
  3. Dzielna mama - szkoda, że efekt marny uzyskała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam wersje biało zieloną, ale również nie widziałam żadnych efektów. Fajnie się spisywała tylko jako baza pod tusz :) Ja jeszcze po żadnej odżywce czy serum nie miałam uczulenia czy zapalenia spojówek. Teraz używam serum do rzęs z FM. Ogólnie wzrostu rzęs nie widzę, przy tego typu specyfikach. Może mam już na tyle długie, że dłuższe być nie mogą, ale zauważyłam, że lepiej się prezentują z tuszem :) Stały się mocniejsze, nie wypadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej mieć mocne niz dlugie po brwi ;p ale masz dlugie i teraz mocne wiec ok :d

      Usuń
  5. Nie miałam odżywek z tej firmy, wierna jestem najlepszej odżywce czyli- olejku rycynowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety efektu brak, a szkoda, bo zazwyczaj od takich produktów się dużo oczekuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jesli obietnice sa takie to tez tego oczekuje :)

      Usuń
  7. Miałam starą wersję tej odżywki i też nie dość, że nic nie robiła, to pod tusz się nie nadawała, bo potwornie sklejała rzęsy :( Tej jeszcze nie stosowałam, ale raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że odżywka nie dała oczekiwanych efektów..

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej odżywce, ale nie próbowałam. Nie spodziewałabym się jednak po niej spektakularnych efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mojej mamy nie ma efektów ale ubocznych tez nie :)

      Usuń
  10. no po tym raczej nic nie bedzie widac :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jej ale mam inną taką zielono białą i jest spoko jako baza pod tusz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie wiem co to za zielona a duzo osob o niej pisze ;p

      Usuń
  12. Szkoda, że efekty są marne. U mnie rewelacyjnie spisała się odżywka L4L z Oceanic, ale na kolejne opakowanie raczej się już nie zdecyduję, ze względu na bimatoprost w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Żeby moja mama była skora do takich testów... Ledwo ją na krem do twarzy namawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha gdybys wiedziała ile ja sie musze nastękać i pilnować żeby moja sie smarowała systematycznie ^^

      Usuń
  14. Mam starszą wersję i uwielbiam stosować pod tusz. Jakoś innego działania nie zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bu! Ja chwalę sobie odżywkę z Bell i L'biotica, a ta czeka w zapasach i jak na razie nie kusi mnie jej używanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam. Na rzęsy stosuję znaną już pomadkę z Alterry i sprawdza się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie nie wypadają na szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam jakąś odzywkę do rzęs z Eveline, pewnie już przeterminowaną. Nic nie robiła i nawet jako baza pod tusz się nie nadawała bo sklejała rzęsy. Może to ta sama tylko w starym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a już chciałam powiedzieć 'biorę', bo marzą mi się dłuższe rzęski.. no , ale skoro efekt mizerny to w takim razie nie wchodzi w grę taka 'kuracja';)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha no może na Ciebie inaczej zareaguje aczkolwiek z tego co osoby niektore mi pisza to nie maja działania tak jak moja mama : )

      Usuń
  20. Mam i bardzo lubię ! Używam tylko jako bazę pod tusz i świetnie wydłuża rzęski , mniej wypadają podczas zmywania makijażu i są zdecydowanie zdrowsze :P Wg mnie odżywka Eveline jest zdecydowanie lepsza niż produkty L'biotica

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zaciekawiłeś mnie tym produktem!
    miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  22. Eveline ogólnie rzecz ujmując, u mnie się nie sprawdza i nie kupuję ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam Eveline w biało-zielonym opakowaniu. Nie wiem, czy to nowe zamknięcie produktu, czy inny kosmetyk. W każdym razie - mam coś podobnego i...używam go jako bazy pod tusz. I już pomijam psychiczny komfort, to mam wrażenie, że trochę mi jednak pomógł po zdjęciu rzęs 1:1.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja z eveline lubię jedynie tusz do brwi.No i tusze mają spoko:D masz niesamowicie kochaną mamę <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakoś nie zaufałabym w takich sprawach Eveline. Bałabym się, że potem problem wróciłby ze zdwojoną siłą jak było w przypadku odżywki 8 w 1 do paznokci. Ale co do takich kuracji na rzęsy to koleżanka chwaliła maskarę z Loreal z olejkiem arganowym ;) Sama jeszcze nie miałam, bo cena, ale koleżanka bardzo sobie chwali. Używa dopiero tydzień a już jest zauważalna poprawa kondycji rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA Loreala nie koniecznie lubię ponieważ obiło mi się o uszy, że testują na zwierzetach ;/

      Usuń
  26. mam ja la używam jako bazę pod tusz (nie w celu regeneracji), rzęsy są dzięki niej ładnie wydłużone i podkręcone i do tego tusz się z nich nie osypuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśl tak zadziałała to chociaż tyle : )

      Usuń
  27. Szkoda, że mama nie jest zadowolona. Z odzywek miałam do czynienia tylko z xlash, efekt był zarówno u mnie jak i u mojej siostry. Przy czym zero podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są zdjęcia wiec widać że nie ma być z czego zadowolona hahaha :)

      Usuń
  28. Hmmm jakoś nie jestem przekonana do produktów tej firmy... U nich to zawsze wszystko 8 w 1, 5 w 1... A i tak zawsze klapa...

