Oczyszczające płatki na nos

Witam Was Moi Kochani :)

Zapraszam dzisiaj Was na recenzję oczyszczających płatków na nos.
Kupiłem je w drogerii NATURA za ok 10 zł

OPAKOWANIE

Kartonowe, w środku 5 jednorazowych płatków na nos.




SKŁAD/INFORMACJE

Kliknij by przybliżyć

MOIM ZDANIEM

Kontrowersyjny produkt. Sam nie wiem co o nim sądzić, ponieważ producent obiecuje oczyszczanie itp. czy ja to zauważyłem ? NIE.
Może taka kuracja należy do bardzo cierpliwych ale i też tych którzy mają gruby portfel, ponieważ zużyłem już całe opakowanie ( 5 sztuk plastrów ) i niestety ale efekt jest bardzo mały.

Jak to się robi ?
Moczy się nos by był wilgotny, następnie nakłada się plaster i odczekuje ok 10 min, zaś potem zdejmuje się go jednym pociągnięciem ( schodzi całkiem dobrze, jeśli jednak za wcześnie go oderwiemy zostawia czarne ślady które znów trzeba domyć ... )
Za pierwszym razem na plastrze zostało trochę wyciągniętego " brudu " ( zauważycie na czarnej stronie ile tego jest ) więc się ucieszyłem ,że jednak coś działa. Za kolejnymi razami efekt był bardzo niewielki, nie widziałem by coś ten " węgiel " wyjął z nosa mego...

Ogólnie myślę, że raz na jakiś czas przed większym wyjściem można się pokusić na takie plastry, ale z pewnością nie jest to kosmetyk którego powinniśmy szukać dniami i nocami ponieważ cudów zdecydowanie nie zrobi.

A jak u Was sprawdzają się tego typu produkty ??

ROZDANIE

YOUTUBE - subskrybuj !!
Share on Google Plus

Łukasz Bier

Witam Cię drogi czytelniku, zapraszam do obserwacji i komentowania.

73 komentarze :

  1. Nie stosuję tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już zupełnie zwątpiłam w kupowanie takich płatków bo najnormalniej w świecie nie działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam je i niestety u mnie się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem o tyle szczęściarą, że nie znam problemu porów czy wyprysków :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Też je miałam i dokładnie takie efekt jak u Ciebie czyli minimalny ;) ale testuję inne i może w końcu trafię na te, które działają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mialem zazjatyckiego rynku i o wiele lepiej się sprawdzały z taką różowa świnką :)

      Usuń
  6. zdecydowanie bardziem sklaniam sie ku maseczkom oczyszczajacym niz takim wynalazkom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że lepiej działają

      Usuń
  7. też je mam, mojemu chłopakowi wyciąga tego mnóstwo mi niestety już nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam takie plastry z Hebe. Oddałam chłopakowi bo mnie nic nie dawały :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czasami poeksperymentować z plastrami z różnych firm, ale szczerze powiedziawszy jestem fanką żelatynowych plastrów : ))
    Pisałam tutaj o tym ( masz od razu proporcje itp. ) http://cuore-fiore.blogspot.com/2013/01/plasterki-na-wagry.html
    Może nieprzyjemne jest ściąganie, ale efekty są no i sposób bardzo tani i szybki : ))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś spróbowałam, ale za szybko odkleiłam plaster i nie było efektu wow :c No ale muszę przyznać, że coś tam wyciągnęły :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze takich plastrów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słysze o takim czyś:)
    pozdrawiam cieplutko!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze nie zastanawiały, ilekroć ich nie mijałam w którejś drogerii. Jednak po Twoim opisie widzę, że raczej się na nie nie skuszę ;) Najlepsza jest glinka, dla mnie zielona jest zbyt mocna (mam wrażliwą skórę), ale już biała czy różowa krzywdy nie robi. Oczyszczenie jest całkiem, całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię glinki... aczkolwiek obecnie są dla mnei za mocne :(

      Usuń
  14. Tej marki nie mialam, jakiejś innej, ale nie pamietan jakiej. W każdym razie tamte dzialaly, ale trzeba bylo zwrscsc uwage na właściwe przyklejenie i nawilzenie, bo inaczej platek nie dotykał dobrze skory i nie mial szansy zadzialac. Ja po polozeniu go jeszcze nakladalam delikatna warstewke wody i wtedy dzialal, a testowalam i na sobie i na mezu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przestałam wierzyć już w takie rzeczy. Teraz uważam, że czasem lepsza maseczka wyciągnie więcej niż plasterki... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również jestem posiadaczka tych plastrów. Ja kupiłam je za 1f. Tak jak piszesz za pierwszym razem moze cos tam sie oderwało.. Kolejnym razem nie było juz takiego efekty

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś kupiłam mężowi płatki marki Montagne Jeunesse i sprawdzały się świetnie, pięknie oczyszczały, choć może nie całkowicie, ale myślę, że takie działanie ma tylko mechaniczne oczyszczanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie używam takich cudeniek, zraziłam się po takim produkcie do mariona, płatki zamiast oczyścić to zapchały pory :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marion nie ma dobrych skladow niesttey

      Usuń
  19. Miałam kiedy takie plastry z Nivea i coś tam robiły chociaż szału nie było. Teraz jednak są zdecydowanie za drogie na allegro, żebym się na nie ponownie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda, że się nie sprawdzają za dobrze... ale w sumie nie wierzę w super działanie takich płatków ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam, że te plasterki to lipa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niesttey aż tak dobrze nie działają

      Usuń
  22. jak dla mnie najlepsze plastry są z Mariona. U mnie sprawdzają sie idealnie,a zużyłam już chyba 10 opakowań:D

    OdpowiedzUsuń
  23. mam te same i używam ich chyba raz na miesiąc tylko po to by je zużyć

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś zamawiałam jakieś plasterki ze strony kosmetyki z ameryki i były świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nei zamawialem z tej storny...

      Usuń
  25. Tak myślałam, że te plasterki mogą dawać mało widoczny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Powiem Ci, że te z węglem są i tak lepsze od tych takich białych :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi te plastry węglowe nic nie dawały, ale miałam inne z biedronki i one już dają rezultaty. Ale trzeba wiedzieć że głębokich zaskórników nie ma szans usunąć, tylko te płytsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, ż ete płytsze mialem zbiedry i w miare dawaly rade

      Usuń
  28. miałam je i niestety zero efektu, najgorsze ze naskórek zdzierały ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Plasterki na nos kojarzą mi się z amerykańskimi filmami dla nastolatek :) Może za dużo Disney Channel oglądałam :P No ale nigdy nie skusiłam się na takie plasterki, za to kiedyś zrobiłam domowej roboty z żelatyny, tylko niepotrzebnie nałożyłam na resztę twarzy (chcąc pozbyć się też z innych partii) i kurcze zamiast oczyszczenia z paskud, wydepilowałam sobie pyszczek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah ja nigdy nie oglądałem :(:(
      hahaha jesteś hardcorem :D ja musze sprobowac tych żelatynek :)

      Usuń
  30. Zrób sobie maskę z żelatyny na nos - oczyszcza bosko.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie miałam nic takiego i jakiegoś parcia nie odczuwam ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie jak na razie królują paski które były dostępne swego czasu z Biedronce a teraz stacjonarnie można je dostać w Hebe i spisują się całkiem fajnie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też je mialem i tez jakos tak sobie dawaly rade

      Usuń
  33. nigdy nie kupowałam, ale robiłam coś w tym stylu takie domowe niestety średnio się spisały a że nie lubie zapachu żelatyny to dałam sobie spokój :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duzo osob poleca platki żelatynowe :)

      Usuń
  34. u mnie sprawdziły się tylko punktowe plasterki z Rossmanna z serii Synergen:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mialem na nie ochote ale nie wiem czy na dluzsza mete to daje cos

      Usuń
  35. Ja mam taką maskę czarną i psińco ona daje :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację !
Odwiedzam Was wszystkich !