    OdpowiedzUsuń
  29. Tej nie miałam , ale advance vol.z eveline, też jedyne co zrobiła, to powstrzymała wypadanie , po za tym nic więcej. Tylko jako bazę pod tusz zrobiła na mnie wrażenie ;) a ta- opakowanie ma exclusive , ale opakowanie nie czyni ideałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie ta odżywka zrobiła niewiele, ale u mojej siostry zadziałała super!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ten produkt, dostałąm go ale nadal leży i czeka na swoją kolej. Testowałam 4 lashes ale mnie nie zachwycił :/ Fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Stosuję ją od jakiegoś czasu, nie zauważyłam do tej pory jakiś zmian w wyglądzie moich rzęs.
    Za to świetnie sprawdza się ona u mnie jako baza pod tusz, więc choćbym miała kupować ją tylko z tego względu, na pewno będę to robić. Po nałożeniu też odżywki tusz na rzęsach wygląda o niebo lepiej (przynajmniej u mnie ). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzę, że zdania bardzo podzielone : ]

      Usuń
  33. U mnie spisala sie rewelacyjnie, a po wytuszowaniu rzes wygladaja jak sztuczne. Po 2 tyg juz cos mi sie zaczelo poprawiac :) ale teraz chyba odstawie na jakis czas bo oczy zaczely mnie troche bolec

    OdpowiedzUsuń
  34. A miałam kupić! Ich białą ,,bazę" bardzo lubię, była niezła pod tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przez ręce przeszło mi wiele odzywek ale dopiero ta mnie zachwyciła , jestem z niej zadowolona , tubka starcza mi na bardzo długo mimo systematycznego stosowania. Już zdążyłam kupić dwie jedna sobie a druga siostrze i jestem pewna,ze jej rownież się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mojjej mamy jak widąc niestey nie podziałała

      Usuń
  36. Trafiłam u Ciebie na ten post! U mnie jako serum ten produkt w ogóle się nie sprawdził ALE jako baza jak najbardziej! Ja jestem zadowolona z efektu jaki daje nałożona pod tusz (używam Dioshow). Nie zauważyłam żeby kolor był mniej czarny. Za to na pewno są dłuższe i grubsze :)
    Jeśli chciałbyś wspomóc mamę w doprowadzeniu rzęs do lepszego stanu na dłużej to osobiście polecam long4lashes firmy oceanic! Nakłada się na noc. To jest prawdziwe serum. Używam już miesiąc i naprawdę widać efekt. Rzęsy są mocniejsze, dłuższe! i zagęszczone. Cena nie jest jakaś wygórowana (w aptece dbam o zdrowie zapłaciłam 59zł) a starcza na mega długo bo wystarczy tylko troszeczkę, żeby nałożyć produkt na całą linię rzęs. Moim zdaniem jest to fajna alternatywa dla Revitalash która zabija mnie ceną na dzień dzisiejszy :p Co do podrażnień - również mam wrażliwe oczy, mało któych tuszy mogę używać bo wszystkie mnie uczulają, to samo z kredkami do oczu (tu właściwie tylko clinique sprawuje się ok) a przy tej odżwyce nic się nie dzieje. Ważne żeby nie wsadzić sobie do oka bo wtedy szczypie! I nie nakłądać na dolne rzęsy. Spróbujcie jej jesli jeszcze nie próbowaliście bo jest genialna (przygotowuje recenzje na ten temat więc za jakiś czas na pewno się pojawi ze zdjęciami przed i po ) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak trafiłaś ? :))

      long4lashes planuje własnie zakupić jej na urodzinki :)

      Dzięki :**

      Usuń
  37. Używałam różnych odżywek do rzęs i żadna z nich nie dawała widocznych efektów po miesiącu stosowania- minimum 6-8 trwała odbudowa rzęs.
    Akurat Eveline to dla mnie bardziej baza niż odżywka więc nie oczekuję po niej cudów. Jako baza u mnie sprawdza się świetnie trzeba tylko dać jej chwilę, żeby podeschła na rzęsach przed nałożeniem tuszu.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja zaczęłam testy z lash volution

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !